22.11.2011 | Czytano: 2612

Krwawy Sport (+zdjęcia)

Raz na cztery lata w Nowym Targu odbywa się turniej tenisa stołowego w formie full contact inaczej zwany KUMITE. Na turniej zaproszenia otrzymują tylko najlepsi z najlepszych. Turniej odbywa się już od setek lat, a jego wygranie to wieki prestiż. Jednym z zawodników jest Tadeusz Dux Kliszcz. W młodości włamał się do mistrza ping ponga Ma Longa chcąc ukraść rakietkę do tenis stołowego.

Został jednak złapany i otrzymał pierwszą lekcję od wielkiego mistrza. Od tego momentu zaczynają się mordercze treningi doprowadzające Kliszcza do granicy wytrzymałości. Wszystkie elementy wykorzystane w treningu mogą się kiedyś przydać. Czasami nawet bardzo głupie zadania jak wyciąganie rybek z akwarium na czas, albo udział w nocnej wyprzedaży w markecie, przy zgaszonych światłach. Dlatego Tadziu jest pilnym uczniem nie strzela żadnych foch i sumiennie wykonuje polecenia. Jego marzeniem jest wygrać turniej Kumite, i zostać pierwszym mieszkańcem Małego Cichego, który tego dokonał. Nie ma lekko na turniej stawiła się cała śmietanka albo jak to mówią crême de la crême tenisa stołowego. Każdy z nich reprezentuje inny styl i każdy dysponuje inną techniką gry, którą przedstawimy później. Jednym z najgroźniejszych przeciwników Tadka jest bezwzględny i piekielnie niebezpieczny Chong Jan Pędzimąż. Chong jest wielokrotnym zwycięzcą turnieju Kumite posiada najwięcej zwycięstw, jest zawodnikiem grającym obustronnie z nastawieniem na mocną grę backhandową. Jego mocną stroną jest silna psychika dzięki której wygrał już nie jedną końcówkę seta będąc praktycznie na przegranej pozycji. Fazę grupową Tadek przechodzi dość gładko jednak do pewnego momentu kiedy naprzeciw niemu staje Łukasz Paco Magulski. To twardy zawodnik, jego mocny i skuteczny styl walki dało się zauważyć obserwując jego wcześniejsze walki. Podstawową bronią Paco jest mocny rotacyjny top spin forhendowy i doskonała walka w półdystansie. Zawodnik, który wygra przejdzie do wielkiego finału z szansą na wygranie całego turnieju. Zmagania obu zawodników były bardzo wyrównane o końcowym sukcesie Tadka zaważyła niesamowita szybkość i precyzja( wyciąganie rybek z akwarium na cos przydało się).

W wielkim finale na Tadeusz czekał już Chong, który swoją grupę wygrał praktycznie bez utraty seta. Jest pewny zwycięstwa. Zaczynają, początek seta zawodnicy badają się, sprawdzają swoje mocne i słabe strony. Delikatna przewaga Kliszcza i on wygrywa pierwszego seta. Drugi set mocnym akcentem rozpoczyna Jasiu uzyskując nieznaczną przewagę jednak Kliszcz nie powala mu odskoczyć i kontroluje przebieg seta ostatecznie go wygrywając. Jasiek mocno podenerwowany całą sytuacją ucieka się do drobnego podstępu oślepiając Kliszcza tajemniczym proszkiem, jednak Tadek jest przygotowany na taką ewentualność( tutaj przydała się nocna wyprzedaż w hipermarkecie) i praktycznie nic nie widząc wygrywa trzeciego seta i całe spotkanie. Cel osiągnięty mistrz i żona będą zadowoleni.

Wyniki szóstego turnieju
1. Tomasz Wolski 11
2. Tadeusz Kliszcz 10
3. Jan Pędzimąż 9
4. Piotr Cesacz 8
5. Łukasz Magulski 7
6. Maciej Pajerski 6
7. Paweł Leśny 5
8. Marek Borowicz 4
9. Andrzej Kosiorowski 3
10. Konrad Dygoń 2
11. Stanisław Nykza 1
12. Dariusz Drobny

Punktacja ogólna po sześciu turniejach
1. Tomasz Wolski 76
2. Jan Pędzimąż 68
3. Tadeusz Kliszcz 59
4. Piotr Cesacz 52
5. Łukasz Magulski 47
6. Konrad Dygoń 37
7. Maciej Pajerski 30
8. Paweł Leśny 28
9. Karol Stępiński 24
10. Mietek Wlaczyk 18
11. Marcin Łowas 16
12. Marek Borowicz 14
13. Heniek Caputa 12
14. Stanisław Nykaza 11
15. Andrzej Kosiorowski 7
16. Andrzej Petryla 6
17. Antoni Kolasa 2

Krwi nie było ale jakie zmagania i atmosfera.
Wszystkich sympatyków tenisa stołowego zapraszam na małą halę ośrodka sportowego „Gorce” w każdy poniedziałek godz. 20

Tekst Piotr Cesacz
Foto Maciej Pajerski

Komentarze







reklama