22.10.2011 | Czytano: 2482

Umówili się? (+zdjęcia)

Zarówno tenisistki Gorców, występujące w pierwszej lidze, jak również panowie tego klubu ( druga liga) odnieśli imponujące zwycięstwa. Jakby się umówili, po 10:0. Panie wykorzystały potknięcie Nysy i objęły przodownictwo w lidze. I liga kobiet

Nowotarżanki nie miały litości dla „czerwonej latarni” tabeli. Nie pozwoliły na wiele rywalkom. Zresztą tak powinien grać aspirant do gry w ekstraklasie. Nie pozwolić podnieść głowy przeciwniczkom, by wiedziały, z kim mają do czynienia. Głównie mecz toczył się – używając terminologii piłkarskiej – do jednej bramki, z dwoma wyjątkami. Dwa spotkania były zacięte i jedyne, które dostarczyły emocji znudzonej publiczności.

Rządził i dzielił pierwszy stół. Zaimponowały dziewczęta, które oddały gospodyniom tylko jednego seta. Kalawa, która zawsze potrzebuje dłuższej rozgrzewki, przegrała go na „dzień dobry”. Pozostałe sety Gosi bez historii, robiła z rywalką, co żywnie zapragnęła. Podobnie jak jej koleżanki w kolejnych pojedynkach.

Drugi stół w dwóch pojedynkach dostarczył sporo emocji. Szczególnie Aleksandra Mozdyniewicz w ostatnim pojedynku, który rozstrzygnęła po pięciosetowej walce. Z Kawalec wygrywały na przemian. Nieparzyste partie nowotarżanka, piąty do 7. Ola debiutuje w tym sezonie w gronie pierwszoligowym. Przed tym meczem miała na koncie jedno zwycięstwo. W Brzostku powiększyła wzbogaciła konto o dwie wygrane.

Do białości rozgrzał publiczność debel. Mozdyniewicz z Godlewską musiały sporo się na pocić, by wyjść zwycięsko z potyczki z parą Kawalec i Kubas. Nowotarżanki przegrały pierwsze dwa sety, oba na przewagi do 10. W trzecim w puch zmiotły gospodynie, oddały im tylko jedna piłeczkę. Czwarta partia do 9 dla góralek, a ostatnia to zażarty bój, który zakończył się w zwycięstwem nowotarżanek 14:12.

Brzostowianka Brzostek – Gorce Nowy Targ 0:10
I stół: Ewelina Wojdyła – Małgorzata Kaława 1:3, Katarzyna Kubas – Paulina Kowalczyk 0:3, Wojdyła, Magdalena Brzozowska – Kalawa, Kowalczyk 0:3, Wojdyła – Kowalczyk 0:3, Kubas – Kalawa 0:3;
II stół: Brzozowska – Aleksandra Mozdyniewicz 1:3, Magdalena Kawalec – Iza Godlewska 0:3, Kawalec, Kubas – Godlewska, Mozdyniewicz 2:3, Brzozowska – Godlewska 0:3, Kawalec – Mozdyniewicz 2:3.


II liga mężczyzn
Gorce były faworytem z beniaminkiem drugiej ligi. Słopnice wystawiły dwa zespoły, ten pierwszy jest jednym z najgroźniejszych rywali górali do wygrania drugiego frontu. Młodzi słopniczanie traktują występy w tej klasie rozgrywkowej szkoleniowo, jako jeden stopień wyżej w swoim rozwoju. Młodzież, wzmocniona doświadczonym zawodnikiem Grzegorzem Palaczem nie sprostała nowotarżanom.

Pingpongiści Gorców udzielili profesorskiej lekcji przyjezdnym. Pierwszy stół nie oddal rywalowi nawet seta. Wszystkie pojedynki kończyły się gładko i szybko. Kibice dreszczyk emocji przeżyli tylko na drugim stole w pierwszym pojedynku. Jakub Czyszczoń rozpoczął fantastycznie od prowadzenia 2:0, ale potem coś zacięło się w jego sprawnie działającej maszynce. – Zbytnio się rozluźnił i stąd pięciosetowy pojedynek – ocenił prezes Gorców, Józef Guzik. Przegrał kolejne dwie partie, w tym czwartą do jednego. Zanosiło się na sensację, bo piąty set wcale nie był łatwy dla Podhalanina. Skończył się dla niego dość szczęśliwie, wygrywał go na przewagi do 10.

Drugi stół oddał przeciwnikowi pięć setów. – Chłopcy kontrolowali grę. Przegrane sety to chwile dekoncentracji – twierdzi prezes. – Wywiązaliśmy się z roli faworyta. Nie miał się nam kto postawić, bo doświadczony Palacz jest zawodnikiem tylko grającym, a nie trenującym. Nasi młodzi jeszcze nie osiągnęli apogeum. Muszą podnosić umiejętności, niemniej postawiliśmy przed nimi ambitny cel, wygrania ligi. Myślę, że jak się sprężą, to wykonają zadanie. Za tydzień czeka ich trudne zadanie. Nie wiem czy dojdzie do dwóch zaplanowanych spotkań, bo czekam na decyzje z Oświęcimia. Chcemy tam rozegrać mecz w piątek, a dzień później z pierwszym zespołem Spektrum.

Gorce Nowy Targ – Spektrum II Słopnice 10:0
I stół: Marek Mozdyniewicz – Grzegorz Palacz 3:0, Mikołaj Kierski – Paweł Bolsęga 3:0, Mozdyniewicz, Tomasz Klocek – Palacz, Bolsęga 3:0, Mozdyniewicz – Bolsęga 3:0, Kierski – Palacz 3:0;
II stół: Jakub Czyszczoń – Łukasz Matusiak 3:2, Tomasz Klocek – Adrian Kaim 3:1, Czyszczoń, Kierski – Matusiak, Kaim 3:1, Czyszczoń – Kaim 3:0, Klocek – Matusiak 3:1.

Tekst Stefan Leśniowski
Zdjęcia Mateusz Leśniowski
 

Komentarze







reklama