11.09.2011 | Czytano: 1615

Klasa C: Kolejne rozstrzygnięcia

Na Podhalu rozpędza się najniższa klasa rozgrywkowa Klasa C. Po rozegraniu drugiej kolejki powoli klarują się tabele grupy wschodniej i zachodniej.

 

 

 

 

 

KLASA C - WSCHÓD
KS Niedzica - Skałki Trybsz 2-0 (1-0)
Bramki: Maciej Kowalczyk, Marian Bogaczyk

Żółte kartki: Milaniak, Kowalczyk – Łojek, Gronka, Pawlica

Skałki: Pawlica Michał – Kaczmarczyk, Waksmundzki(Łukasik 72), Kwak, Rabiański, Gronka, Zygmuntowicz, Pawlica Andrzej(Pawlica Wojciech 60), Modła(Husi 24), Koszut, Łojek(Miśkowicz 85).


W derbach Gminy Łapsze Niżne lepsza okazała się KS Niedzica, która zasłużenie pokonała ekipę z Trybsza 2-0. Sytuacje bramkowe można policzyć na palcach jednej ręki. Mecz był typowym spotkaniem walki, walczono o każdy metr boiska. Stąd też wiele fauli, niepotrzebnych złości i niezdrowej atmosfery na boisku. Obydwie ekipy nie szanowały się, jednak duży wpływ na to mieli sędziowie, którzy w pierwszej połowie zupełnie się pogubili. Nie byli konsekwentni w swych decyzjach, nie potrafili przytemperować zawodników. Już w 8 minucie spotkania wynik otworzył Maciej Kowalczyk. Rzut różny wykonywali gospodarze, błąd popełnił bramkarz gości, wypuścił piłkę z rąk wprost pod nogi Kowalczyka, uderzył jednak został zblokowany przez Andrzeja Pawlicę, druga próba była już skuteczna i piłka zatrzepotała w siatce Skałek. Skałki próbowały strzałami z dystansu doprowadzić do wyrównania, Zygmuntowicz z 30 metra uderzył, jednak piłka zatrzymała się na poprzeczce. W 40 minucie znów Zygmuntowicz z środka boiska próbował, ale piłka po jego atomowym uderzeniu trafiła w słupek. W 42 minucie Kaczmarczyk faulował w polu karnym, sędzia bez zastanowienia wskazał na jedenastkę. Do piłki podszedł Marian Bogaczyk, jednak ostoja Skałek wybroniła rzut karny, w pełni rehabilitując się za wcześniejszy błąd. W końcówce Waksmundzki zderzył się z bramkarzem KS Niedzicy Pawłem Bogaczykiem, potrzebna była interwencja sztabu medycznego obu ekip.

W drugiej połowie znów była zacięta walka, jednak sędzia zaczął sięgać już po kartki, co ostudziło gorące głowy zawodników. W 60 minucie poprzeczkę ostemplował Szymon Kowalczyk. W 69 minucie Łojek mógł pokonać Bogaczyka, jednak piłka po jego strzale głową minęła bramkę. W 80 minucie Marian Bogaczyk uderzył na bramkę Trybszan, piłkę próbował wybić głową Kaczmarczyk, jednak tak niefortunnie interweniował, że bramkarz Skałek mimo rozpaczliwej interwencji wyjmował futbolówkę z siatki. W 88 minucie Husi trafił do bramki Niedzicy, jednak sędzia odgwizdał pozycję spaloną.

Podsumowywując, spotkanie nie było widowiskowe, trwała walka, czasami zawodnicy zapomnieli o Duchu Fair Play. Udzieliło się to także działaczom, którzy żywiołowo reagowali na faule. Jednak mecz mógłby zupełnie inaczej wyglądać, gdyby Zygmuntowicz miał lepiej ustawiony celownik.

- Spotkanie nam nie wyszło, trudno na gorąco szukać przyczyn porażki. Nie było tego „Powera”, pociągu na bramkę. Graliśmy ospale, anemicznie. Z Jurgowem trzeba było hamować zawodników, bo się zbyt zapędzali, dzisiaj... graliśmy schowani, drużyna była ustawiona neutralnie, a grała defensywnie. Niedzica nas zaskoczyła, grała 3 napastnikami, co jest niespotykane w C klasie. Obrońcy byli lekko zaskoczeni taką sytuacją. Inna sprawa, że forma została w busie. Jeżeli miałbym kogoś wyróżnić to Zygmuntowicza, bo szarpał oraz Gronkę i tradycyjnie bramkarza. Łojek i Waksmundzki narzekają na urazy. Szkoda, że sędzia już w pierwszej połowie nie dawał kartek, bo uspokoiło by to grę, nie było by tej złośliwości. Mnie też się zdarzyło w tym meczu, toteż biję się w pierś i przepraszam – podsumował prezes, trener LZS Skałki Trybsz Piotr Miśkowicz.

Tekst JBM lzsskalkitrybsz.futbolowo.pl

W pozostałych meczach:
Zawrat Bukowina Tatrzańska – Wicher Dursztyn 5-1 (1-1)
Juta Krośnica -Spływ Sromowce Wyżne 1-5 (0-3)
Gronik Gronków – Murań Jurgów 4-0 (3-0)

LP
DRUŻYNA
MECZE
PUNKTY
BRAMKI
1
Zawrat
2
6
10-4
2
Niedzica
2
6
6-3
3
Spływ
2
3
8-5
4
Gronik
2
3
7-5
5
Wicher
2
3
7-7
6
Skałki
2
3
2-2
7
Murań
2
0
0-6
8
Juta
2
0
3-11

KLASA C - ZACHÓD
MKS Babia Góra II - Podhale Nowy Targ 7-0
Bramki: Kulawiak x2,Jazowski,Sitarz,Paweł Lach, Kramarz, K.Michalak

Babia Góra II: Ignaciak - Jazowski, M.Michalak, Piotr Lach, Sitarz - Paweł Lach, Kulawiak, P.Michalak, B.Kudzia - K. Michalak, Kramarz

Po raz kolejny Lipniczanie zaczynają dobrze mecz, już w 2 minucie dobrą centrę Pawła Lacha wykorzystuje Kulawiak i mamy 1-0. Wynik podwyższa K.Michalak po kolejnym podaniu Lacha. Lipniczanie nie poprzestają na atakach. W polu karnym faulowany zostaje P. Michalak, a jedenastkę wykorzystuje Sitarz. Na 4-0 podwyższa Kulawiak wykorzystując sytuację 1 na 1 z bramkarzem. Paweł Lach dokumentuje swój bardzo dobry występ akcją ze skrzydła i trafia po długim rogu. W 36 minucie Kramarz mija bramkarza i z ostrego kąta trafia dopełnia formalności. I przyszedł czas na bramkę rundy a może nawet sezonu. Jazowski zrobił z piłką 60-metrowy rajd nawinął obrońcę i strzelił pięknie przy słupku. Goście przyjechali w dziewiątkę

Lipniczanie mieli więcej okazji do podwyższenia prowadzenia, ale bramkarz Nowego Targu dwoił się i troił na bramce. Mecz został przerwany w 46 minucie na skutek zdekompletowania drużyny Podhala II.

Tekst Mksbabiagora2

W pozostałych meczach:
Podgórki Krauszów - Orawa II Jabłonka 3-2 (1-1)
Biali Biały Dunajec - Lepietnica II Klikuszowa 2-0 (2-0)
Krokus Pyzówka – pauza

LP
DRUŻYNA
MECZE
PUNKTY
BRAMKI
1
Babia Góra II
2
6
11-3
2
Podgórki
1
3
3-2
3
Lepietnica II
2
3
2-2
4
Biali
2
3
4-5
5
Podhale II
2
3
5-9
6
Orawa II
2
0
5-7
7
Krokus
1
0
0-2

Wyniki zebrała Ryb

Komentarze







reklama