10.08.2011 | Czytano: 1829

Szarotki” na lodzie(+zdjęcia)

Hokeiści nowotarskiego Podhala wreszcie doczekali się zamrożenia tafli i przeprowadzili pierwszy trening na lodzie. Są ostatnim zespołem z PLH, który dostąpił tego „zaszczytu”.

- Nareszcie coś innego, bo przygotowania na sucho już wszystkim wychodziły bokami – mówi kapitan Podhala, Rafał Dutka, chociaż dla nie był to pierwszy kontakt z lodem. Dzięki powołaniu do drużyny narodowej miał okazję trenować na lodzie w Krynicy i rozegrać pierwsze sparingowe potyczki w memoriale Ludwika Czachowskiego w Toruniu. W turnieju tym brał również udział Piotr Kmiecik. Lodu „łyknęli” podczas zgrupowania w „Perle Wód” – Kasper i Władysław Bryniczkowie oraz Bartłomiej Niesłuchowski i Sebastian Mrugała. Ich koledzy z drużyny mieli mniej szczęścia i z każdym dniem malowało się na ich twarzach zniecierpliwienie.

Podhale jako ostatnie z grona ekstraklasowych drużyn rozpoczęło specjalistyczne treningi. Ktoś zapyta: po co tak długo urlopowali? Po załadowaniu „akumulatorów” tylko dwa tygodnie mieli czas na wypoczynek. Długo więc nie leniuchowali. Wrócili do zajęć 25 lipca, ale...tafla lodowa nie została zamrożona. Zmuszeni byli przerzucać kolejne kilogramy na sztandze, pokonywać kolejne tory przeszkód wymyślone przez trenera, biegać i grać w ... basket. Z utęsknieniem spoglądali na lodowisko, ale tam cały czas ... beton świecił swym blaskiem. Dopiero w poniedziałek uruchomiono sprężarki, a w środę, dokładnie o godzinie 10.15, hokeiści przeprowadzili pierwszy trening na lodzie.

Trener Jacek Szopiński również odetchnął z ulgą, bo ostatnio chodził markotny i potwornie zamyślony. – Wreszcie będzie kontakt z lodem – odparł. – Będziemy dzisiaj ćwiczyć technikę jazdy – dodawał po chwili.

Jak długo będą trwały pierwsze zajęcia? – pytano. – Nie znacie Jacka? – dziwił się Tadeusz Puławski. – Obiad w domach przewidujemy o 15 – żartował Gabriel Samolej. – Trzeba nadrobić zaległości – dorzucał masażysta Piotr Jarząbek.

Mimo, iż miał to być trening tylko poświęcony technice jazdy, to trener rozdzielił zawodników na cztery piątki. Sebastian Łabuz, Kamil Kapica, Jarosław Różański, Kasper Bryniczka i Mateusz Tylka ćwiczyli w koszulkach zielonych. W niebieskich trykotach Rafał Dutka, Władysław Bryniczka, Piotr Kmiecik, Bartłomiej Neupauer i Rafał Ćwikła śmigali po lodzie. Kolor czerwony dostali: Tomasz Landowski, Maciej Sulka, Bartłomiej Bomba, Mariusz Jastrzębski i Dawid Olchawski. W koszulkach liderów kolarskich wyścigów, czyli żółtych, za czarnym kauczukowym przedmiotem uganiali się: Dominik Cecuła, Robert Mrugała, Łukasz Szumal, Marek Puławski i Kacper Kos. Między słupkami stali: Tomasz Rajski i Bartłomiej Niesłuchowski.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama