Pierwszy oparty na graczach, którzy doświadczenie zbierali na boiskach okręgówki. Karkula z Jordana Jordanów był liderem drużyny. To on w najtrudniejszych momentach brał ciężar gry na swoje barki. Jak choćby w spotkaniu z Electro, kiedy szło zespołowi jak po grudzie. Przeciwnik zagrał wzmocnioną defensywą, a Karkula i spółka biła głową w mur. Gdy już miała okazję do zdobycia gola, to fatalnie pudłowała. Cztery minuty przed końcem zdecydował się na rajd. Minął dwóch przeciwników i zza pola karnego zdobył zwycięskiego gola, który dał awans do dalszej fazy. Wcześniej bowiem ekipa Player nie miała litości dla piłkarzy Warriorz, aplikując siedem goli. Strzelecką potencją popisał się Sulka, na co dzień gracz NKP Podhale, który trzy razy zmuszał do wyjęcia piłki z siatki golkipera przeciwnika.

Red Devils, najgroźniejszy rywal Player, również dwie pierwsze przeszkody przeszedł bez uszczerbku. Niemniej długo męczył się z Electro. Team ten przegrał na własne życzenie, bo nie potrafił w pierwszej połowie wykorzystać czterech „setek”. Tylko raz zdołał ulokować piłkę w siatce. Wcześniej uczynił to rywal, którego gra opierała się na zawodniku Janosika Sieniawa, Margosiaku. Ten zaszalał w drugiej połowie, zaliczając klasyczny hat trick, który kompletnie odebrał Electro ochotę do dalszej gry. Szczególnie gol na 3:1, w pełnym biegu z pierwszej piłki pod poprzeczkę, był przedniej urody. Tylko ostatnie jego trafienie, z pięciu, było najmniej efektowne. Futbolówka majestatycznie, między nogami bramkarza, przekroczyła linię bramkową.
“Czerwone Diabły” przegrały batalię o pierwsze miejsce z Player w bezpośredniej potyczce. Zjadły ich nerwy. Długo w tym meczu czekaliśmy na otwarcie wyniku. Zespoły grały ostro, nastawiły się na atak non stop. Player dopiero w końcówce odsłony znalazł receptę na sforsowanie linii defensywnych rywala i bramkarza. Po zmianie stron przeważał Player. Przeciwnik z każdą minutą tracił zimną krew. Miał pretensje do arbitrów, wdawał się w utarczki słowne. Posypały się kary i...bramki. Player świetnie grał w defensywie. W turnieju nie stracił gola. To powinno budzić respekt u rywali w kolejnej fazie mistrzostw.

Red Devils – Electro 6:2 (1:1)
Bramki: Margosiak 5, R. Antolak - Michał Zubek, Czubernat.
Player – Warriorz 7:0 (2:0)
Bramki: Sulka 3, Karkula 2, Sochacki, Pietrzak.
Warriorz – Red Devils 0:4 (0:2)
Bramki: Margosiak 2, R.Antolak, Szepelak.
Electro – Player 0:1 (0:0)
Bramka: Karkula
Player – Red Devils 3:0 (1:0)
Bramki: Sochacki 2, Sulka.
Electro - Warriorz 4:2 (2:1)
Bramki: Michał Zubek 2, Baboń – S. Kwak, Słowakiewicz .
Tabela:
1. Player - 9 (11-0)
2. Red Devils - 6 (10-5)
3. Electro - 3 (6-9)
4. Warriorz - 0 (2-15)

Player: Papuga, Bożyk, Mrowca, Mastalski, Sulka, Karkula, Pietrzak, Świętek, Sochacki, Hodana.

Red Devils: A. Antolak, D. Antolak, R. Antolak, Bełciak, Cieżak, P. Dydziak, R. Dydziak, Margosiak, Mularek, Szepelak.

Electro: Jaśkowiec, Baboń, Maciej Zubek, Sarna, Wójciak, Czubernat, Michał Zubek, Ślusarek, Szczepaniec, Wróbel, Jakubowski.

Warriorz: S. Kwak, D. Kwak, Daniec Tomasz, Leja, Kostela, Sadowy, Zamorski, Zając, Słowakiewicz, Książkiewicz.
Stefan Leśniowski










