Porażka Porońca ucieszyłaby Jarmutę, która w przypadku pokonania „czerwonej latarni” ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań z Porońcem. Zapowiada się fascynująca walka. Nie poznaliśmy również spadkowiczów. Oprócz Frydmanian, którzy zgarnęli komplet punktów w Lipnicy, pozostałe zespoły zagrożone spadkiem, solidarnie zremisowały. Była to niedziela remisów. Aż pięć spotkań zakończyło się wynikiem nierozstrzygniętym.
2 lipca w sobotę o godzenie 17.30 na stadionie w Krościenku reprezentacja Pienin zmierzy się z Wisłą Kraków (ME). To trzeba zobaczyć!
KS Chabówka – Jarmuta Szczawnica 2:2 (0:0)
Bramki: Mrożek 84, Krzysztof Rapacz 85 – W. Wiercioch 49, Borucki 71.
Chabówka: Kaliński – Filipek (76 Nawara), Sutor, Chojecki, J. Zając, Skawski (60 Kamila Rapacz), Hryc, M. Zając, Krzysztof Rapacz, Mrożek, Warciak (63 Sumara).
Jarmuta: Bobak – Kaliciecki, Diop, W. Wiercioch, Borucki, D. Wiercioch, Pietrzak, Latawiec, Hrydziuszko, Lach (75 Gałuszka), Michalik (64 Rogowski).

Pierwsze trzy kwadranse to nieustępliwa walka o każdy skrawek boiska. Bardzo uważna gra w obronie z obu stron. Nikt nie chciał pierwszy popełnić błędu. Pierwszą groźną sytuację wypracowali goście. W 19 min. Michalik uderzył po długim rogu, ale bramkarz końcami palców zdołał zapobiec utracie gola. 2 minuty później potężnie uderzył z 17 metrów W. Wiercioch aż bramką zatrzęsło po ostemplowaniu poprzeczki. W 30 min. Michalik z 12 metrów trafił wprost w bramkarza. W końcówce szanse mieli gospodarze. W 32 min. Mrożek głową minimalnie przeniósł piłkę nad poprzeczka. 11 minut później Warciak posłał ją obok słupka.

Kibice doczekali się bramek w drugiej połowie. Początkowo mieli markotne miny, gdyż ich ulubienicy przegrywali 0:2. W. Wiercioch z 10 metrów trafił w lewy górny róg bramki, a w 71 min. Burucki w swoim stylu posłał futbolówkę w okienko. Jeszcze 6 minut przed końcowym gwizdkiem goście prowadzili 2:0 i ....
– Obrońca faulował i nasi stanęli, bo byli przekonani, że sędzia przerwał grę. Mrożek podbiegł do piłki i trafił do siatki. Zaskoczenie było ogromne. Z szoku nie otrząsnęliśmy się i gospodarze minutę później zdobyli wyrównującego gola. Piłka odbiła się od któregoś z zawodników i majestatycznie wtoczyła do bramki – komentuje Wiesław Oleś, kierownik Jarmuty.

Więcej zdjęć pod artykułem...
Babia Góra Lipnica Wielka – ZOR Frydman 0:3 (0:2)
Bramki: G. Błachut 38, 72, M. Błachut 41.
Sędziował Mateusz Gacek.
Żółte kartki: Kucek, G. Lach – K. Milaniak.
Babia Góra: Karkoszka – B. Skoczyk, G. Lach, T. Lach, T. Mikłusiak, Lichosyt, A. Mikłusiak, T. Kramarz, S. Skoczyk, K. Kucek, G. Skoczyk.
ZOR: M. Janczy – J. Iglar, H. Iglar, Pojedyniec, M. Błachut, S. Błachut, G. Błachut, D. Milaniak, Sukiennik, B. Brynczka, Zygmond.
W 5 min. G. Skoczyk ostemplował poprzeczkę, a niespełna minutę później S. Skoczyk z metra trafił w bramkarza. Początek był obiecujący i wydawało się, że obejrzymy ciekawe widowisko. Tymczasem w miarę upływu czasu gra stawała się nudna. Dokładne podania były tylko w środku pola. Każde inne, wypuszczające współpartnera na wolne pole już było niedokładne. Okazuje się, że goście umiejętnie uśpili miejscowych i w samej końcówce zadali dwa nokautujące ciosy. W 38 min. B. Brynczka wypuścił w „uliczkę” G. Błachuta, a ten wygrał pojedynek jeden na jeden. 3 minuty później M. Błachut z wolnego z ok. 17 metrów uderzył obok muru i piłka wylądowała w okienku. Trzeci gol to kopia pierwszego. Gospodarze starali się różnymi środkami odrobić straty, ale w bramce gości fenomenalnie spisywał się M. Janczy, bronił w niewiarygodnych sytuacjach.
Orkan Raba Wyżna – Czarni Czarny Dunajec 5:5 (3:2)
Bramki: Rzeszótko 25, 87, Traczyk 10, K. Bochnak 17, Lenart 51 – Bandyk 30, 41 karny, Rawicki 47, Tylka 65, Obrochta 82.
Sędziował Jerzy Drabik z Nowego Targu.
Orkan: M. Szklarz – Michał Czyszczoń, Lenart (60 Pustułka), Chrobak (46 Radoła), B. Nuciak, K. Bochnak, Mateusz Czyszczoń (80. K. Rapta), Możdżeń, Szepelak (76 H. Bochnak), Traczyk, Rzeszótko.
Czarni: Jakubczak – Szaflarski (46 Tylka), Długa, A. Obrochta, Rawicki, Papież, Cholewa, Gruszka, Bandyk, M. Głowacz, Pąjak.
Festiwal goli zobaczyli widzowie w Rabie Wyżnej. Padł typowy hokejowy remis. Gospodarze zaczęli bardzo mocnym akcentem. Po 25 minutach prowadzili 3:0 i wydawało się, że nastąpi pogrom przyjezdnych. Wynik spotkania otworzył Traczyk, który na 5 metrze otrzymał idealne dośrodkowanie z końcowej linii od Rzeszótko i głową pokonał ostatnią instancję gości. 7 minut później Michał Czyszczoń odebrał piłkę rywalowi i wypuścił w „uliczkę” K. Bochnaka, który trafił do siatki obok wybiegającego golkipera. W 25 min. B. Nuciak z K. Bochnakiem rozklepali defensywę rywala i Rzeszótce postało jedynie dopełnić formalność. 5 min. później gospodarze źle wybili piłkę, która trafiła do Bandyka, a ten z pierwszego z 18 metrów nie dał szans ostatniej instancji miejscowych. W 41 min. Lenart w polu karnym nieprzepisowo zatrzymał szarże M. Głowacza i arbiter podyktował „jedenastkę”. Z „wapna” nie pomylił się Bandyk.
Zaraz po przerwie Pająk skorzystał z prezentu Lenarta, odegrał piłkę do Rawickiego, który za moment przyjmował gratulacje od kolegów. Lenart odkupił grzechy 4 minuty później, po świetnej akcji Możdżenia z Bochnakiem, z 16 metrów „bombą” zmusił Jakubczaka do kapitulacji. W 65 min. mieliśmy kolejny remis. Po dośrodkowaniu z rogu Pająka, Tylka głową wpakował futbolówkę pod poprzeczkę. Goście w 82 min. objęli prowadzenie. Obrochta wykorzystał sytuacje jeden na jeden, a 5 minut później w identycznej okazji nie zmarnowała Rzeszótko.
Wiatr Ludźmierz – Huragan Waksmund 1:1 (1:0)
Bramki: Byrnas 34 karny – A. Mroszczak 60 karny.
Sędziował Roman Baran z Witowa.
Żółte kartki:Zubek, Słaboń – Cyrwus, B. Waksmundzki, Budz.
Wiatr: Byrnas – Stopiak (85 Granat), Cebulski, Handzel, Luberda, Zubek (63 Mrożek), Gacek, Słaboń, Tylka (70 Truty), Czaja (46 Krużel), Malacina.
Huragan: Rejczak – W. Waksmundzki, P. Bryja, Budz, K. Rogal (46 A. Mroszczak), T. Cyrwus, M. Garcarz (46 Handzel), B. Drożdż, Sz. Garcarz, Sz. Drożdż, B. Waksmundzki.

Wiatr od początku posiadał optyczną przewagę. Był częściej w posiadaniu piłki, zagrażał bramce. M. Janczego, ale piłka nie chciała wpaść do bramki ZOR-u. Dopiero w 34 min. Cyrwus w szesnastce zatrzymał futbolówkę ręką, a rzut karny na bramkę zamienił bramkarz Wiatru, Byrnas. 4 min. później Budz z 40 metrów uderzył i piłka otarła się o słupek. W 42 min. Słaboń rozegrał świetnie piłkę z Gackiem, ale ten w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać Rejczaka.

Wyrównanie również padło z karnego. Według sędziego faulowany był B. Drożdż przez Zubka. Z „wapna” nie pomylił A. Mroszczak. Od tego momentu inicjatywę przejęli goście, ale wtedy kapitalnymi paradami popisywał się w bramce Byrnas. Tylko on wie w jaki sposób sparował strzał W. Waksmundzkiego, a chwilę później Cyrwusa zmierzający w okienko. Gospodarze mogli rozstrzygnąć losy spotkania na swoją korzyść w 88 minucie. Granat zagrał do Trutego, ale ten w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać bramkarza.

Więcej zdjęć pod artykułem...
Poroniec Poronin – Lubań Tylmanowa 2:1 (0:0)
Bramki: Chrobak 64, Michał Stasik 81 – Podgórski 78.
Żółte kartki: Pierzchała.
Czerwona kartka: Podgórski (86 min. za niesportowe zachowanie)
Poroniec: Bużek – J. Gutt, Cudzich, Michał Stasik (89 Wysocki), Ustupski (85 Surma), Chrobak, Bobak, Łukaszczyk (78 Tatar), D. Grela, J. Stasik, Zarycki.
Lubań: Ziemianek – Kasprzak, W. Noworolnik (67 Kwit) Udziela, R. Kozielec, Michalik, Pierzchała (70 Krupa), P. Ciesielka, K. Ciesielka (56 Podgorski), K. Kurnyta, Ziajkiewicz.
Spokojna była pierwsza odsłona. Drużyny czuły przed sobą respekt. Nie bardzo chciały wychylać nosa poza obręb własnego pola karnego. Niemniej odnotowaliśmy trzy ciekawe sytuacje, pachnące golem. Dwie miał Łukaszczyk, który najpierw z 5 metrów trafił w poprzeczkę, a potem spóźnił się wślizgiem. Z drugiej strony K. Kurnyta znalazł się sam na sam z Bużkiem i trafił obok słupka.

Gole zaczęły padać po przerwie. W 64 min. gospodarze wykonywali pod rząd pięć rzutów rożnych. Ten piąty był szczęśliwy, gdyż Chrobak ulokował piłkę w siatce. Goście jednak nie załamali się i w 78 min. wszędobylski Podgórski doprowadził do wyrównania. Przelobowal bramkarza. Strzelec gola nie dotrwał do końca meczu, gdyż za niesportowe zachowanie sędzią wyrzucił go z boiska. Wtedy jego team przegrywał już 1:2, bo Michał Stasik uderzył po długim rogu nie do obrony.

Więcej zdjęć pod artykułem...
Orawa Jabłonka – Sokolica Krościenko 2:2 (2:0)
Bramki: Chowaniec 30, Cieluch 45 – Czerwiec 51, Czubak 60.
Sędziował Jan Pawlikowski ze Stasikówki.
Orawa: Obyrtacz – Marcin Nowak, D. Stokłosa, G. Stokłosa (70 Dziurczak), Wójt, Chowaniec, Cieluch, Matonóg, P. Jazowski, Zembal (82 Stasik), Janiczak.
Sokolica: Kacwin (62 Błażusiak) – Czerwiec, Adamczyk, Dyda, M. Bobak, Plewa, Chrobak (60 Gabryś), K. Zając, Czubiak, Kowalczyk, Jawor (60 Kudas).
W 10 min. Jawor powinien dać prowadzenie gościom i komfort gry. Niestety z 10 metrów nie trafił w piłkę. Również w 43 min. w idealnej sytuacji podał bramkarzowi futbolówkę. Gospodarze wyprowadzili dwie zabójcze kontry. Chowaniec w 30 min. wykorzystał gapiostwo Czubiaka, ograł dwóch obrońców i z 12 metrów nie dał szans bramkarzowi. Gola do szatni zdobył Cieluch. Z 16 metrów trafił do siatki obok wybiegającego bramkarza.
W szatni Sokolicy doszło w przerwie do ostrej reprymendy. Chyba piłkarze poczuli się winni, iż nie zostawiają serca na boisku, nie walczą o każdy skrawek boiska, bo w drugich trzech kwadransach pokazali lwi pazur. Jak to się często określa gryźli trawę. Zagrali tak jak od nich wymagał trener. Gospodarze nie oddali w tej części strzału. Nawałnica Sokolicy zakończyła się dwoma golami. W 51 min. Czerwiec po dośrodkowaniu Czubiaka na drugi słupek, uderzył z pierwszego i piłka wyładowała pod poprzeczką. Wyrównanie po filmowej akcji. Kudas dośrodkował z rzutu rożnego, a Czubiak z 16 metrów z pierwszego z powietrza nie dał szans Obyrtaczowi. W 62 min. kontuzji doznał bramkarz Sokolicy Kacwin i jego miejsce zajął zawodnik z pola. W 70 min. goście mogli przechylić szale zwycięstwa na swoją stronę. Czubiakowi na raty nie udało się pokonać ostatnią instancję Orawy.
Wierchy Rabka – Zapora Kluszkowce 1:1(0:1)
Bramki: Żurek 72 - Krzystyniak 16.
Sędziował Ogórek z Nowego Sącza.
Żółte kartki: Mitoraj – Ł. Jedrol.
Czerwona kartka: Ł. Jędrol (50 min. – druga żółta).
Wierchy: Aksamit – Mitoraj, Nawara (72 Kościelniak), Śmieszek, Zachara, Sularz, Dachowski (60 Miskowiec), K. Pędzimąż, Gacek, Ponicki (70 Żurek), Zając.
Zapora: Okręglak – Weresiński, Dominik Firek, K. Potoczak, Damian Firek, W. Firek (72 Skupień), Jarząbek (46 G. Ciesielka), Ł. Jędrol, Świątkowski, Hołyst (70 Budz), Krzystyniak.
Ciekawe spotkanie obejrzeli widzowie w Rabce. Zapora przyjechała z nastawieniem wywiezienia co najmniej jednego punktu i ta sztuka się im udała, mimo iż od 50 minuty grała w dziesiątkę. W zespole z Kluszkowiec dwoił się i troił Krzystyniak. Wymiatał piłki, gdy trzeba było się cofnąć do obrony, po wylocie z boiska Ł. Jędrola. Jak trzeba było to brał udział w akcjach zaczepnych. To on w 16 minucie głową wpakował piłkę do bramki rabczan. Wcześniej z karnego trafił w poprzeczkę, a dobitka Ł. Jędrola w spojenie. Optyczną przewagę w pierwszej połowie posiadali gospodarze, mieli kilka sytuacji, a w 25 min. Dachowski z wolnego bitego z 25 metrów trafił w poprzeczkę.
Zapora grając w osłabieniu broniła wyniku dziewięcioma zawodnikami, z jedynym wysuniętym do przodu. W 72 min. goście stracili gola. Pierwszy kontakt z piłką Żurka, to kapitalny strzał z 25 metrów w okienko. Gol godny kamery filmowej. Wierchy wreszcie zagrały zawodnikami rezerwowymi i trzeba przyznać, że zaprezentowali się poprawnie. W 90 min. Pędzimąż mógł rozstrzygnąć losy spotkania, lecz nie wykorzystał „setki”.
Jedenastka kolejki: Byrnas (Wiatr) – Krzystyniak (Zapora), Kaliciecki (Jarmuta), J. Iglar (ZOR), Długa (Czarni) – Zachara (Wierchy),l Pędzimąż (Wierchy), Sz. Garcarz (Huragan), Borucki (Jarmuta) - G. Błachut (ZOR), Rzeszótko (Orkan).
|
LP
|
DRUŻYNA
|
MECZE
|
PUNKTY
|
BRAMKI
|
|---|---|---|---|---|
|
1
|
Poroniec |
25
|
54
|
73-33
|
|
2
|
Jarmuta |
25
|
51
|
46-29
|
|
3
|
Wierchy |
25
|
47
|
40-33
|
|
4
|
Lubań |
25
|
46
|
47-24
|
|
5
|
Czarni |
25
|
37
|
53-42
|
|
6
|
Orawa |
25
|
37
|
58-45
|
|
7
|
Orkan |
25
|
35
|
52-51
|
|
8
|
Huragan |
25
|
30
|
37-39
|
|
9
|
Wiatr |
25
|
30
|
33-44
|
|
10
|
Babia Góra |
25
|
29
|
39-55
|
|
11
|
Chabówka |
25
|
26
|
35-61
|
|
12
|
Sokolica |
25
|
25
|
41-56
|
|
13
|
Zapora |
25
|
25
|
45-57
|
|
14
|
ZOR |
25
|
23
|
32-60
|
Tekst Stefan Leśniowski
Zdjęcia Wiatr-Huragan Mateusz Leśniowski
Zdjęcia Chabówka - Jarmuta Rafał Zając
Zdjęcia Poroniec-Lubań Paweł Nowobilski










