- Unihokeiści z Kożuchowa twierdzili, że gdyby najsłabszy zespół naszej ligi Warriorz występował w ich rozgrywkach, to wygrałby je na jednej nodze – mówi organizator mistrzostw, Grzegorz Wrona. – Warriorz zastąpili rzeszowian ( w ostatniej chwili wycofali się z czempionatu) zajął szóste miejsce, przegrywając decydujący pojedynek z Beniaminkiem Warszawa. Kożuchów już zapowiedział, że będzie do nas częściej przyjeżdżał na turnieje, bo chce podpatrywać zachowania najlepszych na boisku, ustawienie, taktykę. Z unihokejem przez duże „U” nie ma styczności.
Niestety już w półfinale doszło do przedwczesnego finału Unihoc – Elita. Z winy mistrza PLU (Unihoc), który na „dzień dobry” w grupie eliminacyjnej przegrał z czwartym zespołem PLU, Chupacabras. – Mimo, iż Unihoc jest mocną drużyną i w lidze wszystko wygrywał w cuglach, to Chupacabras mieli na nich patent – mówi Grzegorz Wrona. - Porażka sprawiła, iż mistrzowie do strefy medalowej musieli przebijać się przez ćwierćfinał. Do półfinałów automatycznie awansowały tylko drużyny z pierwszych miejsc.

Przedwczesny finał był widowiskiem co się zowie. Nawet najwybredniejszego konesera musiał zadowolić. Świetnie grający role zawodnicy. Dyscyplina taktyczna, zagrania indywidualne i zespołowe z najwyższej półki. Mnóstwo strzałów i sztuczek technicznych. Tylko stać i klaskać. Lepiej rozpoczęła mecz Elita, która prowadziła 2:0 i 4:1, ale rywal nie dawał za wygraną. Miał w składzie czwórkę graczy z najwyższej krajowej półki. Pala, Kasperek, Burkat i Lech byli postrachem przeciwnika. Gdy oni przebywali na parkiecie, to aż miło było patrzeć na ich poczynania. Oni zdobywali gole, a druga czwórka miała problemy z zatrzymanej Bocheńskiego, Dziobonia (byli reprezentanci Polski), R. Sulkę i M. Sulką. Grała mało agresywnie i nie czytała gry. A, że najlepszy bramkarz ligi Szewczyk nie miał swojego dnia, a jego vis a vis Bizub momentami wyciągał piłeczki, które wydawać mogło się, że muszą trzepotać w siatce, to zażarta walka trwała aż do ostatniej sekundy meczu. Od stanu 5:5 Unihoc trzy razy obejmował prowadzenie, ale tylko dwa razy przeciwnik zdołał odpowiedzieć. Kapitalną partię rozgrywał Pala, który był autorem czterech goli.

Drugi półfinał był również zacięty, ale poziomem nie dorównywał pierwszemu. Chupacabras ograli Górali i w finale doszło do rewanżu za mecz grupowy. Unihoc pałał żądzą rewanżu i nie miał litości dla rywala. Co prawda rozpoczął pojedynek od straty gola, ale z każdą minutą jego przewaga rosła. Posypały się też gole, po akacjach przedniej urody. Chupacabras sprawiali wrażenie dzieci zagubionych we mgle. Rozbijali się o świetnie zorganizowaną defensywę rywala. Nie mieli też armat. Augustyn, reprezentant kraju, okazał się zbyt małym arsenałem broni na mistrza PLU.
Indywidualne nagrody również dostały się w ręce nowotarżan. Nie mogło być inaczej. MVP turnieju został Maciej Handzel (Chupacabras), najlepszym bramkarzem wybrano Piotra Bizuba z Elity, a obrońcą – Pawła Hamrola z Unihoc Team. Koronę króla strzelców wywalczył Leszek Dzioboń z Elity.

GRUPA A:
Elita Blast - Górale 11:4,
Beniaminek Warszawa – Kożuchów Team 5:3,
Beniaminek – Elita 0:8,
Kożuchów – Górale 3:14,
Górale – Beniaminek 7:2,
Elita – Kozuchów 19:5.
Kolejność:
1. Elita – 9 pkt. ( bramki: 38-9),
2. Górale – 6 (25-16),
3. Beniaminek – 2 (7-18),
4. Kożuchów – 1 (11-38).
GRUPA B:
Unihoc Team – Chupacabras 4:6,
STS Nowy Sącz – Warriorz 7:10,
STS – Unihoc 4:8,
Warriorz – Chupacabras 3:5,
Chupacabras – STS 10:5,
Warriorz – Unihoc 1:14.
Kolejność:
1. Chupacabras – 9 (21-12),
2. Unihic Team – 6 (28-11),
3. Warriorz – 3 (14-26),
4. STS Nowy Sącz – 0 (16-28).
1/8 finału: Beniaminek – STS 7:6, Warriorz – Kożuchów 11:4.
1/4 finału: Unihoc – Beniaminek 13:3, Warriorz – Górale 4:7.
1/2 finału: Unihoc – Elita 8:7 (5:5), Górale – Chupacabras 2:4 (2:2)
O VII miejsce: Nowy Sącz – Kożuchów 13:9.
STS Nowy Sącz: Andrzej Pestkowski (Patryk Kaczmarczyk) - Bartosz Ciapała, Patryk Basiaga, Tomasz Michalczyk, Adam Krawczyk, Piotr Świerczek, Mariusz Górowski, Paweł Ogonowski, Mateusz Krzyś, Grzegorz Wolak, Maciej Jawor.
Kożuchów Team: Mateusz Mianowski - Krzysztof Niedźwiedzki, Dariusz Wojtaszyn, Filip Pyrtko, Bartłomiej Figler, Maciej Buras, Wojciech Kowalski, Adam Wołygan, Dawid Korpan, Maciej Statucki.
O V miejsce: Warriorz – Beniaminek 3:6
Warriorz: Dariusz Koczur - Piotr Kostela, Michał Leja, Paweł Pindyk, Maciej Sadowy, Stanisław Żuk, Grzegorz Zając, Arkadiusz Świętek, Tomasz Daniec, Bartłomiej Fryźlewicz, Marcin Zamorski, Tomasz Sieniawski.
Beniaminek: Maciej Molenda, Dariusz Sawicki, Paweł Cyburt, Maciej Brzezina, Piotr Zdzieszyński, Wojciech Włodzimirski, Adam Domański, Grzegorz Jarek, Arkadiusz Zanoberg, Maciej Zanoberg, Jakub Chajencki, Maciej Sikora, Krystian Bratosiński, Michał Świerczyński.
O III miejsce: Elita – Górale 14:4 (8:2)

Elita Blast: Piotr Bizub - Marcin Borkowski, Tadeusz Bącal, Maciej Sulka, Piotr Daniel, Rafał Sulka, Sebastian Kwak, Łukasz Garb, Adrian Bocheński, Krzysztof Sulka, Leszek Dzioboń, Marek Puławski, Grzegorz Denefeld.
Górale Team: Rafał Krawczyk - Michał Cyrwus, Marcin Bryja, Paweł Zientara, Paweł Waligórski, Marcin Jaróg, Grzegorz Kos, Michał Fryźlewicz, Witold Kalata, Mirosław Knurowski, Dominik Podraza, Bogusław Kalata.
Finał: Unihoc Team – Chupacabras 9:3 (7:2)

Unihoc Team: Paweł Szewczyk - Marcin Pulit, Jarosław Lech, Artur Burkat, Dariusz Panczakiewicz, Mariusz Grzywnowicz, Dariusz Babiak, Oskar Pieprzak, Bartłomiej Lech, Maciej Gąsienica, Wojciech Pala, Dawid Fryźlewicz, Artur Kasperek, Paweł Hamrol.

Chupacabras: Piotr Ściesiński, Bartłomiej Augustyn, Dariusz Kwak, Tomasz Trzebunia, Konstanty Cholewasz, Grzegorz Horoszko, Paweł Książkiewicz, Tomasz Handzel, Robert Borowicz, Mariusz Rozmus, Tomasz Staszel, Maciej Handzel, Jacek Handzel, Maksymilian Sobula, Rafał Handzel, Rafał Bierówka.
Tekst Stefan Leśniowski
Zdjęcia Mateusz Leśniowski










