11.05.2011 | Czytano: 2460

IV liga: Świetny występ Waksmundzkiego

W niedzielnym spotkaniu XXIII kolejki małopolskiej IV ligi Lubań Maniowy po pierwszej połowie spotkania przegrywał z Przeciszovią 0-2 by ostatecznie wygrać 3-2. Gdyby maniowianie ten mecz przegrali właściwie odpadliby z walki o awans.

Zwycięstwo z Przeciszovią sprawiło, że Podhalanie nadal są w stawce drużyn liczących na premiowane miejsce. Wielkie zasługi w tej wygranej miał Rafał Waksmundzki. Zdobył bramkę i zaliczył dwie asysty. Pochodzący z Waksmundu były piłkarz Wisły Kraków i Cracovii przypomniał sobie czasy, gdy występował na boisku obok reprezentantów Polski. W 88 minucie Rafał Waksmundzki strzelił kapitalną bramkę dającą zwycięstwo jego drużynie przedłużającą też nadzieję na grę w przyszłym sezonie w III lidze.

- Wprawdzie mecz wygrywają i przegrywają wszyscy zawodnicy, ale w spotkaniu z Przeciszovią wielki wkład w zwycięstwo miał Rafał Waksmundzki - mówi trener Lubania Marek Żołądź. - Moim zdaniem to było jego najlepsze 45 minut, jakie rozegrał w Lubaniu za mojej kadencji. W takiej dyspozycji Waksmundzki może być liderem naszej drużyny. Oczywiście przywództwo trzeba potwierdzać prawie w każdym meczu na boisku. Mówi się przecież nie bez przyczyny, że jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz. Wygraliśmy spotkanie, w którym po 8 minutach przegrywaliśmy 0-2. Wierzę, że takie zwycięstwa budują morale drużyny cementują zespół. Oczywiście nie można popełniać takich błędów, aby rywale dochodzili do swobodnych pozycji strzeleckich w obrębie pola karnego. Jasne, że w pierwszej połowie po dwu ciężkich ciosach gra się nam nie kleiła. Graliśmy nerwowo, bo każda strata piłki powodowała chaos i niepewność. W przerwie meczu powiedziałem chłopakom, że skoro nasi rywale mogli zdobyć dwie bramki w 8 minut to my mamy znacznie więcej czasu, aby strzelić ich więcej. No i stało się. Na drugą połowę zmieniliśmy trochę ustawienie zawodników na boisku. Rafał Waksmundzki grający z tyłu za dwójką napastników wrócił na swoją nominalną pozycję skrajnego lewego pomocnika a z kolei z obrony na prawą pomoc został przesunięty Rafał Komorek. Te roszady okazały się bardzo trafne, bo nie tylko bramki, ale i gra była zupełnie inna. Wygraliśmy w dramatycznych okolicznościach nie grając może wielkiego spotkania, ale bywały mecze, w których graliśmy świetnie a punkty zdobywali nasi przeciwnicy. A punkty w tym meczu były nam bardzo potrzebne.


Rafał Waksmundzki walnie przyczynił się do zwycięstwa Lubania w meczu z Przeciszovią.

Istotnie nie styl nie piękno futbolu w tym spotkaniu były najważniejsze. Lubań musiał wygrać, aby dogonić w tabeli swojego rywala. Maniowianie mają teraz 38 punktów i jeden zaległy mecz z Lotnikiem Kryspinów. W przypadku wygranej zbliżyliby się do zajmujących drugie miejsce rezerw Sandecji na odległość 3 punktów. Mecz w Kryspinowie nasza drużyna ma grać w przyszła środę 18 maja. Problem w tym, że działacze OZPN Nowy Sącz planują na ten dzień spotkanie w ramach Pucharu Polski, w którym gra też Lubań. Na dodatek nasz IV ligowiec występuje jeszcze w Pucharze Podhala będącym częścią PP na szczeblu Podokręgu. Wygląda na to, że już do końca rozgrywek Lubań będzie musiał grać w rytmie niedziela-środa. Chyba jednak w tej sytuacji priorytetem dla Lubania powinna być liga.

LP
DRUŻYNA
MECZE
PUNKTY
BRAMKI
1
Limanovia Limanowa
23
46
37-16
2
Sandecja II Nowy Sącz
23
44
40-21
3
Orzeł Balin
23
41
48-19
4
Lubań Maniowy
22
38
40-22
5
Przeciszovia Przeciszów
23
38
36-27
6
Orzeł Szczyrzyc
23
38
36-27
7
Lotnik Kryspinów
22
34
33-37
8
Hutnik Nowa Huta
22
33
30-28
9
Bocheński KS
22
32
29-25
10
Karpaty Siepraw
23
32
33-32
11
IKS Olkusz
23
30
28-28
12
Wolanin Wola Rzędzińska
23
29
36-35
13
LKS Mogilany
23
25
26-32
14
Dunajec Zakliczyn
23
21
23-47
15
Glinik Gorlice
23
14
14-41
16
MKS Alwernia
23
9
11-53

Ryb

Komentarze







reklama