29.04.2011 | Czytano: 1333

Zapowiedź IV, V i IV ligi

Nasz IV ligowy jedynak Lubań Maniowy tak jak wszystkie podhalańskie drużyny w długi majowy weekend rozegra dwa spotkania. Pierwsze w niedzielę z liderem Limanovią Limanowa. Wszyscy pozostali rywale mecze XXI kolejki rozegrają dzień wcześniej w sobotę.

IV LIGA:
- Działacze zdecydowali, aby mecz z Limanovią grać właśnie w niedzielę, chociaż we wtorek czeka nas kolejne spotkanie - - mówi trener Lubania Marek Żołądź. - My gramy dla kibiców a w dzień roboczy trudno u nas o dużą frekwencję, dlatego zapraszamy na nasz stadion w niedzielę na godzinę 17. Dla nas to bardzo ważne spotkanie i chcemy powalczyć w nim o pełną pulę, bo nawet remis, chociaż gramy z liderem nie będzie dla nas dobrym wynikiem. Taka jest nasza sytuacja w tabeli, że musimy grać w każdym meczu o wszystko. Zdaję sobie sprawę, że rywal dysponuje mocnym składem, ale przecież wygrywaliśmy już z potencjalnie silniejszymi przeciwnikami. Z pewnością ostatnia wygrana z Bochnią 3-0 znacznie poprawiła nastroje w drużynie, widać to na treningach. Jest dużo pozytywnej energii, zaangażowania, chęci udowodnienia, że umiemy grać w piłkę. Widać też większy psychiczny luz, radość z gry. Jeżeli drużyna zagra na miarę swoich możliwości to nie powinno być źle. Myślę, że Limanovia postawi na otwarty futbol i powinna to być dla nas korzystna sytuacja. Nie mogę już w tej chwili powiedzieć, którzy zawodnicy wystąpią przeciw, Limanovii bo na meczu z Bochnią kontuzjowani zostali Komorek i Sral. Ten pierwszy był na dzisiejszym treningu, ale jest mocno pokiereszowany na twarzy. Ma szwy na czole, pęknięty nos, podbite oczy, ale to twardy zawodnik i chyba w niedzielę będzie do dyspozycji. Co do Srala to on z kolei ma naderwany mięsień dwugłowy i korzysta z pomocy rehabilitantów. Mięsień dwugłowy naciągnął sobie na treningu Rafał Hałgas i na razie odpoczywa. Gdyby ci zawodnicy nie mogli wystąpić to otwiera się szansa dla dublerów, którzy przecież też trenują, aby grać.


piłkarze Lubania Maniowy (niebieskie koszulki) pierwsze zwycięstwo na wiosnę odnieśli w PP w Zakopanem, później przyszła wygrana z Bochnią, może będzie to seria.

 

Na jesieni w Limanowej był bezbramkowy remis i był to remis szczęśliwy dla gospodarzy. Lubań wtedy grał jednak bardzo dobrze i szkoda, że tak pechowo tracił punkty. Może teraz szczęśliwie będzie je zdobywał?

IV Liga tabela:

LP
DRUŻYNA
MECZE
PUNKTY
BRAMKI
1
Limanovia Limanowa
20
42
32-12
2
Sandecja II Nowy Sącz
20
38
33-16
3
Orzeł Balin
20
35
43-18
4
Przeciszovia Przeciszów
20
35
29-21
5
Lubań Maniowy
20
34
35-18
6
Lotniik Kryspinów
20
34
30-30
7
Hutnik Nowa Huta
20
30
27-24
8
Orkan Szczyrzyce
20
30
23-23
9
Bocheński KS
20
26
25-25
10
IKS Olkusz
20
26
23-24
11
Wolanin Wola Rzędzińska
20
23
31-30
12
Karpaty Siepraw
20
23
26-31
13
Dunajec Zaliczyn
20
21
21-41
14
LKS Mogilany
20
20
20-28
15
Glinik Gorlice
20
14
14-33
16
MKS Alwernia
20
6
7-45

 


 

V LIGA:
Lubań jest w trudnej sytuacji a co mają powiedzieć w Watrze Białka Tatrzańska. Nasz do niedawna pewny jeszcze kandydat do IV ligi boryka się z plagą kontuzji.

- Właściwie mamy w drużynie szpital - mówi grający prezes Watry Andrzej Rabiański. - Praktycznie wyczerpują się nam już rezerwy. Na mecz do Wojnicza z pewnością nie pojadą Rafał Kuchta, Łukasz Remiasz, no i ja. Udział w tym spotkaniu Pawła Janasika stoi pod dużym znakiem zapytania. Na ostatnim treningu tylko truchtał. Kilku innych piłkarzy też narzeka na drobne urazy. Niestety opuścił nas w trudnym momencie Marcin Król. W tej sytuacji wywalczenie remisu w Wojniczu byłoby naszym sukcesem, a ewentualna wygrana spowodowałaby duży przyrost optymizmu. Będziemy oczywiście walczyć o korzystny wynik w każdym meczu i o jak najwyższe miejsce w lidze.

Na jesieni Watra wręcz zdeklasowała drużynę gości wygrywając 6-0. Teraz najniższe zwycięstwo przyjęte byłoby w Białce Tatrzańskiej z entuzjazmem. Ale o dobry wynik będzie niezwykle trudno, bowiem Olimpia w ostatniej kolejce wygrała na wyjeździe z Piastem Czchów 2-1. Po spotkaniu w Wojniczu Watra we wtorek zagra z Heleną Nowy Sącz także na wyjeździe. I z tą drużyną na jesieni białczanie wygrali, ale już skromie 3-1. Helena jednak wiosną prezentuje się dużo lepiej, czego dowodem była wygrana w minionej kolejce z Barciczanką 1-0. Nasz zespół czeka ciężki majowy weekend.

V Liga Tabela:

LP
DRUŻYNA
MECZE
PUNKTY
BRAMKI
1
Tuchovia Tuchów
21
56
77-8
2
Termalica Bruk-Bet II Nieciecza
21
43
57-27
3
Grybovia Grybów
21
41
31-19
4
Skalnik Kamionka Wielka
21
39
42-22
5
KS Tymbark
21
32
34-29
6
Barciczanka Barcice
21
31
26-28
7
Watra Białka Tatrzańska
21
30
44-24
8
Łosoś Łososina Dolna
21
30
38-38
9
Olimpia Pisarzowa
21
30
43-44
10
Piast Czachów
21
30
24-38
11
Helena Nowy Sącz
21
26
34-34
12
LKS Nowa Jastrzębka
21
25
30-37
13
Olimpia Wojnicz
21
24
28-47
14
Iskra Tarnów
21
14
21-46
15
Polan Zabno
21
11
17-52
16
Orzeł Dębno
21
8
20-73

 


Zapraszamy do zapoznania się z terminarzami piłkarskimi na najbliższy długi weekend


 

IV LIGA
Podhalańscy VI ligowcy w długi majowy weekend rozegrają po dwa spotkania. Dla Jordana Jordanów aktualnego wicelidera dotychczasowe mecze były nader udane. Cztery zwycięstwa i remis z Szaflarami to dorobek naszej drużyny w wiosennych meczach. Co więcej większość tych zwycięstw została odniesiona na boiskach rywali. Kolejne dwa mecze Jordan zagra też na wyjeździe. Pierwszy w niedzielę z Sokołem Stary Sącz a drugi z liderem Ogniwem Piwniczna.

- Idzie nam dobrze i nie będę ukrywał żeby nas to nie cieszyło - mówi trener Jordana Jakub Jeziorski. - Ale my przed rundą rewanżową wiedzieliśmy, że większość spotkań zgramy na wyjazdach i tam też będziemy musieli szukać punktów. Jak się okazuje obce boiska nie są jak na razie dla nas przeszkodą. Tak się składa, że po ubiegłorocznej powodzi nasze boisko nie jest w idealnym stanie a my lubimy grać na dobrej murawie. Wtedy można przeprowadzać składne akcje. Mam nadzieję, że w Starym Sączu i Piwnicznej takie warunki zastaniemy. Jakie osiągniemy tam wyniki nie wiem, ale zapowiadam ambitną walkę o korzystne rezultaty. Na pierwszy mecz pojedziemy praktycznie w optymalnym składzie, może tylko bez Karola Pietrzaka narzekającego na kontuzję.

Na jesieni Jordan przegrał z Sokołem 1-2 i była to przykra wpadka naszej drużyny. Tydzień później jordanowianie zremisowali z już wtedy liderem Ogniwem Piwniczna 3-3. Wydaje się, że taki zysk w rewanżach niekoniecznie zadowoliłby ambitnych piłkarzy z Jordanowa.

Zajmujący aktualnie 4 miejsce KS Zakopane w niedzielę podejmuje Dobrzankę Dobra.

- Chcemy oczywiście wygrać, bo choć zajmujemy bezpieczne miejsce w tabeli dające gwarancję pozostania w klasie okręgowej to nigdy niczego nie można być pewnym szczególnie w piłce nożnej. Co do składu to po pucharowej potyczce z Lubaniem Maniowy wypadł z niego na skutek kontuzji Mateusz Kłosowski. Twierdzi, że musi pauzować, co najmniej miesiąc, taką informację mi przekazał. Nie wiadomo czy zagra mój syn Klimek, ponieważ po wtorkowym treningu dostał dużej gorączki. Teraz jest już lepiej, ale z pewnością będzie osłabiony. Mam nadzieję, że więcej kłopotów do niedzieli już nie będzie – powiedział trener Zakopanego Bartłomiej Walczak.

W pierwszej rundzie Zakopane wygrało w Dobrej 3-2 a na tamtym specyficznym boisku wygrać nie jest łatwo. Chyba na stadionie przy ul. Orkana gospodarze nie pozwolą sobie na stratę punktów. Drugi mecz zakopiańczycy we wtorek zagrają na wyjeździe z Zawadą. Jesienią w Zakopanem był pogrom. Gospodarze rozgromili drużynę z przedmieść Nowego Sącza 8-0.

Trzeci nasz zespół w VI lidze LKS Szaflary pierwsze spotkanie majowego weekendu zagrają u siebie z Jodłownikiem, z który przed tygodniem Zakopane wygrało 2-1. Szaflarzanom, aby utrzymać się w lidze punkty potrzebne są jak powietrze. Niestety przed tygodniem podopieczni Pawła Podczerwińskiego pokpili sprawę i „tylko” zremisowali z outsiderem Gorcami Kamienica 1-1 tracąc bramkę już w doliczonym czasie gry. Aby poważnie myśleć o pozostaniu w lidze Szaflary z Jodłownikiem muszą wygrać, co więcej nie powinny też przegrać we wtorkowym meczu z Dobrzanką. Zadanie trudne, ale możliwe do zrealizowania. Drużyna Szaflar gra jednak chimerycznie potrafi wygrać z wyżej notowanym rywalem nawet na jego boisku a traci punkty z najsłabszym zespołem ligi. Prognozowanie wyników Szaflar to trudna sztuka. Na jesieni Szaflary pokonały Jodłownik na wyjeździe 3-1 by później przegrać z Dobrzanką u siebie 2-3. Taka właśnie jest w tym sezonie drużyna Szaflar.

VI Liga tabela:

LP
DRUŻYNA
MECZE
PUNKTY
BRAMKI
1
Ogniow Piwniczna-Zdrój
20
43
56-30
2
Jordan Jordanów
20
42
38-24
3
Poprad Rytro
20
36
39-26
4
KS Zakopane
20
35
42-25
5
LKS Kobylanka
20
35
39-25
6
Gród Podegrodzie
20
34
24-18
7
ULKS Korzenna
20
29
34-28
8
LKS Szaflary
20
29
38-25
9
Sokół Stary Sącz
20
28
37-39
10
Dobrzanka Dobra
19
27
34-21
11
Victoria Witkowice Dolne
20
27
30-38
12
Przełęcz Tylicz
19
26
33-27
13
Orzeł Wojnarowa
20
23
36-47
14
LKS Zawoda Nowy Sącz
20
16
16-48
15
LKS Jodłownik
20
13
21-46
16
Gorce Kamienica
20
7
14-54

Ryb

Komentarze







reklama