Najszybciej ten dystans pokonał gołąb z hodowli Jana Witolda Gogoli, z prędkością 958,18 metrów/minutę. Średni czas trwania konkursu wyniósł godzinę i 38 minut. Skrzydlaci sportowcy mieli utrudnione warunki na trasie. Wystartowali jeszcze w znośnych warunkach atmosferycznych, ale na trasie wpadli w falę deszczu z silnymi podmuchami wiatru.
- Młody gołąb jest niezwykle wrażliwy na każdą zmianę warunków atmosferycznych – twierdzi szef oddziału, Kazimierz Iskrzycki. – Każdy hodowca niezwykle starannie przygotowuje młodego lotniarza do startu. Przeprowadza się specjalistyczny trening. Ważny dla dobrego funkcjonowania serca, górnych dróg oddechowych i muskulatury u gołębi. Żeby na trasie wytrzymać zmienne warunki atmosferyczne ptak musi być specjalnie odżywiany. Myślałem, że wiem wszystko o wyżywieniu i przygotowaniu młodych gołębi do startu, ale to co zobaczyłem u jednego z hodowców z Myślenic, oczy wypadły mi z orbit, nie mogłem złapać oddechu. Skrzydlatych sportowców traktuje tak jak ludzkich herosów aren sportowych. Odżywianie, higiena – to najważniejsze punkty. Co tydzień przeprowadza się dezynfekcję gołębnika. Czosnek w organizmie gołębia – podobnie jak u ludzi – wykazuje działanie antybakteryjne. Zdrowie gołębi uzależnione jest od środowiska w jakim przychodzi go hodować. Ze względu na dużą wrażliwość młodych gołębi, ich program lotowy trzeba rozszerzyć o regularne podawanie preparatów osłonowych, aby zabezpieczyć drogi oddechowe i układ pokarmowy. Loty młodych odbywają się już późnym latem. Spadające temperatury i wilgoć to nieprzyjazne warunki dla dróg oddechowych gołębi. Jod plus olejki eteryczne powinien być w tej sytuacji stosowany w każdym gołębniku.
W klasyfikacji typowania 7 z 15 z pierwszych 50 ze spisu nastąpiła zmiana lidera. Przodownictwo objął Marian Łaś, który w trzech lotach zgromadził 267,80 punktów. Jego gołębie zepchnęły z przodownictwa Wiesława Waksmundzkiego. To był dla niego bardzo nieudany start, bo spadł w klasyfikacji na 15. pozycję. Łaś czuje za plecami mocny oddech Stanisława Wodziaka i Stanisława Szeligi.
W klasyfikacji samotypowania pierwszych siedmiu gołębi z całości również na czele stawki znajduje się Łaś, który ma na koncie 354,61 punktów i o punkt wyprzedza Waksmundzkiego.
Pierwsze gołębie z lotu – 10 sztuk: 1. Jan Witold Gogola, 2. Andrzej Cichoń, 3. Paweł Puta, 4. Roman Kuraś, 5. Franciszek Kacper Moś, 6. Jan Parzątka, 7, Jan Witold Gogola, 8. Kazimierz Skotnicki, 9. Stanisław Majerczyk, 10. Stanisław Szeliga.
Najlepsza piątka hodowców z lotu: 1. Krzysztof Barnach – 131,12 pkt, 2. Jan Pietraszek – 130,76, 3. Franciszek Kacper Moś – 130,25, 4. Tadeusz Gil – 128,58, 5. Stanisław Wodziak – 122,93.
Typowanie 7 z 15 z pierwszych 50 ze spisu po trzech lotach: 1. Marian Łaś – 267,80, 2. Stanisław Wodziak – 264,77, 3. Stanisław Szeliga – 248,17, 4. Krzysztof Barnach – 141,62, 5. Andrzej Drożdż – 235,29,6. Zygmunt Majerczyk – 233,96, 7. Jan Chrobak – 216,30, 8. Marcin Bryniarski – 213,57, 9. Henryk Potaśnik – 212,60, 10. Maciej Pandyra – 210,02.
Samotypowanie pierwszy 7 gołębi z całego spisu po trzech lotach: 1. Marian Łaś – 354,61, 2. Wiesław Waksmundzki – 353,60, 3. Stanisław Szeliga – 350,88, 4. Jan i Józef Wilczek – 341,99, 5. Stanisław Majerczyk – 337,90, 6. Stanisław Przybyszewski – 333,89, 7. Zygmunt Majerczyk – 328,32, 8. Stanisław Wodziak – 323,85, 9. Jan Parzątka – 320,65, 10. Jan Śmiałkowski – 316,38.
Stefan Leśniowski










