Ostatni lot liczył 747660 metrów. Średni czas trwania konkursu wyniósł blisko trzy godziny. Tym razem niezbyt wielu hodowców zdecydowało się wystawić do lotu gołębie. Być może niektórzy uznali, iż jest „posprzątane” w klasyfikacji generalnej. 75 hodowców wypuściło zaledwie 713 gołębi ( najmniejsza liczba). Wystartowały przy pochmurnym niebie, a kończyły zawody w deszczu. Te trudne warunki atmosferyczne najlepiej zniosły gołębie Marka Zborowskiego. Dwaj jego „zawodnicy” dali się wyprzedzić tylko „graczowi” Zygmunta Majerczyka. Jego gołąb najszybciej znalazł się w gołębniku, osiągając prędkość 1110,72 m/min. Zborowskiego miały odpowiednio 1093,31 i 1093,25 m/min.
Najlepsza piątka z lotu to: Jan Jankowiak (363,72 pkt.) , Maciej Pandyra (362,20), Zygmunt Majerczyk (362,07), Jan Śmiałkowski (361,50) i Paweł Mrowca (356,50).
W najważniejszej klasyfikacji, w typowaniu siedmiu z piętnastu z pierwszych pięćdziesięciu ze spisu zwyciężył Marek Zborowski, który zgromadził 3496,60 pkt, wyprzedzając Jana Śmiałkowskiego (3349,79) i Jana Janowiaka (3214,61). W samotypowaniu pierwszych siedmiu gołębi z całego spisu również status quo. Pierwsze miejsce przypadło duetowi Eugeniusz i Janusz Garbaczowie, który zgromadzili 3635, 51 pkt. Na drugim miejscu sklasyfikowano Jana Śmiałkowskiego (3602,02), a trzeci był Marian Łaś (3594,37).
Stefan Leśniowski










