26.09.2026 | Czytano: 1344

MŚ. Katarzyna Niewiadoma wicemistrzynią świata!

Ależ to był wyścig. Ależ to była walka Katarzyny Niewidomej z Holenderką Demi Vollering. Te dwie zawodniczki do ostatnich metrów walczyły o tytuł mistrzyni globu.


 
W Montrealu do rywalizacji przystąpiła 5-osobowa reprezentacja Polski w składzie Marta Jaskulska, Marta Lach, Katarzyna Niewiadoma, Kaja Rysz oraz Dominika Włodarczyk, w grupie 138 zawodniczek. Trasa liczyła 180 km. Ostatnie 40 km rywalizacji było dla kibiców prawdziwą ucztą. Największa faworytka wyścigu, Holenderka Demi Vollering, nie czekała z atakami do końcowych rund. Do przodu ruszyła już 38 km przed końcową linią, rozrywając na podjeździe grupkę wyselekcjonowaną z peletonu. Koła nie utrzymały jej m.in. Niewiadoma-Phinney i Włodarczyk. Obie Polki znalazły się w 8-osobowej grupie pościgowej. Jechała tam również Włoszka Elisa Longo Borghini, czy Szwajcarka Marlen Reusser. Najliczniejszą nacją były Francuzki (3). 27 km przed końcem panie traciły do Vollering 20 sekund. 25 km przed metą tempa grupy pościgowej na podjeździe nie wytrzymała Włodarczyk. Longo Borghini i Niewiadoma wciąż walczyły, nie chcąc pozwolić Holenderce na zwiększenie przewagi.
 
Polka i Włoszka goniły prowadzącą, mając 24 km przed końcem 16-sekundową stratę. Potem dołączyły do nich Reusser, Puck Pieterse (Holandia) i Juliette Berthet (Francja). Na kolejnym podjeździe znów szarpnęła Niewiadoma. Reusser i Pieterse miały dość, zostały z tyłu. Strata do Holenderki stopniała do 15 sekund. Polka i Włoszka dyktowały na zmianę mocne tempo. 15 km przed końcem doścignęły Vollering. Pracować zaczęła Vollering, a Polka, cierpliwie siedziała jej na kole. Obie dogoniły Włoszkę, a chwilę potem - 11 km przed metą - zostawiły ją na podjeździe. Coraz mocniejsze zmiany dawać zaczęła Kasia. Na podjeździe 4 km przed finiszem Niewiadoma zaatakowała. Holenderka utrzymała jej koło. O złocie decydował finisz na ostatnich 200 metrach.  Vollering okazała się minimalnie lepsza, odpierając atak Polki na ostatnich 150 metrach. Polka zaatakowała tuż przed metą, ale na finiszu złapał ją skurcz i nie miała szans, by wygrać z rywalką. Holenderka  po raz pierwszy  w karierze została mistrzynią świata. Katarzyna Niewiadoma srebrną medalistką, a podium uzupełniła Elisa Longo Borghini.
 
Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama