11 sekund przed końcem pierwszej tercji. Od tego momentu zaczęło się. Zaraz na początku drugiej odsłony Bytomianki podwyższyły prowadzenie, a w drugiej części meczu dorzuciły jeszcze dwa trafienia. Miejscowe sporadycznie gościły pod bramką przyjezdnych. Zresztą liczba strzałów 10:39 powinna wystarczyć za komentarz.
Góralki obudziły się w trzeciej odsłonie. Najpierw wykorzystały liczebną przewagę, która pozwoliła im odzyskać wiarę, że rywal nie taki straszny jak w pierwszych 40 minutach. Tercję wygrały gospodynie 3:0, a ostatnią bramkę zdobyły 4 sekundy przed końcową syreną.
MMKS Podhale Nowy Targ – SMS Bytom 3:4 (0:1, 0:3, 3:0)
0:1 Sibik – Gawandtka (19:49)
0:2 Gawandtka – Firek – Walczuch (21:19)
0:3 Gawandtka (27:49)
0:4 Stawarz – Gutowska (34:38)
1:4 Szopińska – Mroszczak – Gacek (52:01 w przewadze)
2:4 Nosal – Szopińska – Batkiewicz (54:08)
3:4 Mroszczak - Nosal (59:56)
Podhale: Suchoń – Maciaś Paprocka, Nosal, Leśniowska, Szopińska, Mroszczak – Sienka, Gacek, Leśnicka, Kondraszowa, Węgrzyniak – Batkiewicz, Ciaś. Trener Ryszard Kaczmarczyk.
SMS: Hudziak (31:45 Poziemba) – Nowak, Składny, Gawandtka, Walczuch, Sibik – Matunin, Pigulska, Gutowska, Firek, Firszt – Stawarz. Trener Dariusz Jędrzejczyk.
Stefan Leśniowski










