24.03.2010 | Czytano: 1078

Złoty kij dla „Zbory”

Świetne występy nowotarskiego bramkarza Krzysztofa Zborowskiego w decydującej fazie mistrzostw, sprawiły, iż został laureatem „Złotego kija”. Najbardziej prestiżowej nagrody w polskim hokeju.

Począwszy od sezonu 1970/71, z przerwą w latach 1996-2006, redakcja katowickiego „Sportu” funduje każdorazowo, po zakończeniu sezonu ligowego nagrodę „Złotego kija” dla najlepszego polskiego zawodnika w danym sezonie. Po każdym meczu trenerzy i dziennikarz „Sportu” wybiera najlepszych zawodników meczu. Ten gracz, który ma najwięcej nominacji w takcie sezonu zostaje laureatem. Krzysztof Zborowski do ostatniego meczu toczył zażartą rywalizację z Leszkiem Laszkiewiczem (Cracovia). Golkiper Podhala otrzymał 26 punktów, o dwa wyprzedził napastnika „Pasów”. „Zbora” obronił w ten sposób trofeum uzyskane za poprzedni sezon. Mała różnica polega na tym, że w zeszłym sezonie „Zbora” podzielił się trofeum z Przemysławem Odrobnym.

- Naprawdę? – mówi zdziwiony Krzysztof Zborowski. – Jestem zaskoczony. Od pana się dopiero dowiaduję. Nie śledziłem tego na bieżąco. Na pewno wszystkie indywidualne wyróżnienia cieszą i mobilizują, ale w kontekście zdobycia przez drużynę mistrzostwa Polski schodzą na dalszy plan.

Dziesięć razy nowotarżanie wybierani zostali najlepszymi zawodnikami sezonu. Trzy razy po to trofeum sięgnął Walenty Ziętara. Pierwszym laureatem był Tadeusz Kacik. „Złoty kija” dostał się do rąk Stefana Chowańca, Leszka Tokarza, Marka Batkiewicza i Jacka Zamojskiego.
Dodajmy, iż oficjalnym sponsorem klasyfikacji „Złoty kij” jest producent szwajcarskich zegarków marki Bisset.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama