28.05.2023 | Czytano: 1571

MŚ. Brązowa bajka Łotyszy. Rubins bohaterem

Łotwa z historycznym osiągnięciem. Po raz pierwszy w historii zagrała o medale i wywalczyła brązowy krążek. Dotychczasowym najlepszym wynikiem było siódme miejsce w mistrzostwach świata.



 
 Amerykanie byli zdecydowanie najlepszą drużyną w grupie A, ale w półfinale polegli Niemcom po dogrywce.  Oni dziewięć razy zdobywali brązowe krążki, atak na dziesiąty się nie udał.  
 
Łotysze dwukrotnie obejmowali prowadzenie i trzeba przyznać, że bramkarz USA ponosi winę za oba stracone gole. Amerykanie zmuszeni byli dwukrotnie gonić wynik. ​​Mecze o brąz dają dużo bramek i to zostało dzisiaj potwierdzone.  Już widzieliśmy cztery bramki.  Ro. Bukarts wyprowadził Łotyszy na prowadzenie w przewadze strzałem pod poprzeczkę z pola bramkowego, ale Amerykanie szybko odpowiedzieli po strzale Grimaldiego z prawego koła bulikowego. Jednak łotewska aktywność była kontynuowana i wkrótce została nagrodzona wiodącym golem. Jednak nie potrafili utrzymać tej przewagi, Grimaldi ponownie wyrównał.
 
Druga cześć nie przyniosła goli. Jankesi przeważali, stwarzali więcej golowych sytuacji, ale czarny kauczukowy krążek nie chciał wpaść do bramki. Powód? Świetna postawa między słupkami Silovsa.
 
Po bezbramkowej drugiej tercji, w trzeciej padły gole. Nieco bliżej brązu byli Amerykanie, kiedy w 47. minucie trafił do siatki  Coronato. Ale Łotysze przez cały turniej popisywali się fantastyczną walecznością i pokazali to w końcówce, kiedy precyzyjny strzał Rubinsa doprowadził do wyrównania. O brązie zdecydowała dogrywka, a w niej  zwycięskiego gola zdobył Rubins.„Po zwycięskim golu straciłem przytomność. Nie mogę w to uwierzyć. Nawet teraz – zaśmiał się szczęśliwy Martins Dzierkals z łotewską flagą na ramionach. „Mieliśmy ducha i serce. Niektórzy  blokowali strzały twarzą. Wiedziałem, że możemy to zrobić w ten sposób. Nie wiem, czy znalazłby się w tym turnieju zespół, który walczyłby tak jak nasz. Wierzyłem w każdego zawodnika, którego mieliśmy w drużynie, wiedzieliśmy, że mamy serce, wierzyliśmy w siebie nawzajem i cały kraj nam kibicował".
 
USA – Łotwa 3:4 D  (2:2, 0:0, 1:1; 0:1)
0:1 Ro. Bukarts – Ri. Bukarts – Dzierkals (7:49 w przewadze)
1:1 Grimaldi – Perunovich- Bjork (9:45)
1:2 Jaks – Ri. Burkats (16:08)
2:2 Grimaldi – Perunovich – Coronato (19:03 w przewadze)
3:2 Coronato – Samberg – O’Connor (46:19)
3:3 Rubins – Locmelis – Ri. Bukarts (54:21)
3:4 Rubins – Daugavnis – Jaks (61:22)
USA: DeSmith – Samberg, Perbix, Grimaldi, Bonino, A. Tuch – Kleven, Perunovich, Eyssimont,  O’Connor, Garland – Thurn, Mackey, Gauthier, Tynan, Mazur – Hutson, Bjork, Farrell, Brown, Coronato. Trener David Quinn.
Łotwa: Silovs – Zile, Balinskis, Balcers, Abols, Daugavins – Jaks, Rubins, Ro. Burkarts, Batna, Dzierkals – Freibergs, Cukste, Krastenbergs, Andersons, Smirnovs -  Cibulskis, Kenins, Locmelis,  Ri. Burkarts, Indrasis.  Trener Harijs Vitolins.
 
Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama