26.09.2020 | Czytano: 771

MŚ. Mocne Holenderki. Niewiadoma siódma

Katarzyna Niewiadoma niedawno pokazała, że jest w dobrej dyspozycji. Nic więc dziwnego, że zaliczano ją do wąskiego grona faworytek dzisiejszej rywalizacji ze startu wspólnego


.
 
Zawodniczki miały do pokonania dystans 143 km, pięć rund po niespełna 29 km. – Będzie ciężko – powiedziała tuż po zakończeniu Giro Rosa polska kolarka.  – Wyścig potoczy się według schematu podobnego do Liege-Bastogene – Kiege albo Amstel Gold Race – twierdziła. -  Podjazdy będą jednak cięższe. Na każdej rundzie po dwa. Nastąpi selekcja naturalna.
 
Na tej trasie powinna czuć się bardzo dobrze, bo w zeszłym roku wygrała Amstel Gold Race. W 2017 roku z kolei była w Holandii trzecia, podobnie zresztą jak w Liege – Bastogne –Liege. W dotychczasowych startach kolarka z Ochotnicy była blisko podium. W 2015 roku zajęła siódme miejsce, a dwa lata później była piąta. W igrzyskach olimpijskich w Rio de Janerio zajęła szóstą lokatę.  Najbardziej obawiała się Holenderek. Niesamowite było to, że do rywalizacji stanęła obrończyni tytułu, Annemiek van Vleuten, która przed tygodniem w Giro Rosa złamała nadgarstek. Groźne będą także Włoszki, Elisą Longo Borghini na czele.
 
To były przedstartowe spekulacje.  Wyścig napisał swój scenariusz. Jedno się zgodziło, Holenderki nie dały sobie wydrzeć mistrzostwa. Holenderka Anna van der Breggen  nie miała sobie równych i do złota z czasówki dorzuciła złoto w wyścigu ze startu wspólnego, deklasując rywalki. Srebrny medal zdobyła Annemiek Van Vleuten (Holandia), a brązowy Elisa Longo Borghini (Włochy). Katarzyna Niewiadoma była siódma.
 
Stefan Leśniowski
 
 

Komentarze







reklama