LKS Szaflary – Kolejarz Stróże 2:2 (1:0)
1:0 Kwiatek 12 z karnego
1:1 Przetacznik 51
2:1 Kwiatek (F. Kamiński) 59
2:2 Znamirowski 76
Szaflary: Żuk – K. Kantor, Mucha, Hreśka (60 Mrowca), Stawicki, Gałdyn, Kwiatek, F. Kamiński, P. Kamiński, Baboń (77 A. Kamiński) , Pawlikowski
Kolejarz: Rejentowicz – D. Petryla, M. Matysik, D. Matysik, Kamiński, Przetacznik, B. Petryla, Niepsuj, Trzepatowski, Znamirowski, Krok
Kolejarz od początku spotkania nie forsował tempa, a Szaflary szybko osiągnęły swój cel przejmując inicjatywę. Po faulu w szesnastce „wapno” wykorzystuje Kwiatek. Co prawda nie włożył dużo siły w uderzenie, jednak kompletnie zaskoczył Rejentowicza. Dobrą okazję na podwyższenie rezultatu miał Hreśka, jednak futbolówka po jego strzale głową odbiła się jedynie od słupka. Po około 25 minutach gry Kolejarz zaczął przyspieszać posyłając bardzo groźne prostopadłe piłki. Goście stworzyli trzy świetne okazje na wyrównanie, jedynie brak dokładności nie pozwolił dać gola na remis. Po przerwie Kolejarz wykorzystał już swoją szansę. Kolejna prostopadła piłka, tym razem do Przetacznika, który minął wcinką Żuka. Gospodarze ocknęli się szybko, a swoją pracę perfekcyjnie wykonał ich bramkostrzelny duet Kwiatek – F. Kamiński. Dwadzieścia minut przed końcem czasu obie ekipy wymieniały ciosy, czasami wydawało się, że defensywy nie wiedzą co się dzieje pod ich bramkami. Dwukrotnie ofiarnie interweniował Żuk, dobrą okazję zaprzepaścił Pawlikowski. Na otwartej grze lepiej wyszedł Kolejarz doprowadzając kolejny raz do remisu. Dośrodkowanie z lewej flanki, niepilnowany Znamirowski miał sporo czasu i miejsca aby złożyć się do główki i precyzyjnie ulokować piłkę w siatce. Ostatnie minuty były bardzo nerwowe. Kolejarz zdołał ostemplować poprzeczkę, a Szaflary nie potrafiły zadecydować o losach spotkania kiedy pod bramką rywala kotłowało się raz za razem.
Jarmuta Szczawnica – Sokół Słopnice 2:1 (0:0)
1:0 Mlak 52
2:0 W. Wiercioch 65
2:1 Bednarczuk 75
Jarmuta: Borzęcki – Tumidaj (85 Piszczek), Zelek, Dyląg, Ciesielka (46 Augustyn), Bobak, Mlak, Jasiurkowski (30 Skórnóg), Ojrzanowski, Kuziel, W. Wiercioch
Sokół: Potaczek – Smoleń, Hutek, Opyd, Pierzchała (75 Franczak), Bednarczuk, Matras (82 Jurek), Pach (55 P. Nowak), Postrożny (55 Wikar), Grucel, Śliwa
Pierwsza połowa wyrównana, dużo walki, mało klarownych sytuacji, z lekką przewagą posiadania piłki gospodarzy. Spotkanie otworzyło się w drugiej odsłonie, kiedy to Mlak rozpoczął strzelanie na boisku w Szczawnicy. Celna główka dała prowadzenie, a Jarmuta nie zwalniała tempa. W efekcie na listę strzelców również po golu głową wpisał się najskuteczniejszy Wiercioch. Sokół zdawał sobie sprawę w jak niekorzystnej znalazł się sytuacji w walce o premiowaną awansem drugą lokatę i musiał odpowiedzieć jak najszybciej. Udało się w 75 minucie, po potężnym strzale z okolicy dwudziestego metra Borzęcki nie miał nic do powiedzenia. Gościom nie udało się wyrównać, Jarmuta nie pozwoliła odebrać sobie pełnej puli i tym samym kończy sezon na trzeciej lokacie.
Huragan Waksmund – Gród Podegrodzie 1:1 (1:1)
1:0 Dudek (Kolasa) 13
1:1 Plata 24
Huragan: Cyrwus – Wietrzyk, B. Handzel (55 Wójciak), J. Mroszczak (51 Jakub Waksmundzki), Waksmundzki Jan, A. Mozdyniewicz, Bednarczyk (60 Ligęza), Duda, R. Antolak, Kolasa (73 Byrnas), Dudek (65 Szczygieł)
Gród: Tomasik, Czernecki, Zgrzeblak, Jarosz, Konstanty, Maciulewicz (Schreiner), Słaby (Knurowski), Plata, Mordarski, Ciągło (Kostrzewa), Szabla
Akcję bramkową zapoczątkował już w 13 minucie Kolasa. W swoim stylu wymanewrował kilku defensorów i zgrał do kończącego sytuację Dudka. Goście zrewanżowali się pięknym trafieniem z rzutu wolnego, a jego autorem – Plata. Huragan do przerwy mógł przegrywać, jednak kunsztem popisał się świetnie dysponowany ostatnio Cyrwus, broniąc bardzo groźny strzał w 38 minucie. Druga odsłona zaczęła się dobrze dla gospodarzy. Przez pierwsze dwadzieścia minut udało się stworzyć kilka naprawdę obiecujących akcji. Najbliżej strzelenia gola był Bednarczyk, który niestety zmarnował sytuację sam na sam. Piłkę meczową z kolei zaprzepaścił Gród. Strzał sprzed linii pola karnego minimalnie minął światło bramki. W Waksmundzie na remis.
Orkan Szczyrzyc – Orkan Raba Wyżna 4:3 (2:0)
Bramki dla Orkana R. W. : R. Możdzeń 58, Skawski 66, Skawski 82
Orkan R. W: T. Szklarz – Świder (46 Dziechciowski), Zych, R. Możdżeń, Lenart, Skwarek, Gromczak (57 Sz. Możdżeń), Filipek (46 Ł. Rapta), Skawski (90 +4 P. Kasiniak), Masłowiec (65 Ł. Kasiniak), Teper
Pojedynek dwóch Orkanów, ekip znajdujących się w zupełnie innej sytuacji w tabeli wzbudził wiele emocjonujących momentów i kontrowersje w ostatnich minutach. Lider ze Szczyrzyc prowadził do przerwy już 2:0 i mało kto odważyłby się postawić, że w 82 minucie to goście wyjdą na prowadzenie! Pogoń rabianie rozpoczęli od kapitalnej bomby z dystansu w wykonaniu R. Możdżenia. Kolejne dwa trafienia dołożył Skawski – z zimną krwią wykorzystując stuprocentowe sytuacje. Tragedia gości rozpoczęła się w 88 minucie po bramce samobójczej. Arbiter doliczył w tym spotkaniu cztery minuty i w ostatniej z nich wskazał na jedenastkę dla gospodarzy. Karnego na gola zamienił bramkarz Szczyrzyc, dając tym samym komplet punktów pierwszej ekipie w tabeli.
|
LP |
DRUŻYNA |
MECZE |
PUNKTY |
BRAMKI |
|---|---|---|---|---|
|
1 |
Orkan Szczyrzyc |
30 |
81 |
104-28 (76) |
|
2 |
LKS Szaflary |
30 |
69 |
86-37 (49) |
|
3 |
Jarmuta Szczawnica |
30 |
69 |
99-35 (64) |
|
4 |
Sokół Słopnice |
30 |
68 |
87-27 (60) |
|
5 |
Skalnik Kamionka Wielka |
30 |
62 |
90-33 (57) |
|
6 |
Ogniwo Piwniczna Zdrój |
30 |
45 |
63-67 (-4) |
|
7 |
Kolejarz Stróże |
30 |
43 |
61-62 (-1) |
|
8 |
Huragan Waksmund |
30 |
42 |
56-44 (12) |
|
9 |
Orzeł Wojnarowa |
30 |
42 |
54-77 (-23) |
|
10 |
Gród Podegrodzie |
30 |
35 |
55-74 (-19) |
|
11 |
LKS Rupniów |
30 |
30 |
42-70 (-28) |
|
12 |
Zalesianka Zalesie |
30 |
30 |
44-75 (-31) |
|
13 |
Orkan Raba Wyżna |
30 |
29 |
54-76 (-22) |
|
14 |
AKS Ujanowice |
30 |
22 |
39-81 (-42) |
|
15 |
Płomień Limanowa |
30 |
13 |
26-96 (-70) |
|
16 |
KS Bobowa |
30 |
8 |
25-103 (-78) |
Krzysztof Kościelniak; zdjęcia Krzysztof Garbacz










