Baraże mają formę grupową, z których tylko zwycięzca będzie mógł w przyszłym sezonie zagrać na wyższym szczeblu rozgrywkowym.
Juniorzy starsi
Podhale rozpoczęło zmagania wyjazdową potyczką z ULKS Korzena. Mimo wielkiego upału, w jakim rozgrywano spotkanie, nie zabrakło zaangażowania i walki o każdą piłkę z obu stron. Pierwsza część meczu - w dużej mierze dzięki ofiarności defensywy gospodarzy - zakończyła się bezbramkowym remisem. Po przerwie, a konkretnie w 50. i 65. minucie Podhale w końcu się przełamało, zdobywając dwie bramki po akcji ze skrzydła oraz po uderzeniu ze środkowej części pola karnego. Nasi rywale w odpowiedzi wypracowali sobie kilka dobrych akcji, ale żadnej z nich nie zdołali zakończyć trafieniem. W ostatnich sekundach Podhalanie ustalili wynik spotkania na 3:0, skutecznie egzekwując rzut karny. W kolejnym spotkaniu Podhale podejmie Zalesiankę Zalesie - w tę sobotę o godzinie 10:30 na Stadionie Miejskim w Nowym Targu.
- Zrobiliśmy mały krok do celu. Uważam, że jesteśmy optymalnie przygotowani. Mecz miał dwie różne połowy. W pierwszej przeciwnik ustawiony szczelnie w obronie na swojej połowie na zbyt wiele nam nie pozwalał, choć Rzadkosz trafił w słupek. W drugiej połowie grało nam się już łatwiej, a wynik mógł być jeszcze bardziej okazały - podsumował trener Podhala, Tomasz Ligudziński.
ULKS Korzenna - NKP Podhale Nowy Targ 0:3 (0:0)
0:1 Nędza Kubiniec 50
0:2 Rzadkosz 65
0:3 Sarna 90+3 karny
Podhale: Kowalczuk. - Nędza Kubiniec, Bałos, M. Topór, Łukaszczyk – A. Topor, Kobylarczyk, Sarna, Lubelski - Rzadkosz, Skóbel.
Juniorzy młodsi
Ta grupa wiekowa wybrała się do Nowego Sącza. W pierwszej połowie gospodarze prowadzili grę, ale tylko do 30. metra, gdzie ich akcje się urywały. Największe zagrożenie Sandecja stwarzała po stałych fragmentach i jeden z nich zamieniła na bramkę, wykorzystując w 33. minucie rzut rożny. Podhale również miało swoją szansę na gola, ale w sytuacji sam na sam Mateusza Otręby świetnie interweniował golkiper z Nowego Sącza.
W drugiej połowie Podhale nieco zmieniło styl gry, co przełożyło się na przewagę naszych zawodników. „Szarotki” były aktywniejsze, stwarzające s okazje, ale niestety - brakowało przysłowiowej wisienki na torcie, czyli bramki. Warty odnotowania jest fakt znakomitej postawy bramkarza Sandecji, który niejednokrotnie ratował swój zespół od utraty gola. Ostatecznie gospodarze utrzymali jednobramkowe prowadzenie aż do końcowego gwizdka sędziego.
- Przed nami tydzień na przygotowanie do meczu z Ujanowicami. Mecz odbędzie się o 17w niedzielę na naszym stadionie. Wszystkich zapraszamy! - powiedział trener Sebastian Świerzbiński.
Sandecja Nowy Sącz - NKP Podhale Nowy Targ 1:0 (1:0)
Podhale: Kudła - Anioł, (55 Luberda), Wybrańczyk, Łaczek, Leśniak, Mańko (65 Stanek), Derek, Głowa, Uchroński, Giełczyński (70 Święchowicz), Otręba.
Materiał prasowy - Opr. sles
Zdjęcia Albert Szczerba










