10.06.2018 | Czytano: 4045

V liga: Walka gladiatorów (+tabela)

AKTUALIZACJA (wszystkie spotkania) Huragan kontrolował całe spotkanie z outsiderem ligi. Rezultat dość skromny zważywszy na ilość stuprocentowych szans. Orkanowi nie udało się sprawić niespodzianki i urwać oczek walczącemu o czołówkę Sokołowi. W samej końcówce spotkania zabrakło szczęścia na honorowe trafienie. Tutaj nikt nie odstawiał nogi. Dwie ekipy walczące o drugie miejsce w tabeli starły się w ostrej potyczce. Pomimo czasami zbyt twardej nawet gry, spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie i zakończyło się podziałem punktów.

Płomień Limanowa – Huragan Waksmund 0:2 (0:1)
0:1 Wójciak (Dudek) 9
0:2 Kolasa (R. Antolak) 60
Huragan: Cyrwus – Wietrzyk, B. Handzel (46 Bednarczyk), Jan Waksmundzki, Jakub Waksmundzki, Ligęza (46 Duda), Zubek, A. Mozdyniewicz, R. Antolak, Dudek (61 Szczygieł), Wójciak (55 Kolasa)

Huragan musiał zadowolić się skromnym prowadzeniem do przerwy, choć sytuacji na bramki miał naprawdę sporo. Tym, który wykorzystał swoją szansę – Wójciak. Po podaniu od Dudka, napastnik gości bez przyjęcia uderzył nie do obrony. Warto zauważyć dużą liczbę podań, otwierających drogę do bramki, niestety trzy sytuacje sam na sam zakończyły się niepowodzeniem. Dwukrotnie po strzałach Dudka interweniował bramkarz Płomienia, a Mozdyniewicz nie trafił w światło bramki. Po przerwie kolejną „setkę” na gola zamienił Kolasa, poprawiając skuteczność swojej ekipy. Po dobrej piłce od R. Antolaka z zimną krwią podwyższył rezultat. Płomień starał się odgryźć w nielicznych kontrach, jednak zmarnował swoje najlepsze okazje i schodził z boiska nawet bez honorowego trafienia.

Orkan Raba Wyżna – Sokół Słopnice 0:2 (0:1)
0:1 Postrożny 7
0:2 Śliwa 49
Orkan: T. Szklarz – K. Rapta (68 Świder), Zych, R. Możdżeń, Lenart, Traczyk (69 Dziechciowski), Skawski, Pluta (81 Pałasz), Saleh, Gromczak, Filipek (55 Masłowiec)
Sokół: Potaczek – Opyd, Hutek, Franczak, Pierzchała, Bednarczyk (65 Jurek), Matras (82 Tomera), Pach (83 K. Tomera), Postrożny (79 Nowak), Grucel (73 Wikar), Śliwa

Dwie niefrasobliwie stracone bramki na początku każdej z połów ustaliły wynik końcowy spotkania. Przy pierwszym trafieniu nie udało się przeciąć lecącej w kierunku bramki piłki, przy drugim Szklarz skapitulował bardziej przez nierówność na murawie niż sam strzał Śliwy. Nie mniej piłka po długim rogu wtoczyła się do bramki. W ostatnich 15 minutach meczu Orkan atakował i był bardzo blisko strzelenia kontaktowego gola. Dwie kolejne poprzeczki z rzędu w odstępie pięciu minut i na dokładkę słupek to to co niestety jedynie udało się ustrzelić gospodarzom. Sokół wciąż groźny i wciąż walczy o czołówkę, a rabianom nie udało się dołożyć kolejnych punktów zapewniających bezpieczeństwo.

Jarmuta Szczawnica – LKS Szaflary 1:1 (0:0)
0:1 Kwiatek (F, Kamiński) 55
1:1 Kuziel 67 z karnego
Jarmuta: Borzęcki – Tumidaj (82 Pietrzak), Zelek, Dyląg, Ciesielka (60 Ojrzanowski), W. Wiercioch, Bobak, Mlak, Jasiurkowski, Skórnóg, Kuziel
Szaflary: Żuk – K. Kantor, Strama, Mucha, Stawicki, Gałdyn, Kwiatek, F. Kamiński, P. Kamiński (61 A. Kamiński), Baboń, Hreśka (50 Mrowca)

Wszyscy zdawali sobie sprawę z rangi tego spotkania. Było to widać bardzo wyraźnie na samym boisku. Szaflarzanie starali się unikać spięć przed własnym polem karnym, wiedząc, że rzuty wolne to śmiertelna broń Jarmuty. Najgroźniejszy jak zawsze na boisku lis pola karnego – Wiercioch. To właśnie on po strzale głową po pół godzinie gry ostemplował słupek i zmusił Żuka do kilku interwencji strzałami z boków szesnastki. Szaflary odpowiadały równie groźnie, choć zdecydowanie mniej podczas pierwszych 45 minut. Najlepszą okazję miał Kwiatek, który zamykał długą piłkę w polu karnym. Uderzenie z pięciu metrów trafiło jednak wprost w dobrze ustawionego Borzęckiego. Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia Szaflar. Na skrzydle kilku defensorów wymanewrował Kamiński i wzdłuż linii zagrał piłkę, którą z metra wbił do siatki Kwiatek. W 66 minucie sędzia dopatrzył się przewinienia w polu karnym Szaflar i podyktował jedenastkę. Pewnym egzekutorem „wapna” Kuziel. O ile od samego początku meczu iskrzyło pomiędzy zespołami, o tyle w drugiej połowie atmosfera na murawie podgrzewała się z biegiem czasu. Dwadzieścia minut przed końcem z boiska po obejrzeniu dwóch kartoników wyleciał F. Kamiński, a ogólnie ciężko było znaleźć zawodnika, który nie zostałby ukarany indywidualnie. Prawdziwe emocje skumulowały się pod sam koniec spotkania. Najpierw po świetnie rozegranej akcji w stuprocentowej sytuacji tuż obok bramki przestrzelił Kwiatek, a potem Wiercioch mając trochę wolnego miejsca na linii pola karnego huknął minimalnie nad poprzeczką.

LP

DRUŻYNA

MECZE

PUNKTY

BRAMKI

1

Orkan Szczyrzyc

29

78

100-25 (75)

2

Sokół Słopnice

29

68

86-25 (61)

3

Jarmuta Szczawnica

29

66

97-34 (63)

4

LKS Szaflary

28

65

80-33 (47)

5

Skalnik Kamionka Wielka

29

59

87-33 (54)

6

Kolejarz Stróże

29

42

59-60 (-1)

7

Ogniwo Piwniczna Zdrój

29

42

59-67 (-8)

8

Huragan Waksmund

29

41

55-43 (12)

9

Orzeł Wojnarowa

29

39

50-76 (-26)

10

Gród Podegrodzie

28

34

52-69 (-17)

11

Zalesianka Zalesie

29

30

44-72 (-28)

12

Orkan Raba Wyżna

29

29

51-72 (-21)

13

LKS Rupniów

29

27

37-70 (-33)

14

AKS Ujanowice

29

22

39-76 (-37)

15

Płomień Limanowa

29

13

26-92 (-66)

16

KS Bobowa

29

8

24-99 (-75)

Krzysztof Kościelniak

Komentarze







reklama