O ile wczoraj na zalanej płycie murawy o graniu w piłkę naprawdę było ciężko mówić, o tyle dzisiaj podczas 70 minut gry działo się sporo. Drwinia postawiła poprzeczkę wysoko, strzelając dwa gole w pierwszej odsłonie, w tym typową bramkę do szatni z rzutu karnego. Białczanie bardzo szybko zripostowali po przerwie, w przeciągu dziesięciu minut doprowadzając stan rywalizacji do wyrównania. W końcówce spotkanie nieco zaostrzyło się, co niestety nie przełożyło się na gole.
GKS Drwinia – Watra Białka Tatrzańska 2:2 (2:0)
1:0 Stepankow 39
2:0 Stepankow 45
2:1 Czubin 51
2:2 Surma 55
Drwinia: Cieśla – Salamon (73 Gumuła), Tomala, Krokosz, Kura, Kudelski (88 Gawlik), Stós (78 Fasuga), Kaczmarczyk, Berliński (85 Stawiarski), Skrypkar (60 Cygan), Stepankow
Watra: Pliusnov – Gąsiorek, Łojek, Kosturko, Misiura, Surma, Kaszubowski, Kurnyta (77 Bartos), Kołbon, Dziubas, Czubin
kk/










