31.05.2018 | Czytano: 3157

V liga: Trener miał nosa, czołówka bez potknięcia (+ tabela)

AKTUALIZACJA (wszystkie mecze) Atakujący Orkan musiał pogodzić się ze skutecznością rywala, a pojedyncze błędy nie pozwoliły osiągnąć korzystnego rezultatu. Jarmuta nie ma powodów do radości w związku z odnowieniem się kontuzji Pietrzaka. Na prowadzącym grę Huraganie zemściły się niewykorzystane okazje i pomimo dobrej gry zawodnicy z Waksmundu wracają do somu z zerowym dorobkiem punktowym. Decyzja trenera o wprowadzeniu Mrowcy miała kluczowy wpływ na losy spotkania Szaflar z Zalesianką. Choć pierwsza połowa zupełnie nie układała się gospodarzom, podczas ostatnich dwudziestu minut cały napad zagrał koncertowo.

Orzeł Wojnarowa – Orkan Raba Wyżna 3:1 (1:0)
Bramka dla Orkana: Filipek 60
Orkan: M. Szkarz – Zych, Rapta, Skwarek, Sz. Możdżeń (80 Świder), Pluta, Lenart, Gromczak, Saleh (67 Kasiniak), Skawski, Filipek
Zły początek w wykonaniu Orkana, który sprokurował w niewielkim odstępie czasu, aż cztery rzuty rożne. To właśnie po czwartym kornerze gospodarze wykorzystali okazję i po krótkim wybiciu strzelają bramkę dającą prowadzenie do przerwy. Co prawda bliski wyrównania i trafienia do szatni był Lenart, jednak przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. Początek drugiej odsłony znacznie lepszy w wykonaniu gości. Orkan ruszył z atakami i dopiął swego po godzinie gry. Prostopadłe podanie od Skawskiego na bramkę zamienił Filipek. Obraz gry nie zmienił się po tym trafieniu, to rabianie atakowali z większą pasją. Szansę na dobry wynik zniweczył jeden indywidualny błąd w defensywie, po którym Orzeł wyszedł po raz kolejny na prowadzenie. Odsłonięcie się i szukanie wyrównania przyniosło odmienny rezultat. Orkan traci trzeciego gola w doliczonym czasie gry i musi wracać do domu z zerowym dorobkiem.

Jarmuta Szczawnica – Ogniwo Piwniczna – Zdrój 4:2 (1:1)
1:0 W. Wiercioch 10
1:1 Ogorzały 13
2:1 Zelek 53
3:1 Pietrzak 64
4:1 Kuziel 72
4:2 Ogorzały 78
Jarmuta: Borzęcki – Tumidaj, Zelek (75 Ł. Wiercioch), Dyląg, Kozielec, Bobak, Mlak, Augustyn (72 Ciesielka), Skórnóg (55 Pietrzak (80 Gołdyn)), Kuziel, W. Wiercioch (88 Piszczek)
Ogniwo: P. Plata – Jawor, Szewczyk, Olszanecki, Malik, Sekuła, Dropek, Kumor, Lizoń, Kożuch (70 Fiedor), Ogorzały
 Wojciech Wiercioch nie zwykł marnować okazji, kolejny raz popisuje się zabójczą ostatnio skutecznością, a jego bramka tylko przez chwile pozwoliła cieszyć się Jarmucie z prowadzenia. Do przerwy remis, a podczas drugich 45 minut działo się naprawdę sporo. Gospodarze odzyskali prowadzenie, na boisku zameldował się po kontuzji trener Pietrzak, zdobywając trzeciego gola dla swojej ekipy. Niestety powrót na murawę okupił odnowieniem się kontuzji i po 25 minutach spędzonych na murawie musiał zejść z placu gry. Jarmuta odskoczyła na trzy bramki swojemu oponentowi, a trafienie Ogorzałego nie miało większego znaczenia w kontekście ostatecznego rezultatu.

Kolejarz Stróże – Huragan Waksmund 2:0 (0:0)
Huragan: Cyrwus – J. Mroszczak, R. Antolak , A. Mozdyniewicz, Jakub Waksmundzki (78 Szczygieł), Zubek, Bednarczyk (75 Wójciak), R. Mroszczak, Ligęza (65 Sz. Waksmundzki), Dudek, Kolasa
 Niestety zabrakło skuteczności w boiskowych poczynaniach gości. Sytuacji do zdobycia gola było kilka, ale na drodze ofensorów stawał dobrze dysponowany bramkarz Kolejarza oraz słupki i poprzeczki. Tradycyjnie to Huragan gra w piłkę, a bramki strzelają rywale. W swojej drugiej okazji gospodarze nie pomylili się i jeszcze po rękach Cyrwusa i odbiciu od słupka piłka wtoczyła się do siatki. Huragan dążył do wyrównania, miał ku temu sposobność jednak w dogodnych sytuacjach gracze z Waksmundu nie potrafili wstrzelić się w bramkę. Trzecia okazja i druga bramka dla Kolejarza miała miejsce już w samej końcówce po długim wybiciu futbolówki na połowę Huraganu. Wynik nie odzwierciedla przebiegu spotkania, a stara prawda, że niewykorzystane okazje mszczą się w futbolu kolejny raz sprawdza się w boiskowych zmaganiach.

LKS Szaflary – Zalesianka Zalesie 5:2 (0:1)
0:1 R. Franczyk 41
1:1 Baboń (Mrowca) 72
2:1 Kwiatek (Mrowca) 74 po rożnym
2:2 P. Ubik 82
3:2 Mrowca (F. Kamiński) 85
4:2 Baboń (F. Kamiński) 87
5:2 Kwiatek (F. Kamiński) 90
Szaflary: Żuk – K. Kantor, Rusnak, Strama, Mucha, Stawicki, Kwiatek, F. Kamiński, P. Kamiński (65 Mrowca), Baboń (88 M. Kantor), Pawlikowski
Zalesianka: Piksa – A. Ubik, Sukiennik, Hajduk, Opoka, Koszut, Florek (80 Gorczowski), Franczyk, P. Gancarczyk, R. Gancarczyk, Gromala (76 P. Ubik)

Przez pierwsze minuty spotkania gra z przodu opierała się na numerach 9 obu ekip. Piłka szukała zarówno Kwiatka jak i Koszuta, jednak obu graczom brakowało zdecydowania i podjęcia decyzji o strzale. Po pół godzinie odważniej zaczął podłączać się F. Kamiński i od razu pod bramką gości zaczęło się robić groźnie. To właśnie snajper Szaflar miał najlepszą okazję podczas pierwszych 45 minut, jednak nieco za daleko wypuścił piłkę i zamiast strzelać mógł jedynie pokusić się o dogranie. Altruizm Koszuta przydał się w 41 minucie spotkania. Napastnik przyjezdnych miał fantastyczną okazję na oddanie strzału, jednak podał do jeszcze lepiej ustawionego Franczyka. Ten płaskim strzałem po długim rogu zmusił Żuka do kapitulacji. Nosem po przerwie popisał się trener Ligudziński, dając szansę Mrowcy. Skrzydłowy szybko po zameldowaniu się na murawę asystował przy dwóch golach. Tym samym szaflarzanie w trzy minuty obrócili wynik na swoją korzyść. Wydawało się, że sytuacja jest pod kontrolą gospodarzy, jednak wystarczyła jedna piłka w pole karne, pechowy rykoszet i mieliśmy remis. Na szczęście w ekipie Szaflar w krytycznych momentach zawsze można liczyć na F. Kamińskiego, asystującego trzykrotnie. Tym samym Szaflary deklasują podczas ostatnich pięciu minut rywala, po dobrej współpracy całej ofensywy.
- W pierwszej połowie mówiąc delikatnie wyglądaliśmy jak byśmy się wykąpali w żelu do higieny intymnej. Wszystko zmieniło się w 60 minucie po wejściu na boisko Mrowcy, który przy dwóch pierwszych bramkach miał asysty, a trzecią sam wykończył. Nie ma czasu na radość, czekają nas dwa ciężkie mecze ze Słopnicami i Szczawnicą. Później będzie już wszystko wiadomo! - podsumował trener Szaflar Tomasz Ligudziński.

LP

DRUŻYNA

MECZE

PUNKTY

BRAMKI

1

Orkan Szczyrzyc

27

72

87-25 (62)

2

Sokół Słopnice

27

65

84-24 (60)

3

Jarmuta Szczawnica

27

62

93-31 (62)

4

LKS Szaflary

26

61

78-32 (46)

5

Skalnik Kamionka Wielka

26

52

72-31 (41)

6

Ogniwo Piwniczna Zdrój

27

39

55-56 (-1)

7

Kolejarz Stróże

27

39

50-56 (-6)

8

Huragan Waksmund

27

37

52-42 (10)

9

Orzeł Wojnarowa

27

36

44-67 (-23)

10

Zalesianka Zalesie

27

30

41-62 (-21)

11

Orkan Raba Wyżna

27

28

49-68 (-19)

12

Gród Podegrodzie

26

28

44-68 (-24)

13

LKS Rupniów

27

27

36-62 (-26)

14

AKS Ujanowice

27

21

37-69 (-32)

15

Płomień Limanowa

27

10

21-88 (-67)

16

KS Bobowa

26

8

21-83 (-62)

Krzysztof Kościelniak

Komentarze







reklama