W 3 minucie boisko musiał opuścić kontuzjowany kapitan wiślaków Oskar Stopka i to było główne wydarzenie pierwszej połowy, która nie obfitowała w klarowne sytuacje podbramkowe. Najbliżej zdobycia bramki tuż przed przerwą była Unia, po stracie jednego z obrońców Wisły w dobrej sytuacji znalazł się napastnik gospodarzy jednak dobrze w bramce spisał się Starowicz.
Po zmianie stron podopieczni trenera Pawła Batkiewicza mieli przewagę a zawodnicy Unii, głównie przerywali akcje gości licznymi faulami. Wiślacy dążyli do zdobycia bramki, jednak kilkukrotnie w zamieszaniu podbramkowym po rzutach rożnych brakowało finalizacji lub dobrze bronił bramkarz Unii, tak jak przy strzale Bartosza Fudali. Ostatecznie kibicie nie zobaczyli bramek w tym spotkaniu a zespoły podzieliły się punktami.

- Przyjechaliśmy do Tarnowa po wygraną, jednak, jeśli weźmiemy pod uwagę braki kadrowe, kontuzję Oskara na początku meczu, to należy szanować punkt. Tym bardziej, że był to typowy mecz walki. Nasi zawodnicy włożyli w spotkanie dużo sił i pokazali charakter, dlatego należą się im gratulacje - podsumował trener Paweł Batkiewicz
ZKS Unia Tarnów- A.P. Wisła Czarny Dunajec 0-0
Wisła: Karol Starowicz, Jan Niezabitowski, Damian Mrożek, Maciej Ochmański, Oskar Stopka, Jan Klimowski, Szymon Macioł, Krystian Fryźlewicz, Bartosz Fudala, Miłosz Fudala, Maciej Kapłon, Tomasz Wilkowski, Karol Bilski, Jakub Bobek, trener Paweł Batkiewicz.
Materiał prasowy










