08.04.2018 | Czytano: 2155

IV liga: Watra atakuje, Lubań się broni (+zdjęcia, tabela)

Watra poradziła sobie z ligowym outsiderem, strzelając na własnym boisku aż pięć bramek. Defensorom Popradu pewnie nadal kręci się w głowach po wizytach Waksmundzkiego w ich polu karnym. Lubań musiał zadowolić się jednym oczkiem w wyjazdowym spotkaniu z Drwinią, broniąc się w końcówce meczu w osłabieniu.


Watra Białka Tatrzańska – Poprad Rytro 5:1 (2:1)
1:0 Czubin (Misiura) 4
2:0 Kaszubowski 42
2:1 P. Filip 44
3:1 Waksmundzki 62
4:1 Waksmundzki (Czubin)72
5:1 Buć (Waksmundzki) 82
Watra: Pliusnow – Gąsiorek, Kosturko, Misiura (77 Rokicki), Surma, Kaszubowski (65 Buć), Kostrzewa (83 Kurnyta), Kołbon, Dziubas (56 Waksmundzki), Czubin (77 Bartos)
Poprad: Różalski – K. Dziedzina, Pawlik, Lizoń, Różański (67 J. Filip), Jakacki, Sz. Dziedzina, P. Filip, Wańczyk, Szela, Poczkajski (71 Duda)

Watra rozpoczęła spotkanie od mocnego uderzenia, prowadząc po niecałych pięciu minutach. Pierwsza odsłona to zdecydowanie zacięta walka, z atakami obu ekip. Wydawało się, że białczanie będą schodzić do szatni z dwubramkowym prowadzeniem po tym jak Kaszubowski sprytnie odnalazł się w polu karnym zdobywając gola. Jednak goście momentalnie uzyskali kontakt i do przerwy nic jeszcze nie było przesądzone.

Bardzo duże ożywienie w ofensywie gospodarzy wprowadził Waksmundzki. Chwilę po tym jak pojawił się na murawie cała prawa flanka zyskała na jakości. Pięć minut po wejściu na plac gry, skrzydłowy Watry znalazł drogę do siatki dobijając piłkę odbitą wcześniej od poprzeczki. Kolejne dwa trafienia padały po dobrych oskrzydlających akcjach. Przy czwartym trafieniu prawdziwe show zaprezentował kolejny raz Waksmundzki. Gracz Watry najpierw sprytnie minął bramkarza, po czym wkręcił w ziemię obrońcę i umieścił piłkę w siatce mimo obecności dwóch interweniujących na linii defensorów. Białczanie dominowali, a kiedy Poprad zagrażał ich bramce, kapitalnie bronił Pliusnow. Szczególnie efektowną paradą popisał się przy obronie strzału z rzutu wolnego, kiedy to wyciągnął się jak struna ściągając futbolówkę z okienka swojej bramki.

GKS Drwinia – Lubań Maniowy 1:1(1:1)
Bramka dla Lubania: Kurnyta 33 z karnego
Lubań: Świerad – Jandura, Firek, Górecki, Czubiak, Nowak, Ziemianek, Noworolnik (85 Kasica), Kurnyta, Potoniec (85 Kasperczyk), Ligas (60 Zagata)

Drwinia wyszła na prowadzenie w 13 minucie, kiedy po dokładnym wyrzucie z autu Lubań zgubił na moment krycie w szeregach obronnych. Determinacja pozwoliła gościom wyrównać 20 minut później, kiedy podyktowaną jedenastkę wykorzystał Kurnyta. Sytuacji nie brakowało, Lubań przeważał, jednak od 70 minuty maniowianie musieli radzić sobie w 10, kiedy za drugi żółty kartonik z boiska wyleciał Ziemianek. Do końca spotkania Lubań nie mógł pozwolić już sobie na otwartą grę w osłabieniu, skupiając się na eliminowaniu zagrożenia pod własną bramką.

- Póki graliśmy 11 na 11 było pozytywnie. Przeważaliśmy, praktycznie popełniliśmy jeden błąd w ustawieniu co niestety kosztowało nas bramkę. Zabrakło nam wykończenia, zwłaszcza w drugiej połówce. Cieszy, że mimo osłabienia nie daliśmy rywalom wbić zwycięskiej bramki. - podsumował trener Lubania Łukasz Biernacki.

LP

DRUŻYNA

MECZE

PUNKTY

BRAMKI

1

Barciczanka Barcice

19

36

40-21 (19)

2

Limanovia Limanowa

18

33

43-23 (20)

3

Lubań Maniowy

18

31

30-20 (10)

4

Tarnovia Tarnów

18

31

30-22 (8)

5

Poprad Muszyna

18

30

33-24 (9)

6

Bocheński KS

16

29

28-15 (13)

7

Sandecja II Nowy Sącz

18

29

42-32 (10)

8

Glinik Gorlice

17

28

33-34 (-1)

9

Olimpia Pisarzowa

19

26

34-37 (-3)

10

MLKS Żabno

18

25

26-24 (2)

11

GKS Drwinia

18

25

26-25 (1)

12

Watra Białka Tatrzańska

16

23

26-32 (-6)

13

Wolania Wola Rzędzińska

18

22

28-26 (2)

14

KS Tymbark

17

12

13-52 (-39)

15

Tuchovia Tuchów

18

11

24-42 (-18)

16

Poprad Rytro

18

8

15-42 (-27)

Krzysztof Kościelniak
Zdjęcia Krzysztof Garbacz
 

Komentarze







reklama