Watra Białka Tatrzańska – Poprad Rytro 5:1 (2:1)
1:0 Czubin (Misiura) 4
2:0 Kaszubowski 42
2:1 P. Filip 44
3:1 Waksmundzki 62
4:1 Waksmundzki (Czubin)72
5:1 Buć (Waksmundzki) 82
Watra: Pliusnow – Gąsiorek, Kosturko, Misiura (77 Rokicki), Surma, Kaszubowski (65 Buć), Kostrzewa (83 Kurnyta), Kołbon, Dziubas (56 Waksmundzki), Czubin (77 Bartos)
Poprad: Różalski – K. Dziedzina, Pawlik, Lizoń, Różański (67 J. Filip), Jakacki, Sz. Dziedzina, P. Filip, Wańczyk, Szela, Poczkajski (71 Duda)
Watra rozpoczęła spotkanie od mocnego uderzenia, prowadząc po niecałych pięciu minutach. Pierwsza odsłona to zdecydowanie zacięta walka, z atakami obu ekip. Wydawało się, że białczanie będą schodzić do szatni z dwubramkowym prowadzeniem po tym jak Kaszubowski sprytnie odnalazł się w polu karnym zdobywając gola. Jednak goście momentalnie uzyskali kontakt i do przerwy nic jeszcze nie było przesądzone.
Bardzo duże ożywienie w ofensywie gospodarzy wprowadził Waksmundzki. Chwilę po tym jak pojawił się na murawie cała prawa flanka zyskała na jakości. Pięć minut po wejściu na plac gry, skrzydłowy Watry znalazł drogę do siatki dobijając piłkę odbitą wcześniej od poprzeczki. Kolejne dwa trafienia padały po dobrych oskrzydlających akcjach. Przy czwartym trafieniu prawdziwe show zaprezentował kolejny raz Waksmundzki. Gracz Watry najpierw sprytnie minął bramkarza, po czym wkręcił w ziemię obrońcę i umieścił piłkę w siatce mimo obecności dwóch interweniujących na linii defensorów. Białczanie dominowali, a kiedy Poprad zagrażał ich bramce, kapitalnie bronił Pliusnow. Szczególnie efektowną paradą popisał się przy obronie strzału z rzutu wolnego, kiedy to wyciągnął się jak struna ściągając futbolówkę z okienka swojej bramki.
GKS Drwinia – Lubań Maniowy 1:1(1:1)
Bramka dla Lubania: Kurnyta 33 z karnego
Lubań: Świerad – Jandura, Firek, Górecki, Czubiak, Nowak, Ziemianek, Noworolnik (85 Kasica), Kurnyta, Potoniec (85 Kasperczyk), Ligas (60 Zagata)

Drwinia wyszła na prowadzenie w 13 minucie, kiedy po dokładnym wyrzucie z autu Lubań zgubił na moment krycie w szeregach obronnych. Determinacja pozwoliła gościom wyrównać 20 minut później, kiedy podyktowaną jedenastkę wykorzystał Kurnyta. Sytuacji nie brakowało, Lubań przeważał, jednak od 70 minuty maniowianie musieli radzić sobie w 10, kiedy za drugi żółty kartonik z boiska wyleciał Ziemianek. Do końca spotkania Lubań nie mógł pozwolić już sobie na otwartą grę w osłabieniu, skupiając się na eliminowaniu zagrożenia pod własną bramką.
- Póki graliśmy 11 na 11 było pozytywnie. Przeważaliśmy, praktycznie popełniliśmy jeden błąd w ustawieniu co niestety kosztowało nas bramkę. Zabrakło nam wykończenia, zwłaszcza w drugiej połówce. Cieszy, że mimo osłabienia nie daliśmy rywalom wbić zwycięskiej bramki. - podsumował trener Lubania Łukasz Biernacki.
LP DRUŻYNA MECZE PUNKTY BRAMKI 1 Barciczanka Barcice 19 36 40-21 (19) 2 Limanovia Limanowa 18 33 43-23 (20) 3 Lubań Maniowy 18 31 30-20 (10) 4 Tarnovia Tarnów 18 31 30-22 (8) 5 Poprad Muszyna 18 30 33-24 (9) 6 Bocheński KS 16 29 28-15 (13) 7 Sandecja II Nowy Sącz 18 29 42-32 (10) 8 Glinik Gorlice 17 28 33-34 (-1) 9 Olimpia Pisarzowa 19 26 34-37 (-3) 10 MLKS Żabno 18 25 26-24 (2) 11 GKS Drwinia 18 25 26-25 (1) 12 Watra Białka Tatrzańska 16 23 26-32 (-6) 13 Wolania Wola Rzędzińska 18 22 28-26 (2) 14 KS Tymbark 17 12 13-52 (-39) 15 Tuchovia Tuchów 18 11 24-42 (-18) 16 Poprad Rytro 18 8 15-42 (-27)
Krzysztof Kościelniak
Zdjęcia Krzysztof Garbacz










