Trener Niedźwiedź wytoczył najmocniejsze armaty na maniowiań, ewidentnie dając sygnał, że okres przygotowawczy nowotarżanie przepracowali solidnie. Wynik mówi sam za siebie, a gra przemawia za Podhalem jeszcze mocniej. Lubań nie miał zbyt wiele do powiedzenia, będąc tłem kontrolującego każdy aspekt na boisku NKP. Trener Niedźwiedź nie mógł skorzystać dziś z dwóch testowanych zeszłego tygodnia zawodników. W szeregach Lubiania nową twarzą jedynie Wojtanek.
- Oczywiście jesteśmy na innym etapie przygotowań. Niestety nie mamy zbyt wiele okazji oswajać się z pełnowymiarowym boiskiem, co jeszcze widać w naszych sparingach. Brakuje głównie zwrotności, wyczucia odległości, pełnej kontroli piłki. Takie spotkania jak ten też są potrzebne. Dostaliśmy od Podhala lekcję pokory, wiemy jak wiele jeszcze zostaje do poprawy w naszej grze. - podsumował trener Lubania Łukasz Biernacki.
- Nie popadamy w zachwyt. Zawsze jest coś do poprawienia, nie ma meczu idealnego. Zdajemy sobie sprawę, że sparingi, a mecz ligowy to dwa różne światy. Prawdziwa konfrontacja czeka nas za tydzień. Chcemy przeciwstawiać się najlepszym, grać jak równy z równym. Cieszy nas stabilność w szeregach obronnych i brak kontuzji poza małymi problemami mięśniowymi Ligienzy. - skwitował trener Podhala Janusz Niedźwiedź.
NKP Podhale Nowy Targ – Lubań Maniowy 7:0 (3:0)
Bramki : Kużma 2, Pląskowski 2, Przybylski, Drobnak, Mizia
Podhale: Niemira – Barbus, Cyfert, Lewiński, Drobnak, Dynarek, Ligienza, Kużma, Nawot, Piwowarczyk, Pląskowski – Gorzelański, Świerzbiński, Przybylski, Buć, Mizia
Lubań: Świerad – Jandura, D. Firek, Czubiak, Górecki, Nowak, Dyląg, Ziemianek, Wojtanek, Dudzik, Komorek, Potoniec – Jucha, Kasica, Ligas, Kurnyta, Noworolnik, Zagata, Kasperczyk
Podhale w drugim sparingu pokazało odmienne oblicze, podobnie jak odmiennym wyszło składem. Tym razem rywale z Białki dyktowali warunki na boisku, kolejny raz prezentując żelazną konsekwentną obronę. Nowotarżanie mieli kilka okazji, szczególnie groźną w drugiej odsłonie, jednak na wysokości zadania stanął sprawdzany w bramce Watry Wasyl Żuk. Poszukiwania drugiego golkipera wciąż trwają, po tym jak nie udało się dojść do porozumienia z wcześniej testowanymi.
NKP Podhale Nowy Targ – Watra Białka Tatrzańska 0:2 (0:1)
Bramki: Misiura, Czubin
Podhale: Szukała – A. Topór, M. Topór, Wybrańczyk, Łukaszczyk, Mizia, Bałos, Kobylarczyk, Otręba, Buć, Rzadkosz – Kudła, Lubelski, Sarna, Skubel, Głowa,
Watra: Moźdżeń – Misiura, Łojek, Gąsiorek, Kosturko, Kostrzewa, Waksmundzki, Surma, Kołbon, Czubin, Kaszubowski – Żuk, Kurnyta, Bogdanowicz, Bartos, Rabiański
Krzysztof Kościelniak










