24.02.2018 | Czytano: 2154

Mroźne mecze kontrolne

Być może śnieżna i mroźna aura zahartuje dodatkowo zawodników przed zbliżającą się wielkimi krokami rundą wiosenną. Jedni dopiero wchodzą w okres sparingów, drudzy starają się już zbliżać do optymalnej formy.

Watra Białka Tatrzańska – Orkan Raba Wyżna 6:1
Bramki: Waksmundzki, Kaszubowski 2, Czubin, Rabiański 2 - Skawski
Watra: Możdżeń – Kostrzewa, Łojek, Gąsiorek, Kosturko, Dziubas, Surma, Misiura, Kołbon, Kaszubowski, Waksmundzki – Rabiański, Bartos, Czubin, Kurnyta, Bogdanowicz, Kuchta
Orkan: M. Szklarz - Dziwisz, Sz. Możdżeń, Lenart, R. Możdżeń, D. Traczyk. Teper, Skawski, Gromczak, Pluta, Ł. Rapta – T. Szklarz, Kasiniak, Skwarek

Wynik sparingu jest adekwatny do fazy przygotowań każdego z zespołów. Watra po kilku spotkaniach na pełnowymiarowym boisku powoli łapie swój styl gry, natomiast dla rabian był to pierwszy test mecz w tym roku. Trener Surma pokazał w ostatnich grach, że zamierza budować zespół od solidnych fundamentów, stąd znów ustawienie mające niwelować zagrożenia pod bramką. Tym razem czystego konta nie udało się zachować, jednak widać, że białczanie zmierzają w dobrym kierunku.
-Nie można mówić jeszcze o automatyźmie w grze, wciąż jesteśmy na etapie sprawdzania paru wariantów. Dziś nie udało nam się ustrzec przed kilkoma błędami. Chcielibyśmy również zamknąć kwestię pozyskania bramkarza do końca przyszłego tygodnia. - podsumował prezes Watry Andrzej Rabiański.
- Dla nas to pierwsze wyjście na pełnowymiarowe boisko. Świetna okazja, żeby powoli oswajać się z czekającą nas rzeczywistością. Przed nami jeszcze kilka sparingów, póki co zmęczenie daje się we znaki. - skwitował trener Orkana Robert Możdżeń.

MKS Poprad Machnik Muszyna – Lubań Maniowy 0:2 (0:1)
Bramki dla Lubania: Komorek, Kurnyta (k)
Lubań: Świerad - Migacz, Gródek, Czubiak, Górecki, Nowak, Dyląg, Dudzik, Noworolnik, Komorek, Potoniec – Jucha, Jandura, Zagata, Ligas, Kurnyta

Mimo dużej przewagi na początku spotkania, Poprad nie znalazł sposobu na zdobycie bramki przeciwko maniowianom. To drugie z rzędu spotkanie, w którym Lubań zachowuje czyste konto.
Złą wiadomością są natomiast wyniki rezonansu Mateusza Firka. U zawodnika wykryto naderwanie i naruszenie więzadeł. Dopiero opis radiologiczny pomoże postawić dokładną diagnozę.
- Brakuje nam jeszcze pełni ogrania, przez co chwilami piłka nie słucha się nas tak jakbyśmy chcieli. Muszyna przewyższała nas z początku, tym bardziej cieszy kolejny mecz zagrany na zero z tyłu. Przyszły tydzień będzie szczególnie intensywny pod względem pełnego skompletowania naszej kadry. - ocenił trener Lubania Łukasz Biernacki.

Huragan Waksmund – Wierchy Rabka 5:0 (2:0)
Bramki: Dudek, Szczygieł 2, Duda, R. Mroszczak
Huragan: Byrnas - Wietrzyk, B. Handzel, Wróbel, J. Mroszczak, testowany, Antolak , Bednarczyk, Dudek, R. Mroszczak, Duda - Cyrwus, B. Mroszczak, testowany, Waksmundzki, Szczygieł, Ligienza, Kwiatek, Wójciak
Wierchy: Gogola – Kusiak, Czarnota, Traczyk, Zając, Homoncik, Jurzec, Nawara, Szymalik, Wójciak, Lupa

Huragan czyni widoczny progres ze spotkania na spotkanie, dziś efektownie pokonując lidera A klasy. Niestety w dalszym ciągu rabczanie borykają się z problemami kadrowymi, czekając na powrót kilku zawodników do pełni zdrowia. Zdecydowanie większe pole manewru miał dziś trener Zubek, przy okazji sprawdzając przydatność dwóch testowanych graczy.
- Muszę pochwalić zespół za solidnie przepracowany tydzień poprzedzający ten mecz kontrolny. Dzisiejszy wynik to efekt dobrej współpracy wszystkich zawodników. Nie popadamy jednak w zachwyt, wiedząc, że jeszcze dużo pracy przed nami. - podsumował trener Huraganu Marcin Zubek.

Krzysztof Kościelniak

Komentarze







reklama