Dobre nastroje w Jarmucie
Pierwszy sprawdzian na dużym boisku z pewnością nie jest miarodajny i na jego podstawie ciężko wnioskować o formie zawodników na wiosnę. Dużo rotacji, wielu nowych zawodników. W tym aż 6 testowanych plus dwóch juniorów młodszych. Jeśli chodzi o poszczególne pozycje, Jarmuta obserwuje napastnika, skrzydłowego oraz środkowych obrońców. Do bramki po kontuzji wrócił Mateusz Borzęcki, w roli jego zmiennika pojawił się jeden z juniorów. Cieszy również powrót do treningów Wojciecha Wierciocha. Poza wiadomym już wcześniej odejściem Konrada Kociołka w Jarmucie póki co nie ma osłabień. Bardzo pozytywnie o swoim przeciwniku wypowiadał się szkoleniowiec szczawniczan – zaznaczając, że potencjał Tylmanowej może stawiać klub w roli pretendenta do awansu w kolejnych sezonach.
- Dobry sparing z naprawdę poukładaną drużyną. Wyniki pierwszych spotkań idą dla mnie na boczny tor, teraz liczy się stopniowe przejście z siłowych zabiegów na hali do dużego boiska. Rozbieganie, sprawdzenie kilku nowych graczy to główne cele pierwszych spotkań kontrolnych. Cieszy z pewnością obecność 22 zawodników w naszej kadrze, dzięki czemu mogliśmy przetestować dwie jedenastki. - podsumował zadowolony z dzisiejszego treningu trener Jarmuty Jacek Pietrzak.
Watra sprawdza każdą możliwość
W dzisiejszym sparingu Watry trener Surma dokonywał małych rewolucji na boisku. Cel – sprawdzić swoich podopiecznych na różnych pozycjach. Ogólnie jakość w grze ze spotkania na spotkanie wzrasta, ale do perfekcji jeszcze droga daleka. Watra dominowała w aspekcie utrzymywania się przy piłce, stwarzając sytuacje i marnując je na potęgę. Sama aktywność grających w ofensywie Misiury, Rokickiego i Waksmundzkiego napawa optymizmem, jednak przy lepszej skuteczności piłka mogła znaleźć drogę do bramki zdecydowanie częściej. W roli testowanych zobaczyć dziś można było dwóch obrońców, jeden z nich to Kacper Bartos z KS Zakopane. Bardzo prawdopodobny wydaje się również powrót do Białki Wojciecha Kobylarczyka, który miałby zakończyć sezon na wypożyczeniu w ekipie Surmy. Kobylarczyk zagrał dziś solidarnie po 45 minut w każdym z zespołów strzelając po jednej bramce. Drugie trafienie dla Watry dołożył Kołbon.
Lubań z największymi roszadami
Dużo zmian na wiosnę w Lubaniu. Jednak równowaga zysków i strat została zachowana. Bez Basistego i Bałuta, jednak z Komorkiem i Migaczem przygotowania rozpoczęli maniowianie. Do tego ze świetnej strony pokazał się sprawdzany Jakub Kasperczyk z KS Zakopane, strzelając w dzisiejszym sparingu z Barciczanką trzy bramki.
- Sparingi są po to żeby zobaczyć nowych ludzi, tych których chcemy pozyskać, tych na których zamierzamy stawiać i budować na nich silną ekipę. Po tygodniu treningów nie było wielkich założeń, dodatkowo rozegraliśmy mecz w trudnych warunkach na zaśnieżonej płycie. Taki sparing to świetna okazja aby dać wykazać się juniorom, dziś czterech z nich dostało szansę gry. To ciężki okres, wchodzimy w czas sparingów mając duże osłabienia kadrowe. Niektórzy odpoczywają inni pochorowali się. Liczę, że z upływem czasu kadra stopniowo będzie się poszerzać. - podsumował trener Lubania Łukasz Biernacki.
Wyniki dzisiejszych sparingów:
LKS Lubań Tylmanowa – Jarmuta Szczawnica 4:3
NKP Podhale Nowy Targ Juniorzy (2000) – Watra Białka Tatrzańska 1:2
Barciczanka Barcice – Lubań Maniowy 6:4
Krzysztof Kościelniak










