20.01.2018 | Czytano: 2580

Siedmiu testowanych (+zdjęcia)

Piłkarze NKP Podhale rozegrali pierwsze kontrolne spotkanie w ramach przygotowań do rundy wiosennej. W barwach nowotarskiego klubu testowanych było siedmiu piłkarzy.

Oczywiście wszystko owiane jest wielką tajemnicą. Wszyscy wybiegli w podstawowej jedenastce. Dlatego zamiast tradycyjnego składu, podamy tylko graczy znanych z występów w rundzie jesiennej. Grano trzy razy po 35 minut i „swoich” w podstawowej jedenastce było tylko czterech – Drobnak, Bedronka, Lewiński i Nawrot. Po godzinie gry stopniowo pojawiali się kolejni – Cyfert, Barbus, Ligienza, Dziedzic, Przybylski, Piwowarczyk, Świerzbiński, Pląskowski i Bałos.

Z zawodników testowanych udało się rozszyfrować trzech. To stary znajomy z Watry Białka Tatrzańska, 23 – letni Bartosz Szymański, który ostatnio przebywał w Niemczech i grał dla Brandenburg SC. wychowanek Akademii Piłkarskiej ŁKS Łódź, kiedyś był na celowniku niemieckiego VLF Wolfsburg. „Preferuje ofensywny styl gry. Dobrze wyszkolony technicznie, z bogatym repertuarem zagrań w ofensywie”- można wyczytać w jego CV.

Dobre wrażenie zrobił na obserwatorach występujący z numerem 19 21-letni pomocnik Grzegorz Marszalik. Gracz Tramwaju Kraków, potem krakowskiej Wisły, z którą w sierpniu 2016 roku został zawodnikiem drugoligowego Rozwoju Katowice. Został wypożyczony na sezon 2016/17. Ostatnią rundę spędził w Bocheńskim KS.

Kolejny rozszyfrowany gracz to piłkarz Soły Oświęcim - Dawid Dynarek, były piłkarz Unii Oświęcim, Cracovii, Okocimskiego Brzesko, GLKS Nadarzyn i Przeboju Wolbrom.

Mecz miał dwa oblicza. Początek dla gości, którzy zaraz po rozpoczęciu gry trzy razy przetestowali „Testowanego” w bramce. Były to skuteczne i efektowne interwencje. Szczególnie dwie mogły wywołać ochy i achy. Raz w sukurs przyszedł mu słupek. Od połowy drugiej 35-minutówki coraz lepiej prezentowali się podopieczni Janusza Niedźwiedzia. Na boisku wchodzili gracze już przez niego „uczeni” i częściej zagrażali bramce gości. W 80 minucie zdobyli gola, po wrzutce niemal z połowy boiska Pląskowski główką przelobował bramkarza przeciwnika. Chwile później Przybylski trafił w słupek.

- Bardzo pożyteczny sparing – twierdzi Janusz Niedźwiedź. – Limanovia, mimo iż jest to zespól IV- ligowy, to zawiesiła nam wysoko poprzeczkę. Dobrze zorganizowana drużyna. Nieprzypadkowe są glosy, że jest to dobrze poukładany zespół. Grał ustawieniem nowym w porównaniu do tego z jakimi my spotykamy na trzecioligowym szczeblu. Mogę się pokusić, że był lepiej zorganizowany niż wiele zespołów w naszej lidze. Ten mecz to był test dla zawodników, którzy do nas przyjechali w ostatnim czasie. Niektórzy dopiero dzisiaj, inni wczoraj. Trzeba będzie przejrzeć materiał wideo i ocenić co są warci. Dwóch, trzech piłkarzy na pewno pozytywnie przeszło test i w przyszłym tygodniu będą z nami trenować. Szkoda, że jeden z nich doznał kontuzji i nie można było go dłużej zobaczyć w akcji. Mam nadzieję, że szybko się wyleczy i będzie okazja bliżej przyjrzeć się jemu i pozostałym zawodnikom przed obozem.

Na jakich pozycjach jest deficyt graczy? - Prawy obrońca, dwaj młodzieżowcy i piłkarza bramkostrzelnego – mówi szkoleniowiec NKP. - Szukamy bramkarza młodzieżowca, dzisiaj był na testach. Zaliczył pozytywny występ, ale mamy tydzień czasu na podjęcie decyzji, bo na tyle wyraził zgodę jego klub. Wydaje mi się, co potwierdził ten mecz, że potrzebujemy kogoś do Pląskowskiego, do przodu, bo sytuacji było w multum, ale nie potrafimy ich zamienić na bramki. Co prawda w pierwszym meczu nie chodziło, żeby strzelić dziesięć bramek, ale znowu skuteczność była na niskim poziomie. Było dużo dobrych i szybkich akcji, ale finalizacja słaba.
Jak już donosiliśmy, w szatni szkoleniowiec zrobił porządki jeszcze przed rozpoczęciem właściwych przygotowań. Jednak w ostatnim czasie do wcześniejszych graczy, którzy opuścili Podhale dołączyło kolejnych trzech – Rafał Komorek. Daniel Mikołajczyk i Michał Przemyk.

- Liczyłem się z ich odejściem – przyznaje trener. - Nikogo nie trzymamy na siłę, chcę, żeby zawodników, którzy chcą dobrze grać w piłkę. Mają tutaj taką możliwość. Komorek nie grał w jesienią i trudno powiedzieć czy to jest starta. Szykowałem dla niego zmianę pozycji. Byłem z nim po rozmowie. Miał być prawym obrońcą, ponieważ na skrzydle, w moim systemie, nie odnalazłby się. W obronie mógłby to być fajny ofensywny zawodnik. Trochę żal, że nie udało się. Są jednak pewne rzeczy, których nie da się przeskoczyć. Mikołajczyk w ostatniej chwili poinformował nas, że wyjeżdża zagranicę. W rundzie jesiennej Mikołajczyk był trzecim zawodnikiem przez głupią czarowna kartkę. Stwierdziliśmy, że obsadzimy pozycję trzema, czterema zawodnikami i ta czwórka będzie rywalizowała o dwa miejsca. Odszedł. Priorytetem nie jest ściganie środkowego obrońcy, ale jeśli trafi się ktoś świetny na horyzoncie to kto wie czy nie pokusimy się, żeby po nią sięgnąć. Przymyk miał zostać, ale poważne sprawy rodzinne zadecydowały, że musiał wrócić do domu. Otworzyło się miejsce dla dwóch młodzieżowców. Chciałbym, aby do obozu kadra była w 95% zamknięta. W połowie lutego zaczynają się pewne ruchy, bo zawodnicy w wyższych ligach czują, że mogą nie grać, siedzieć na trybunach, a każdy chce grać. Miałem taki przypadek w poprzednim klubie, że przyszedł zawodnik, który dołączył 10 dni przed liga i od razu na niego postawiłem, bo było widać, że to świetny piłkarz. Po rozegranej rundzie trafił do Górnika Łęczna. Warto poczekać na jednego takiego zawodnika, który może dołączyć nawet 25 lutego.

NKP Podhale Nowy Targ – Limanovia Limanowa 1:0 (0:0, 0:0, 1:0)

Stefan Leśniowski
Zdjęcia Michał Adamowski
 

Komentarze

Lp Drużyna Mecze Punkty
1. Wierchy Lasek 12 29
2. Skawianin Skawa 12 28
3. KS Chabówka 12 28
4. Grel Trute 12 24
5. Szarotka Rokiciny Podhalańskie 12 24
6. Unia Naprawa 12 19
7. Delta Pieniążkowice 12 17
8. Skałka Rogoźnik/ Stare Bystre 11 13
9. Lepietnica Klikuszowa 11 9
10. Janosik Sieniawa 12 9
11. Szarotka Chochołów 12 7
12. Krokus Pyzówka 12 1
zobacz wszystkie tabele
reklama