16.11.2017 | Czytano: 1814

Mocno namieszali (+zdjęcia)

Trampkarze AP Podhala ( rocznik 2004) po raz pierwszy w historii klubu wystartowali w rozgrywkach na szczeblu wojewódzkim. Początkowo skazywani na pożarcie lub co najmniej „nieznani” wielkim markom krakowskiego futbolu, ostatecznie mocno „namieszali”.

Nowotarżanie wygrali z Garbarnią i Unią Tarnów oraz zremisowali z krakowskimi gigantami - Craovią i Wisłą. Trener Mariusz Malok przekonuje, że wyniki nie wzięły się znikąd, a wynikły z ciężkiej, systematycznej pracy zawodników na treningach i w każdym kolejnym spotkaniu. Efekty takich działań to czwarte miejsce w stawce łącznie 11 drużyn. Na swoim koncie w 10 spotkaniach Podhalanie zgromadzili aż 21 punktów, za 6 zwycięstw, 3 remisy i tylko raz musieli przełknąć gorycz porażki (w ostatniej kolejce z Pcimianką Pcim). Zespół z Nowego Targu był też czwartym zespołem ligi pod względem najmniejszej ilości straconych bramek oraz trzecim pod względem zdobytych (bilans 37-18). Strzelecki „prym” w zespole wiódł Łukasz Wójciak, autor 15 trafień.

- Jakie odczucia po debiucie? – pytamy trenera Mariusza Maloka.

- Przygotowania do rozgrywek w Lidze Małopolskiej rozpoczęliśmy na początku sierpnia treningami na własnych obiektach. Później wyjechaliśmy na obóz do Ustronia Morskiego, po którym wystartowały rozgrywki. Nie wiedzieliśmy czego się możemy spodziewać i na jakim poziomie są przeciwnicy, z którymi mamy się zmierzyć. Patrząc na progres indywidualny, jak i drużynowy, jako trenerzy możemy być zadowoleni. Dobrze przystosowaliśmy się do dalekich wyjazdów oraz treningów każdego dnia, przez co z każdym kolejnym treningiem stawiamy krok naprzód.

- Zgodzi się trener, że sprawiliście sporą niespodziankę, wygrywając z takim markami jak Garbarnia, czy Unia Tarnów oraz remisując z Wisłą i Cracovią?

- Jeśli weźmiemy pod uwagę markę zespołów, ich tradycje oraz to, jaką mają nazwę i od ilu lat grają w najwyższych ligach Małopolski, to śmiało można stwierdzić, że początkowo sprawialiśmy niespodziankę. Jednak wraz z kolejnymi meczami nasi zawodnicy spostrzegli, że to nie nazwy klubów wychodzą na boisko, a przeciwnicy muszą się coraz bardziej z nami liczyć.

-W czym tkwiła tajemnica sukcesu zespołu w rundzie jesiennej?

- Spokojna i konsekwentna praca według naszego systemu szkolenia. Udało nam się stworzyć wyrównaną drużynę, która nie jest uzależniona od formy jednego, czy dwóch zawodników. W każdym ze spotkań wiedzieliśmy, że potrafimy zdobyć bramkę po ataku pozycyjnym, szybkim natarciu, czy ze stałych fragmentów gry - nie tylko przez napastników, ale także pomocników i obrońców. Do tego chłopcy bardzo dobrze odnaleźli się w systemie 1-4-4-2 i zadaniach obronnych, przez co traciliśmy bardzo mało bramek.

- Zwykle w kategorii trampkarzy w ligach wojewódzkich jest tylko jedna runda, po której następuje kolejna i drużyny zaczynają „od zera”. Czy zajmowane czwarte miejsce oznacza, że w rundzie wiosennej zagracie w tej samej lidze?

- Na chwilę obecną w tym roku w Lidze Małopolskiej Trampkarzy gramy system seniorskim, czyli po rundzie jesiennej punkty nie są kasowane i na wiosnę rozegramy mecze rewanżowe z tymi samymi zespołami, choć Małopolski Związek Piłki Nożnej może wprowadzić pewne zmiany.

- Jakie są więc plany na zimowy okres przygotowawczy, a następnie na rundę wiosenną?

- W okresie jesienno-zimowym skupimy się bardziej na rozwoju indywidualnym zawodników, aniżeli drużynowym. Dobrze poznaliśmy chłopców i wiemy jakie mają braki - nie tylko techniczno-taktyczne, ale również zdrowotne, czy motoryczne. Poza tym, 10 grudnia jedziemy do Wieliczki na sparing z bardzo silną drużyną Karpaty Lwów. W okresie przygotowawczym w pierwszym tygodniu ferii wyjedziemy też na tygodniowy turniej na Ukrainę, gdzie zmierzymy się z najsilniejszymi drużynami z Europy środkowo-wschodniej. Później zostajemy na miejscu i pracujemy w Nowym Targu. W rundzie jesiennej - tak jak do tej pory - chcemy rozegrać za każdym razem dobre spotkanie!

- Czego życzyć zespołowi?
- Łagodnej zimy, która nie pokrzyżuje nam planów treningowych, Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.

Mecz Podhala
NKP Podhale - Borek Kraków 4:4 (2:2)
Górnik Wieliczka - NKP Podhale 2:5 (2:1)
NKP Podhale - Garbarnia Kraków 7:1
Cracovia II - NKP Podhale 2:2 (0:1)
NKP Podhale - Okocimski KS Brzesko 3:1 (2:0)
ZKS Unia Tarnów - NKP Podhale 1:3 (1:2)
NKP Podhale - Wisła SA Kraków 2:2 (0:1)
NKP Podhale - Pogoń Skotniki Kraków 4:0 (2:0)
Pcimianka Pcim - NKP Podhale 4:3 (2:3)
NKP Podhale - AS Progres Kraków 4:1 (1:1)

Jakub Udziela
Zdjęcia Bartek Ziółkowski (Wisła Kraków)
 

Komentarze







reklama