28.10.2017 | Czytano: 1330

IV liga: Wiara czyni cuda (tabela)

Końcówka rundy jesiennej zdecydowanie nie jest najlepszym okresem dla Watry. W kolejnym meczu białczanom uciekają punkty, choć sam styl i odważna gra w ofensywie mogą się podobać. Niestety bez wyników nie da się wspinać po szczeblach ligowej tabeli. Niesamowicie ambitna walka do ostatnich minut zapewnia Lubaniowi kolejne cenne oczko. Maniowianie niczym bokser z żelazną szczęką kolejny raz udowodnili, że potrafią podnieść się z desek nawet po ciężkim nokdaunie.

Barciczanka Barcice – Watra Białka Tatrzańska 2:1 (2:0)
Bramka dla Watry: Waksmundzki (Misiura) 65
Watra: Majerczyk – Gąsiorek, Dziubas (75 Leśniak), Łojek, Nowobilski, Kuchta, Chochołek, Kosturko, Kostrzewa, Waksmundzki, Misiura

Kolejny przespany początek spotkania w wykonaniu Watry. Gospodarze atakowali i po wywalczonym rzucie rożnym strzelają bramkę w 14 minucie. Po stracie gola goście ewidentnie przebudzili się z letargu i zaczęli dominować nad swoim rywalem. Pechowo w 25 minucie nadziali się na zabójczą kontrę. Składna akcja, dokładne podanie i Majerczyk musiał wyciągać piłkę z siatki po raz drugi w tym meczu. Druga odsłona ponownie pod dyktando Watry. Fantastyczna kombinacyjna akcja przeprowadzona w 65 minucie zakończyła się golem kontaktowym. Kuchta, Misiura i Waksmundzki rozmontowali cała linię defensywną Barciczanki, a ten ostatni dał nadzieję na zdobycz punktową w tym spotkaniu. W samej końcówce białczanie nie mający nic do stracenia odkryli się i skupili wszystkie siły na ataku. Udało stworzyć się kilka sytuacji bramkowych, jednak to rywale mieli dwie stuprocentowe okazje. Najpierw Majerczyk obronił strzał z rzutu karnego świetnie wyczuwając intencję strzelca, później gości uratował słupek. W doliczonym czasie gry do wyrównania mógł doprowadzić Leśniak, jednak pogubił się w przyjęciu na dziesiątym metrze.

Poprad Muszyna – Lubań Maniowy 3:3 (1:1)
Bramki dla Lubania : M. Firek (Czubiak) 28, Gródek 86 z rzutu wolnego, Górecki (Kurnyta) 90 +1
Lubań: Świerad – Górecki, D. Firek, Dyląg, Czubiak, Jandura, Gródek, M. Firek, Bałut (80 Jazgar), Dudzik, Kurnyta


Oba zespoły narzuciły bardzo szybkie tempo już od początkowych minut spotkania. Akcja za akcję, dynamiczne kontry i stałe fragmenty gry sprawiały, że bramki wisiały w powietrzu. Na prowadzenie wyszli goście po świetnej prostopadłej piłce od Czubiaka. Bramkę strzelił M. Firek, a radość przyjezdnych trwała niecałe pięć minut. Po rzucie rożnym wybita piłka ponownie została wstrzelona w pole karne, gdzie skuteczna główka doprowadziła do wyrównania. Po strzelonym golu Poprad rzucił się na maniowian jak głodny drapieżnik i tylko dzięki ofiarnej grze w obronie udało się uniknąć bramki do szatni. Po przerwie obraz gry nie zmienił się, a muszynianie dopięli swego, dwukrotnie zmuszając Świerada do kapitulacji. Bramka na 2:1 padła po zamieszaniu przy wrzutce z rzutu rożnego, a trzecie trafienie w wyniku dogrania piłki na piąty metr, gdzie napastnik gospodarzy przyłożył tylko nogę dopełniając formalności. Lubań kontakt odzyskał w 86 minucie, kiedy to z rzutu wolnego uderzał Gródek. Stojący na linii strzału M. Firek schylił się przed lecącą futbolówką co kompletnie zaskoczyło bramkarza Popradu. Już w doliczonym czasie gry piłkę na aferę w pole karne muszynian posłał Czubiak. Zawalczył o nią Kurnyta i po wycofaniu na osiemnasty metr bez zastanowienia Górecki huknął w stronę bramki. Odważna decyzja zapewniła gościom jeden punkt w tym spotkaniu, a zbyt ekspresyjnie cieszący się z trafienia Górecki zobaczył drugi żółty kartonik co nieco ostudziło radość maniowian. Goście grający w osłabieniu dwie ostatnie minuty nie dopuścili już do groźnych sytuacji i tym samym wracają do domu z cennym remisem.
- To nie pierwszy mecz kiedy nie spuszczamy głów po ciężkich ciosach ze strony rywala. Na pewno nie mogę odmówić zawodnikom woli walki i wiary do ostatnich minut. Cieszy ten remis na trudnym terenie, zwłaszcza, że nasza sytuacja wydawała się wręcz beznadziejna – podsumował trener Lubania Łukasz Biernacki.

LP

DRUŻYNA

MECZE

PUNKTY

BRAMKI

1

Limanovia Limanowa

12

27

30-12 (18)

2

Barciczanka Barcice

13

25

28-17 (11)

3

Glinik Gorlice

13

25

29-24 (5)

4

Bocheński KS

12

22

23-10 (13)

5

Lubań Maniowy

13

20

21-17 (4)

6

Sandecja II Nowy Sącz

12

19

30-22 (8)

7

Tarnovia Tarnów

12

19

18-12 (6)

8

Olimpia Pisarzowa

13

19

25-22 (3)

9

Poprad Muszyna

12

18

22-17 (5)

10

MLKS Żabno

13

18

17-17 (0)

11

GKS Drwina

12

17

16-17 (-1)

12

Wolania Wola Rzędzińska

12

14

17-14 (3)

13

Watra Białka Tatrzańska

12

13

14-28 (-14)

14

KS Tymbark

12

9

9-35 (-26)

15

Tuchovia Tuchów

12

7

17-28 (-11)

16

Poprad Rytro

10

7

8-19 (-11)

Krzysztof Kościelniak

Komentarze







reklama