Barciczanka Barcice – Watra Białka Tatrzańska 2:1 (2:0)
Bramka dla Watry: Waksmundzki (Misiura) 65
Watra: Majerczyk – Gąsiorek, Dziubas (75 Leśniak), Łojek, Nowobilski, Kuchta, Chochołek, Kosturko, Kostrzewa, Waksmundzki, Misiura
Kolejny przespany początek spotkania w wykonaniu Watry. Gospodarze atakowali i po wywalczonym rzucie rożnym strzelają bramkę w 14 minucie. Po stracie gola goście ewidentnie przebudzili się z letargu i zaczęli dominować nad swoim rywalem. Pechowo w 25 minucie nadziali się na zabójczą kontrę. Składna akcja, dokładne podanie i Majerczyk musiał wyciągać piłkę z siatki po raz drugi w tym meczu. Druga odsłona ponownie pod dyktando Watry. Fantastyczna kombinacyjna akcja przeprowadzona w 65 minucie zakończyła się golem kontaktowym. Kuchta, Misiura i Waksmundzki rozmontowali cała linię defensywną Barciczanki, a ten ostatni dał nadzieję na zdobycz punktową w tym spotkaniu. W samej końcówce białczanie nie mający nic do stracenia odkryli się i skupili wszystkie siły na ataku. Udało stworzyć się kilka sytuacji bramkowych, jednak to rywale mieli dwie stuprocentowe okazje. Najpierw Majerczyk obronił strzał z rzutu karnego świetnie wyczuwając intencję strzelca, później gości uratował słupek. W doliczonym czasie gry do wyrównania mógł doprowadzić Leśniak, jednak pogubił się w przyjęciu na dziesiątym metrze.
Poprad Muszyna – Lubań Maniowy 3:3 (1:1)
Bramki dla Lubania : M. Firek (Czubiak) 28, Gródek 86 z rzutu wolnego, Górecki (Kurnyta) 90 +1
Lubań: Świerad – Górecki, D. Firek, Dyląg, Czubiak, Jandura, Gródek, M. Firek, Bałut (80 Jazgar), Dudzik, Kurnyta
Oba zespoły narzuciły bardzo szybkie tempo już od początkowych minut spotkania. Akcja za akcję, dynamiczne kontry i stałe fragmenty gry sprawiały, że bramki wisiały w powietrzu. Na prowadzenie wyszli goście po świetnej prostopadłej piłce od Czubiaka. Bramkę strzelił M. Firek, a radość przyjezdnych trwała niecałe pięć minut. Po rzucie rożnym wybita piłka ponownie została wstrzelona w pole karne, gdzie skuteczna główka doprowadziła do wyrównania. Po strzelonym golu Poprad rzucił się na maniowian jak głodny drapieżnik i tylko dzięki ofiarnej grze w obronie udało się uniknąć bramki do szatni. Po przerwie obraz gry nie zmienił się, a muszynianie dopięli swego, dwukrotnie zmuszając Świerada do kapitulacji. Bramka na 2:1 padła po zamieszaniu przy wrzutce z rzutu rożnego, a trzecie trafienie w wyniku dogrania piłki na piąty metr, gdzie napastnik gospodarzy przyłożył tylko nogę dopełniając formalności. Lubań kontakt odzyskał w 86 minucie, kiedy to z rzutu wolnego uderzał Gródek. Stojący na linii strzału M. Firek schylił się przed lecącą futbolówką co kompletnie zaskoczyło bramkarza Popradu. Już w doliczonym czasie gry piłkę na aferę w pole karne muszynian posłał Czubiak. Zawalczył o nią Kurnyta i po wycofaniu na osiemnasty metr bez zastanowienia Górecki huknął w stronę bramki. Odważna decyzja zapewniła gościom jeden punkt w tym spotkaniu, a zbyt ekspresyjnie cieszący się z trafienia Górecki zobaczył drugi żółty kartonik co nieco ostudziło radość maniowian. Goście grający w osłabieniu dwie ostatnie minuty nie dopuścili już do groźnych sytuacji i tym samym wracają do domu z cennym remisem.
- To nie pierwszy mecz kiedy nie spuszczamy głów po ciężkich ciosach ze strony rywala. Na pewno nie mogę odmówić zawodnikom woli walki i wiary do ostatnich minut. Cieszy ten remis na trudnym terenie, zwłaszcza, że nasza sytuacja wydawała się wręcz beznadziejna – podsumował trener Lubania Łukasz Biernacki.
LP DRUŻYNA MECZE PUNKTY BRAMKI 1 Limanovia Limanowa 12 27 30-12 (18) 2 Barciczanka Barcice 13 25 28-17 (11) 3 Glinik Gorlice 13 25 29-24 (5) 4 Bocheński KS 12 22 23-10 (13) 5 Lubań Maniowy 13 20 21-17 (4) 6 Sandecja II Nowy Sącz 12 19 30-22 (8) 7 Tarnovia Tarnów 12 19 18-12 (6) 8 Olimpia Pisarzowa 13 19 25-22 (3) 9 Poprad Muszyna 12 18 22-17 (5) 10 MLKS Żabno 13 18 17-17 (0) 11 GKS Drwina 12 17 16-17 (-1) 12 Wolania Wola Rzędzińska 12 14 17-14 (3) 13 Watra Białka Tatrzańska 12 13 14-28 (-14) 14 KS Tymbark 12 9 9-35 (-26) 15 Tuchovia Tuchów 12 7 17-28 (-11) 16 Poprad Rytro 10 7 8-19 (-11)
Krzysztof Kościelniak










