22.10.2017 | Czytano: 1498

IV liga: Koszmar ostatnich minut (tabela)

Lubań większość meczu przeważał z rywalem z Bochni, a maniowianom tak bardzo spieszyło się po zwycięstwo, że w rezultacie stracili dwa gole w ostatnich dziesięciu minutach swojego spotkania. Jeszcze bardziej tragiczny scenariusz rozegrał się w Białce, gdzie gospodarze roztrwonili dwubramkowe prowadzenie kończąc zawody wysoką porażką.

Wolski Lubań Maniowy – BKS Bochnia 1:3 (0:0)
0:1 Bukowiec 51 z karnego
1:1 Dyląg 78
1:2 Marszalik 84
1:3 Ciećko 90+3
Lubań: Świerad – Bałut (85 Budz), Dudzik, Dyląg, D. Firek, Górecki, Gródek, Jandura (61 Dziadkowicz), Jazgar, Noworolnik, Ziemianek
BKS: Błąkała – Mlostek, Ruchałowski, Ruchwalski, Bukowiec, Lewicki, Górecki (88 Juszczak), Marszalik, Budzyn (55 Grzyb), Strojek (61 Filipek), Ciećko

Pierwsza połowa bardzo wyrównana, jednak bez bramek. Druga odsłona meczu zaczęła się niefrasobliwie dla gospodarzy. Gracz gości upadł w polu karnym, a arbiter po konsultacji z liniowym wskazał na wapno. Zupełnie zmylony Świerad musiał wyciągać futbolówkę z siatki. Lubań przeważał, brakowało jedynie wykończenia i podjęcia odważniejszej decyzji o strzałach z dystansu. Dopiero po zamieszaniu podczas rzutu rożnego piłka trafiła do Dyląga, a ten uderzy z linii pola karnego. Piłka przetoczyła się między obrońcami i mieliśmy remis. Do kuriozalnej sytuacji doszło pięć minut przed zakończeniem spotkania. Świerad wyłapał piłkę w polu karnym , następnie puścił ją w kozioł, a sędzia uznał zagranie bramkarza za drugie wyłapanie niezgodne z przepisami. Goście wykonywali pośredni rzut wolny i rozwiązali go skutecznie obejmując kolejny raz prowadzenie. Lubań odsłonił się w końcówce nie mając już nic do stracenia. W konsekwencji zrobiła się luka w obronie, a BKS przeprowadził koronkową akcję wbijając trzeciego gola. Pośpiech gospodarzy w końcówce okazał się być największym wrogiem drużyny Łukasza Biernackiego.

Watra Białka Tatrzańska – Glinik Gorlice 2:4 (2:0)
1:0 Dziubas (Kuchta)11
2:0 Misura (Rabiański) 17
2:1 Grela 48
2:2 Gadzina 82
2:3 Gadzina 89 z karnego
2:4 Gadzina 90 +1
Watra: Możdżeń – Łojek, Kuchta, Gąsiorek, Kołbon, Rabiański, Kostrzewa, Waksmundzki (79 Leśniak), Dziubas (79 Nowobilski), Kosturko, Misiura
Glinik: Harwat – Drąg, Marynowski, Rąpała, Gadzina, Grela, Skrzypniak, Serafin (75 Ropek), Gogola (46 Walczyk), Żmigrodzki, Kukla

Szczęście sprzyjało Watrze jedynie podczas pierwszej części tego spotkania. Wszystko układało się po myśli białczan, którzy prowadzili po dwudziestu minutach różnicą dwóch bramek, mając okazje podwyższyć jeszcze ten rezultat. Szybko stracona bramka po przerwie podcięła nieco skrzydła gospodarzom, a to co działo się w samej końcówce to czysta farsa. W 89 minucie padła bramka wyrównująca, a chwilę później sędzia podyktował karnego. Gadzina nie pomylił się i wyprowadził Glinik na prowadzenie. W doliczonym czasie gry rozbita Watra dała wbić sobie jeszcze jednego gola i w rezultacie ulec na własnym boisku 2:4.
- Glinik był drużyną lepszą, mieliśmy dużo szczęścia już w pierwszej części gry, kiedy naprawdę groźnie robiło się pod naszą bramką po stałych fragmentach gry. Nic nie działo się do czasu utraty pierwszej bramki, potem z każdą minutą gra zwyczajnie nie układała się po naszej myśli. Mamy problemy mentalne, nie potrafimy konsekwentnie zagrać do ostatnich minut – podsumował trener Watry Szymon Burliga.

LP

DRUŻYNA

MECZE

PUNKTY

BRAMKI

1

Limanovia Limanowa

12

27

30-12 (18)

2

Barciczanka Barcice

12

22

26-16 (10)

3

Glinik Gorlice

12

22

25-21 (4)

4

Bocheński KS

11

19

22-10 (12)

5

Lubań Maniowy

12

19

18-14 (4)

6

Tarnovia Tarnów

11

18

18-12 (6)

7

MLKS Żabno

12

18

15-12 (3)

8

Poprad Muszyna

11

17

19-14 (5)

9

Sandecja II Nowy Sącz

11

16

26-22 (4)

10

Olimpia Pisarzowa

12

16

20-20 (0)

11

GKS Drwina

11

16

16-17 (-1)

12

Wolania Wola Rzędzińska

11

14

17-13 (4)

13

Watra Białka Tatrzańska

11

13

13-26 (-13)

14

KS Tymbark

12

9

9-35 (-26)

15

Poprad Rytro

9

7

8-15 (-7)

16

Tuchovia Tuchów

11

7

14-24 (-10)

Krzysztof Kościelniak

Komentarze







reklama