Wolski Lubań Maniowy – BKS Bochnia 1:3 (0:0)
0:1 Bukowiec 51 z karnego
1:1 Dyląg 78
1:2 Marszalik 84
1:3 Ciećko 90+3
Lubań: Świerad – Bałut (85 Budz), Dudzik, Dyląg, D. Firek, Górecki, Gródek, Jandura (61 Dziadkowicz), Jazgar, Noworolnik, Ziemianek
BKS: Błąkała – Mlostek, Ruchałowski, Ruchwalski, Bukowiec, Lewicki, Górecki (88 Juszczak), Marszalik, Budzyn (55 Grzyb), Strojek (61 Filipek), Ciećko
Pierwsza połowa bardzo wyrównana, jednak bez bramek. Druga odsłona meczu zaczęła się niefrasobliwie dla gospodarzy. Gracz gości upadł w polu karnym, a arbiter po konsultacji z liniowym wskazał na wapno. Zupełnie zmylony Świerad musiał wyciągać futbolówkę z siatki. Lubań przeważał, brakowało jedynie wykończenia i podjęcia odważniejszej decyzji o strzałach z dystansu. Dopiero po zamieszaniu podczas rzutu rożnego piłka trafiła do Dyląga, a ten uderzy z linii pola karnego. Piłka przetoczyła się między obrońcami i mieliśmy remis. Do kuriozalnej sytuacji doszło pięć minut przed zakończeniem spotkania. Świerad wyłapał piłkę w polu karnym , następnie puścił ją w kozioł, a sędzia uznał zagranie bramkarza za drugie wyłapanie niezgodne z przepisami. Goście wykonywali pośredni rzut wolny i rozwiązali go skutecznie obejmując kolejny raz prowadzenie. Lubań odsłonił się w końcówce nie mając już nic do stracenia. W konsekwencji zrobiła się luka w obronie, a BKS przeprowadził koronkową akcję wbijając trzeciego gola. Pośpiech gospodarzy w końcówce okazał się być największym wrogiem drużyny Łukasza Biernackiego.
Watra Białka Tatrzańska – Glinik Gorlice 2:4 (2:0)
1:0 Dziubas (Kuchta)11
2:0 Misura (Rabiański) 17
2:1 Grela 48
2:2 Gadzina 82
2:3 Gadzina 89 z karnego
2:4 Gadzina 90 +1
Watra: Możdżeń – Łojek, Kuchta, Gąsiorek, Kołbon, Rabiański, Kostrzewa, Waksmundzki (79 Leśniak), Dziubas (79 Nowobilski), Kosturko, Misiura
Glinik: Harwat – Drąg, Marynowski, Rąpała, Gadzina, Grela, Skrzypniak, Serafin (75 Ropek), Gogola (46 Walczyk), Żmigrodzki, Kukla
Szczęście sprzyjało Watrze jedynie podczas pierwszej części tego spotkania. Wszystko układało się po myśli białczan, którzy prowadzili po dwudziestu minutach różnicą dwóch bramek, mając okazje podwyższyć jeszcze ten rezultat. Szybko stracona bramka po przerwie podcięła nieco skrzydła gospodarzom, a to co działo się w samej końcówce to czysta farsa. W 89 minucie padła bramka wyrównująca, a chwilę później sędzia podyktował karnego. Gadzina nie pomylił się i wyprowadził Glinik na prowadzenie. W doliczonym czasie gry rozbita Watra dała wbić sobie jeszcze jednego gola i w rezultacie ulec na własnym boisku 2:4.
- Glinik był drużyną lepszą, mieliśmy dużo szczęścia już w pierwszej części gry, kiedy naprawdę groźnie robiło się pod naszą bramką po stałych fragmentach gry. Nic nie działo się do czasu utraty pierwszej bramki, potem z każdą minutą gra zwyczajnie nie układała się po naszej myśli. Mamy problemy mentalne, nie potrafimy konsekwentnie zagrać do ostatnich minut – podsumował trener Watry Szymon Burliga.
|
LP |
DRUŻYNA |
MECZE |
PUNKTY |
BRAMKI |
|---|---|---|---|---|
1 |
Limanovia Limanowa |
12 |
27 |
30-12 (18) |
2 |
Barciczanka Barcice |
12 |
22 |
26-16 (10) |
3 |
Glinik Gorlice |
12 |
22 |
25-21 (4) |
4 |
Bocheński KS |
11 |
19 |
22-10 (12) |
5 |
Lubań Maniowy |
12 |
19 |
18-14 (4) |
6 |
Tarnovia Tarnów |
11 |
18 |
18-12 (6) |
7 |
MLKS Żabno |
12 |
18 |
15-12 (3) |
8 |
Poprad Muszyna |
11 |
17 |
19-14 (5) |
9 |
Sandecja II Nowy Sącz |
11 |
16 |
26-22 (4) |
10 |
Olimpia Pisarzowa |
12 |
16 |
20-20 (0) |
11 |
GKS Drwina |
11 |
16 |
16-17 (-1) |
12 |
Wolania Wola Rzędzińska |
11 |
14 |
17-13 (4) |
13 |
Watra Białka Tatrzańska |
11 |
13 |
13-26 (-13) |
14 |
KS Tymbark |
12 |
9 |
9-35 (-26) |
15 |
Poprad Rytro |
9 |
7 |
8-15 (-7) |
16 |
Tuchovia Tuchów |
11 |
7 |
14-24 (-10) |
Krzysztof Kościelniak










