Po pierwszej połowie można było zastanawiać się poważnie, która z drużyn gra w A klasie, a która reprezentuje IV ligę. Maniowianie nie istnieli w początkowej fazie spotkania, oddali zaledwie jeden strzał na bramkę i mogli mówić o szczęściu, że wynik do przerwy to zaledwie 3:0. Wierchy zagrały bardzo konsekwentnie do ostatniego gwizdka i zasłużenie awansują do kolejnej fazy pucharu.

- Chcieliśmy się zrehabilitować za ostatnią porażkę w lidze. Dziś chłopcy zmotywowali się i pokazali, że w Wierchy należy wierzyć. Myślę, że idziemy w dobrym kierunku ku V lidze, ten mecz był potwierdzeniem naszych aspiracji – podsumował trener Wierchów Franciszek Mrózek.
- Nie da się wyjść na mecz z podejściem, że sam się on wygra. Przeszliśmy koło tego spotkania. Nie można również odmówić ambitnej postawy Wierchom, wypunktowali nas i awansowali zasłużenie – skwitował trener Lubania Łukasz Biernacki.

Momenty były
10 – przechwyt na połowie Lubania, urywa się Lupa, wykorzystuje potknięcie jednego z obrońców, rusza na bramkę i strzela po długim rogu. Bramkarz paruje na rzut rożny interweniując nogą.
13 – kolejna strata maniowian, Lupa w polu karnym piętką do Sularza, wydawało się, że będzie groźnie, brakło już długości boiska.
14 GOL 1:0 – przechwyt, z piłką w obręb pola karnego wchodzi Sularz, płaski mierzony strzał po długim rogu i mamy wiszące w powietrzu od jakiegoś czasu prowadzenie Wierchów.
22 – rzut wolny z około 20 metrów, mocny strzał w środek bramki paruje przed siebie Jucha, panika obrony, dobitka w polu karnym, mocny płaski strzał tuż obok lewego słupka.
29 – świetna klepka Lupy z Wójciakiem, minęli obronę Lubania, obrońca zmuszony do faulu tuż przed polem karnym – rzut wolny.
29 GOL 2:0 – bezpośredni strzał z rzuty wolnego oddaje Lupa – piłka ściąga pajęczynę z prawego okienka bramki Juchy.
31 – co za brak komunikacji! Gracze Lubania myśleli, że na spalonym znajduje się Czyszczoń i pozwolili mu wyjść na sytuację sam na sam. Sędzia nie podniósł chorągiewki, a Jucha ratuje swój zespół przed utratą bramki.
32 – rzut rożny, dobra mocno bita piłka, na pozycji niepilnowany Pachabut– strzał głową obok lewego słupka.
36 – niepewne wybicie piłki na 16 metr obrońców Lubania, do piłki doskakuje Sularz, kolejny mocny płaski strzał po długim słupku – golkiper paruje na róg.
37 GOL 3:0 – rzut rożny, wrzutka, najwyżej wyskoczył Pachabut i z bliska oddaje strzał głową. Jucha nie daje rady i po jego interwencji piłka wtacza się przy prawym słupku do siatki.
39 – pierwszy strzał na bramkę w wykonaniu Lubania. W polu karnym obrócił się Ziemianek i oddał uderzenie. Na jego nieszczęście uderzył nieczysto i Gogola spokojnie łapie futbolówkę.
47 – strzał z dystansu Lupy, płasko i zbyt lekko by zaskoczyć Juchę.
52 GOL 4:0 – prawą stroną urywa się Lupa, zagrywa płasklo wzdłuż pola karnego do Czyszczonia, ten dokłada nogę i wbija bramkę.
61 – rzut rożny dla Lubania, głową próbuje Noworolnik - tuż nad poprzeczką
67 GOL 4:1 – ależ bomba Jandury z okolic 25 metra! Potężny strzał ląduje tuż pod poprzeczką bramki Gogoli. Mamy honorowe trafienie dla maniowian.
68 – wrzutka, Kurnyta strzela szczupakiem, piłka po interwencji minimalnie mija prawy słupek.
72 – zamieszanie pod bramką Wierchów, futbolówka ląduje pod nogami Dyląga, ten bez zastanowienia uderza i stempluje słupek bramki rywali.
81 GOL 5:1 - Wierchy atakują lewą flanką, zgranie piłki do tyłu w pole karne, futbolówkę ustawia sobie Pachabut i technicznym uderzeniem nie daje szans bramkarzowi gości.
KS Wierchy Rabka (A) – LKS Lubań Maniowy (IV) 5:1 (3:0)
1:0 Sularz 14
2:0 Lupa 29 z rzutu wolnego
3:0 Pachabut 37 głową po rożnym
4:0 Czyszczoń 52
4:1 Jandura 67
5:1 Pachabut 81
Wierchy: Gogola – Lupa, Jurzec, Zając, Kusiak, Pachabut, Traczyk, Wróbel, Wójciak, Sularz, Czyszczoń
Lubań: Jucha – Górecki, D. Firek, Dyląg, Jazgar, Gródek (46 Basisty), Jandura, Ziemianek (46 Kurnyta), Dudzik (46 Noworolnik), M. Firek, Bałut
Krzysztof Kościelniak
Zdjęcia Piotr Kuczaj










