Bardzo aktywnie jechała Katarzyna Niewiadoma, która zajęła najlepsze w historii miejsce. Trasa w Norwegii nie pasowała jej charakterystykom, bo Polka to góralka. Polka walczyła jednak bardzo ambitnie z koalicją sprinterek. Na ostatniej rundzie pojawiła się szansa na podjeździe, skoczyła przed siebie. Później spróbowała jeszcze raz. Odpuściła tylko jeden atak, Chantal Blaak. Później Holenderki nie dogonił już nikt. A Polka walczyła z innymi paniami w sprinterskim finiszu. To nie jest jej specjalność, ale przez moment wydawało się, że wyrwie medal.
W Bergen zawodniczki elity ścigały się na 8 rundach o długości 19,1 kilometra. Łącznie dało to dystans 152,8 kilometra, czyli najdłuższym w historii kobiecych wyścigów.
Stefan Leśniowski










