Dobre tempo od początku spotkania narzuciły Szaflary. Szczególnie aktywny w pierwszej fazie meczu był P. Kamiński, z którym ogromne problemy mieli obrońcy Orkana. To właśnie P. Kamiński asystował przy bramce otwierającej wynik tego spotkania. Dynamicznie wbiegł w pole karne, zszedł do boku i z prawej flanki posłał dokładną piłkę do Babonia, który strzałem z 5 metrów nie daje szans bramkarzowi. Rozpędzone Szaflary atakowały raz za razem stwarzając sobie groźne okazje. Jedna kontra wystarczyła gospodarzom aby doprowadzić do remisu. Po strzale z dystansu Żuk paruje futbolówkę do boku, a tam czyhający Lenart pakuje ją tuż przy lewym słupku. Po pół godzinie zobaczyliśmy kopię akcji na 1:0. Kolejny raz skrzydłem odważnie urywa się P. Kamiński i wykłada piłkę Baboniowi, a ten podcinką kończy akcję. Niestety w tej sytuacji Baboń i T. Szklarz zderzyli się po kopnięciu piłki przez tego pierwszego. Bramkarz Orkana musiał opuścić boisko z urazem. To nie był ostatni pechowy epizod gospodarzy w pierwszej połowie. Dosłownie na kilka sekund przed gwizdkiem sędziego kończącym tą część zawodów, rabianie tracą bramkę do szatni. Po zamieszaniu w polu karnym na strzał decyduje się F. Kamiński i po odbiciu się od słupka piłka wpada do siatki. Tuż po rozpoczęciu drugiej odsłony pada czwarta bramka dla gości. Daleką piłkę posyła Żuk, dopada do niej F. Kamiński i z zimną krwią kończy akcję skutecznym strzałem. Między 50, a 55 minuta gry zobaczyliśmy, aż trzy trafienia. Strzelecką ucztę rozpoczyna Orkan, a konkretnie Gromczak. Po dokładnym wyłożeniu piłki przez Plutę, technicznym uderzeniem z bliskiej odległości zmusił Żuka do kapitulacji. Momentalnie po wznowieniu gry ze środka boiska indywidualną akcję przeprowadza F. Kamiński i bardzo mocnym uderzeniem posyła piłkę blisko prawego okienka bramki M. Szklarza. Niespełna dwie minuty później rabianie wywalczyli rzut wolny w okolicach środka boiska. Bardzo precyzyjna wrzutka ląduje na głowie R. Możdzenia, który umieszcza piłkę przy słupku. Szaflary nieco zwolniły tempo gry po straceniu gola, a Orkan stwarzał okazje do kolejnych trafień. W końcówce sporo pracy na bramce miał Żuk, który najpierw świetnie broni w sytuacji sam na sam, a później zdejmuje piłkę z okienka swojej bramki. Gospodarze próbowali do ostatniej minuty podwyższyć swoją zdobycz bramkową, jednak ta sztuka już im się nie udała.

Orkan Raba Wyżna – LKS Szaflary 3:5 (1:3)
0:1 Baboń (P. Kamiński) 15
1:1 Lenart 23
1:2 Baboń (P. Kamiński) 31
1:3 F. Kamiński 45+3
1:4 F. Kamiński (Żuk) 47
2:4 Gromczak (Pluta) 52
2:5 F. Kamiński 53
3:5 R. Możdżeń (Bochnak) 55 głową
Orkan: T. Szklarz (33 M. Szklarz) – R. Możdżeń, Rapta (46 Pluta), Świder, Lenart (58 Sz. Możdżeń, Teper, K. Traczyk, Skawski (75 Kasiniak), Skwarek, Bochnak (80 Saleh), D. Traczyk
Szaflary: Żuk – Strama, Hreśka, Mucha, P. Kamiński, Gałdyn, F. Kamiński (78 M. Kantor), Lach, Zagata, Rusnak, Baboń (45+2 K. Kantor)
|
LP |
DRUŻYNA |
MECZE |
PUNKTY |
BRAMKI |
|---|---|---|---|---|
1 |
Orkan Szczyrzyc |
6 |
15 |
19-5 (14) |
2 |
Ogniwo Piwniczna Zdrój |
6 |
15 |
16-7 (9) |
3 |
Jarmuta Szczawnica |
5 |
13 |
25-5 (20) |
4 |
LKS Szaflary |
5 |
13 |
18-9 (9) |
5 |
Sokół Słopnice |
6 |
12 |
22-7 (15) |
6 |
Huragan Waksmund |
5 |
8 |
10-6 (4) |
7 |
Orzeł Wojnarowa |
6 |
8 |
7-14 (-7) |
8 |
AKS Ujanowice |
6 |
7 |
9-13 (-4) |
9 |
Skalnik Kamionka Wielka |
6 |
6 |
13-12 (1) |
10 |
Orkan Raba Wyżna |
5 |
6 |
9-10 (-1) |
11 |
Zalesianka Zalesie |
6 |
6 |
6-10 (-4) |
12 |
Kolejarz Stróże |
6 |
6 |
8-23 (-15) |
13 |
LKS Rupniów |
6 |
5 |
6-13 (-7) |
14 |
KS Bobowa |
6 |
4 |
5-22 (-17) |
15 |
Gród Podegrodzie |
5 |
3 |
9-17 (-8) |
16 |
Płomień Limanowa |
5 |
3 |
4-13 (-9) |
Krzysztof Kościelniak
Zdjęcia Michał Adamowski










