03.09.2017 | Czytano: 3381

III liga: Bili głową w mur (tabela)

To nie jest raczej epokowe odkrycie, że w futbolu jednym z ważnych elementów zdobywania przewagi nad rywalem jest bieganie. Z drugiej strony są znawcy tematu, którzy twierdzą, że „lepiej mądrze stać nic głupio biegać”. Okazuje się, że jedno nie wyklucza drugiego. Trzebinianie dużo i szybko biegali oraz we właściwych kierunkach. Tymczasem Podhale bilo głową w mur i poniosło pierwszą porażkę w sezonie.

Gospodarze od pierwszego gwizdka arbitra ruszyli do ofensywy. Już w pierwszej minucie Szukała zmuszony został do zatrzymania Stanka, który stanął z nim oko w oko. Chwilę później obrońcy dopuścili Kowalika do dośrodkowania, ale na szczęście dla górali żaden z jego partnerów nie zamknął akcji. W 11 minucie Przybylski wykonywał rzut rożny, a Pająk z 11 metrów posłał piłkę nad bramką. Napór gospodarzy przyniósł efekt w 17 minucie. Kowalik dostał idealną piłkę na głowę i pokonał Szukałę. Górale mieli problem z sforsowaniem linii defensywnych gospodarzy. Ci daleko od własnej bramki rozbijali ataki przyjezdnych, grając twardo i zdecydowanie. W 29 min. Sawczuk, po starcie piłki przez gości, trafił w ręce Szukały. Podhale odpowiedziało strzałem Przybylskiego, ale piłka wysoko poszybowała nad poprzeczką. Miejscowi nie zamierzali oddać inicjatywy i wypracowali sobie kolejne golowe sytuacje. Po strzale Stanka nowotarżan uratował słupek, a chwilą wcześniej Mizia trafił w nogi Szukały.

Górale po zmianie stron zaryzykowali i zagrali na trzech obrońców. Bardzo szybko wykorzystali to rywale, którzy w 48 min. podwyższyli prowadzenie. Mizia strzałem zza szesnastki pokonał ostatnią instancję gości. Podhale nie może sforsować defensywy gospodarzy. Bije głową w mur. Zmiany nie pomogły. Ba, w 73 minucie górale stracili kolejnego gola. 4 minuty później Podhale dostało rzut karny za zagranie ręką i Nawrot pokonuje bramkarza. Podhale rzuciło się do szalonych ataków. Nawrot z wolnego ostemplował słupek, a potem górale nadziali się na zabójczą kontrę.

- Nie ma się co czarować, rozegraliśmy słabe spotkanie i zasłużenie przegraliśmy – mówi Grzegorz Hajnos, drugi trener NKP. -Szczególnie w fazach przejściowych, gdy tracili piłkę i gospodarze przechodzili do kontrataków byli zdecydowanie lepsi i skuteczniejsi. My mniej strwożyliśmy sytuacji.

MKS Trzebinia/Siersza – NKP Podhale Nowy Targ 4:1 (1:0)
1:0 Kowalik 17 głową
2:0 Mizia 48
3:0 Kowalik (Porębski) 73
3:1 Nawrot 77 karny
4;1 Majcherczyk (Stabek) 90
MKS: Szymala – Sawczuk, Ochman, Cichy (90 Kłusek), Górka (67 Majcherczyk), Kalinowski, Porębski (84 Sochacki), Kowalik (89 Michalec), Stokłosa, Mizia (80 Świetek), Stanek.
NKP: Szukała – Bedronka, Lewiński, Cyfert, Barbus (46 Świerzbiński), Przemyk (72 Buć), Nawrot, Przybylski (46 Dziedzic), Luberda, Pająk, Pląskowski (63 Czubin).

LP

DRUŻYNA

MECZE

PUNKTY

BRAMKI

1

Resovia Rzeszów

6

16

14-3 (11)

2

Wólczanka Wólka Pełkińska

6

14

11-4 (7)

3

Orlęta Radzyń Podlaski

6

12

12-3 (9)

4

Stal Rzeszów

6

11

10-6 (4)

5

Motor Lublin

6

10

13-5 (8)

6

Chełmianka Chełm

6

10

10-5 (5)

7

Soła Oświęcim

6

10

8-9 (-1)

8

Podhale Nowy Targ

6

9

12-9 (3)

9

Wiślanie Jaśkowice

6

9

7-5 (2)

10

KSZO 1929 Ostrowiec

6

9

7-8 (-1)

11

JKS 1909 Jarosław

6

7

8-14 (-6)

12

Podlesie Biała Podlaska

6

6

7-12 (-5)

13

Spartakus Daleszyce

6

5

7-11 (-4)

14

Unia Tarnów

6

5

6-11 (-5)

15

MKS Trzebinia/Siersza

6

4

8-11 (-3)

16

Avia Świdnik

6

4

5-8 (-3)

17

Wisła Sandomierz

6

4

3-7 (-4)

18

Karpaty Krosno

6

1

1-18 (-17)

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama