30.07.2017 | Czytano: 1361

Modolo najszybszy w „świątyni sprintu”

Sasza Modolo (UAE Team Emirates) wygrał drugi etap Tour de Pologne z Tarnowskich Gór do Katowic. W „świątyni sprintu” – jak określa się etapy w stolicy Górnego Śląska – triumfatora wyłonił finisz z peletonu.

Etap liczył 142 km. Na trasie czekały na kolarzy trzy premie lotne Lotto, jedna premia specjalna oraz dwie premie górskie Tauron. Kolarze od początku przystąpili do ataku. Do przodu wyrwali mistrz Polski Adrian Kurek (CCC Sprandi Polkowice), Kamil Gradek (reprezentacja Polski), lider klasyfikacji górskiej i najaktywniejszych Martijn Keizer (LottoNL-Jumbo) i Joonas Henttala (Novo Nordisk). Ich przewaga przez oscylowała w granicach 2-3 minut. Na lotnej premii w Siemianowicach Śląskich od pozostałych kolarzy oderwał się Kurek. Kolejne kilometry to samotna jazda Kurka, który powoli powiększał przewagę nad pozostałymi uciekinierami i zgarniał punkty na lotnych premiach w Chorzowie i Siemianowicach Śląskich. Dzięki temu to on został liderem klasyfikacji najaktywniejszych i jutro wystąpi w niebieskiej koszulce.

Mistrz Polski próbował walczyć, ale ostatecznie spasował, a do ataku przystąpił Paweł Bernas (reprezentacja Polski). Wygrał pierwszą górską premię. Zmęczony również spasował 23 km przed metą. Na drugą górską premię ponownie zaatakował Paweł Bernas, zgarnął punkt i zrównał się w walce o fioletową koszulę z Martijnem Keizerem (LottoNL-Jumbo). Na kole naszego kolarza „usiadł” Daniel Oss (BMC Racing Team) i zdecydował się na samotny atak w stylu Taylora Phinneya. Peleton jednak złapał Włocha na 10 kilometrów przed kreską.

Zwycięzcę wyłonił finisz z peletonu. Zdecydowanie najlepiej finisz rozegrał Sasza Modolo (UAE Team Emirates). Drugi był Danny van Poppel (Sky), a trzeci Maximilian Walscheid (Sunweb). Najlepszym z Polaków był Tomasz Marczyński (Lotto Soudal), który zajął 16 miejsce.

Nowym liderem został Danny van Poppel (Sky), a Kamil Gradek awansował na szóstą pozycję.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama