11.07.2017 | Czytano: 1295

Solus Miśkowicz z Pucharze Świata

W miniony weekend Katarzyna Solus-Miśkowicz ścigała się w szwajcarskim Lenzerheide w Pucharze Świata. Pochodząca z Bukowiny Tatrzańskiej kolarka dojechała do mety na 22 pozycji.

- Znów było blisko, ale się nie udało. Ciekawe, czy w tym roku uda się choć raz przebić do pierwszej 20-ki na świecie. Chyba łatwiej było mi startować w tamtym roku z samego końca, kiedy po małych kraksach lub przestojach potrafiłam znaleźć lukę i przeskoczyć paręnaście pozycji lub zwyczajnie miałam fuksa. Startując w środku w tym roku zwykle po wyrobieniu pozycji stoję w korkach zamknięta ze wszystkich stron, a później to odrabianie, które kosztuje mnóstwo sił sprawia, że noga już nie kręci się tak, jak powinna. Tym razem to chyba rekord, gdy po odrobieniu pozycji wjeżdżam na 37. pozycji w drugą rundę z ponad dwuminutową stratą do pierwszych zawodniczek. Cały wyścig starałam się wyprzedzać tyle zawodniczek, na ile mogłam i na ile starczyło sił. Dało to 22. miejsce. Szwajcarzy przygotowali wymagającą, ale również jedną z lepszych tras MTB. Śliskie trawersy z korzeniami, parę wymagających dropów i jeden długi asfaltowy podjazd. Do tego lekko wilgotno. Teraz powrót do mojego ukochanego synka. Dla mnie to były bardzo długie dwa tygodnie - skomentowała swłj występ.

Materiał prasowy; opr/sles
 

Komentarze







reklama