14.05.2017 | Czytano: 3907

V liga: Chwilo trwaj w najlepsze! (+zdjęcia, tabela)

AKTUALIZACJA (zdjęcia) - Zagraliśmy kolejne świetne spotkanie! Chwilo trwaj w najlepsze! – tak skwitował siódme z rzędu zwycięstwo trener Szaflar, Tomasz Ligudziński.

I dodawał: - Chciałbym zadedykować zwycięstwo wszystkim tym, którzy czekają na nas w domach. To dzięki nim możemy się cieszyć z gry, a ich wsparcie jest dla nas najważniejsze!

W 12 min po dalekim zagraniu z własnej połowy Cudzicha, piłkę głową w pole karne gospodarzy zgrał Gałdyn, dopadł do niej Baboń i w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie dał mu szans. W 55 min po rzucie rożnym, przed bramką Łososia powstało duże zamieszanie, w którym najprzytomniej zachował się Gałdyn, mocnym uderzeniem posyłając piłkę z 7 metrów do siatki. Kolejne dwa trafienia były autorstwa F. Kamińskiego. W oby przypadkach – w 66 i 72 min – pomocnik Szaflar popisywał się efektownymi uderzeniami z dystansu.

Łosoś Łososina Dolna – LKS Szaflary 0:4 (0:1)
Bramki: Baboń 12, Gałdyn 55, F. Kamiński 66, 72.
Szaflary: Zuk – K. Kantor, Cudzich, Strama, Lach, Bierówka, Kot (70 M. Kantor), Gałdyn, F. Kamiński, Zięba (55 Mrowca), Baboń (65 Otręba).

Olimpia Pisarzowa – Jarmuta Szczawnica 2:4 (1:1)
Bramki dla Jarmuty: Folwarski z karnego, Mrówka, Kuziel, Wiercioch z karnego.
Jarmuta: Borzęcki – Kozielec (75 Piszczek), Bobak, Ojrzanowski, Jasiurkowski, Mrówka (80 Ł. Wiercioch), Gołdyn, Kuziel (87 D. Wiercioch), M. Pietrzak, J. Pietrzak, Folwarski (60 W. Wiercioch)

Jarmuta pierwsza straciła gola. Sprokurował go jej bramkarz Mateusz Borzęcki, który przy próbie wybicia piłki spod własnej bramki trafił w plecy jednego z rywali. Jeszcze przed przerwą szczawniczanie. Faulowany Folwarski sam wymierzył sprawiedliwość z rzutu karnego. Po przerwie Jarmuta przechyliła szalę zwycięstwa trzema golami. Najpierw po akcji i dośrodkowaniu w pole karne Kozielca, głową piłkę do bramki gospodarzy posłał Mrówka. Po chwili Kuziel strzałem do „pustaka” sfinalizował składny kontratak, aż wreszcie po faulu na J. Pietrzaku drugą w tym dniu „jedenastkę” dla szczawniczan wykorzystał wracający do gry po dłuższej przerwie W. Wiercioch. Gospodarze w końcówce na otarcie łez jeszcze zdobyli swojego drugiego gola.

- Więcej spodziewaliśmy się po drużynie gospodarzy. Niczym nas nie zaskoczyli. Grają prostą piłkę. Łatwo przewidywaliśmy ich zamiary. Ograniczali się do dalekich wrzutek, które nie specjalnie stwarzały nam problemy. Mogliśmy wygrać w wyższych rozmiarach, ale tradycyjnie raziliśmy nieskutecznością – ocenił grający trener Jarmuty, Jacek Pietrzak.

Helena – KS Zakopane 3:0 (1:0)
KSZ: Styrczula – S. Stalmach, Gubała (10 Bogdanowicz), Floryn, Król, Stopka, Drabik, K. Stalmach, Kurnyta (46 W. Staszel), M. Grela, Hanada (46 Kwaśniowski, 55 G. Grela).

Ta przegrana przelała czar goryczy w sercu trenera Zakopanego Dawida Bartosa, który zaraz po zakończeniu spotkania poinformował o rezygnacji ze swojej funkcji

- Definitywnie odchodzę. Chcę podziękować zawodnikom i osobom zaangażowanym w pracę w klubie za czas spędzony razem. Było wiele miłych i mniej miłych chwil. Dla mnie samego było to bardzo cenne doświadczenie i lekcja z której w przyszłości na pewno wyciągnę wnioski. Z szerszym komentarzem chciałbym się wstrzymać - poinformował Bartos, który funkcję pierwszego szkoleniowca Zakopanego pełnił od początku bieżącego sezonu.

W barwach Zakopanego zadebiutował Japończyk Yuya Hanada. Spędził na boisku pierwszych 45 minut.

Orzeł Wojnarowa – Orkan Raba Wyżna 4:1 (2:1)
Bramka dla Orkana: Gromczak
Orkan: D. Możdżeń (75 Szklarz) – K. Rapta, Skwarek (80 Ł. Rapta), Świder (46 Dziechciowski), Lenart, K. Bochnak (70 Traczyk), Skawski, Teper, Pluta, Gromczak, T. Rapta.

- Drugi mecz bardzo zły w naszym wykonaniu. Od jakiegoś czasu gramy bardzo chaotycznie, bez pomysłu. Chcemy, ale nic nam nie wychodzi. Nie da się ukryć, że w nienajlepszym momencie, kiedy ważą się losy spadku, wpadliśmy w dołek – przyznał po meczu Daniel Traczyk, który pod nieobecność Roberta Możdżenia (sprawy osobiste) pełnił rolę grającego trenera.

Zalesianka Zalesie – Orawa Jabłonka 7:2 (2:0)
Bramki dla Orawy: Męderak 2.
Orawa: Graca – W. Zahora, Dziubek, Dworszczak, Kita – Zubrzycki, K. Anadrasiak, T. Zahora, Smutek, Zembol – Męderak.

- Komentarz jest krótki. Jeśli 10 minut przed wyjazdem nie wiedzieliśmy czy skompletujemy „jedenastkę” to trudno myśleć o korzystnym wyniku. Pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Mamy duże problemy ze składem. Teraz już koncertujemy się na tym by tylko dograć tę rundę. Potem siądziemy i będziemy myśleć co dalej. Ze swej strony chcę podziękować tym którzy zagrali w tym meczu. Zagraliśmy na tyle na ile nas stać – przyznał po meczu grający trener Orawy, Tomasz Zahora.

 

LP

DRUŻYNA

MECZE

PUNKTY

BRAMKI

1

Sandecja II Nowy Sącz

21

57

99-26 (73)

2

Olimpia Pisarzowa

21

50

49-22 (27)

3

Jarmuta Szczawnica

20

43

54-25 (29)

4

Kolejarza Stróże

21

42

58-38 (20)

5

Sokół Słopnice

22

41

60-29 (31)

6

LKS Szaflary

20

41

52-33 (19)

7

Płomień Limanowa

21

30

33-41 (-8)

8

Gród Podegrodzie

21

26

45-56 (-11)

9

Łosoś Łososina Dolna

22

24

31-47 (-16)

10

Zalesianka Zalesie

21

23

49-62 (-13)

11

Orzeł Wojnarowa

22

23

31-56 (-25)

12

AKS Ujanowice

23

22

36-56 (-20)

13

Orkan Raba Wyżna

20

19

40-50 (-10)

14

KS Zakopane

18

18

22-41 (-19)

15

Orawa Jabłonka

20

10

17-52 (-35)

16

Helena Nowy Sącz

21

9

17-59 (-42)

xd, zdjęcia Rzusto

 

Komentarze







reklama