26.03.2017 | Czytano: 3568

V liga: Na minusie (+zdjęcia, tabela)

AKTUALIZACJA (niedzielne mecze, tabela) Nie była to udana niedziela podhalańskich drużyn występujących w piątej lidze. Wszystkie przegrały swoje spotkania. Jedynie w sobotę KS Zakopane postarało się o niespodziankę pokonując lidera.


Olimpia Pisarzowa – LKS Szaflary 1:0 (0:0)
Szaflary: Kowalczuk – K. Kantor, Cudzich, Baboń, Lach – Bierówka, Kot, M. Kantor, F. Kamiński, P. Kamiński – Kłosowski.

Szaflary przegrały po golu straconym w 73 min. Po zagraniu w pole karne gości z bocznego sektora boiska, celnie główkował jeden z rosłych graczy Olimpii.

- Mamy spory niedosyt bo z przebiegu gry mecz był bardzo wyrównany i wydaje mi się, że remis byłby najbardziej sprawiedliwy. Stojąc z boku można było odnieść wrażenie, że ten kto pierwszy strzeli bramkę, wygra. I tak też się stało – twierdzi trener Szaflar, Tomasz Ligudziński – Do momentu straconej bramki, mieliśmy trzy sytuacje, z których powinny paść gole. Szczęścia, ale i precyzji zabrakło F. Kamińskiemu, Kłosowskiemu i Lachowi. Szkoda też straconej w taki sposób bramki. Gospodarze obrali prostą metodę. Grali dalekie piłki właśnie na tego swojego rosłego napastnika. Generalnie nasi obrońcy radzili sobie z nim bardzo umiejętnie, ale ten jeden raz nie zdążyli zareagować – dodał Ligudziński.

Sandecja II Nowy Sącz – Orawa Jabłonka 7:0 (2:0)
Orawa: Guzik (70 Graca) – W. Zahora, T. Zahora, Dworszczak, Kuczkowicz, Szczerba, Stehura, Guziak (75 Jazowski), Dziubek (46 Machaj), Smutek, Męderak.

Zespół z Jabłonki był bez szans w starciu ze rezerwami pierwszoligowej Sandecji, wzmocnionymi zawodnikami z pierwszej drużyny.

- To było zderzenie piłki amatorskiej z futbolem zawodowym - mówi grający trener Orawy Tomasz Zahora. - Wiedzieliśmy z kim gramy i jakie nas czekają wyzwania. Przez pierwsze pół godziny oczywiście broniliśmy się jak w całym meczu, ale gospodarze nie stworzyli sobie jakiejś super okazji bramkowej. W 35 minucie zdobyli jednak gola z problematycznego moim zdaniem rzutu karnego. Tuż po przerwie gdy straciliśmy kolejne dwa gole stało się jasne, że wiele w tym meczu nie zdziałamy. Walczyliśmy jednak ambitnie o jak najniższy wymiar przegranej. W końcówce meczu mieliśmy nawet okazje do strzelenia honorowej bramki. Raz po dośrodkowaniu Smutka główkował Męderak, ale piłka nieznacznie przeszła bok bramki. Za drugim rzazem po rzucie wolnym powstało pod bramka gospodarzy spore zamieszanie i w nim przytomnie zachował się Stehura, który uderzył na bramkę ale jego strzał obronił golkiper Sandecji. Trudno musimy przełknąć gorzką lekcję futbolu – dodał Zahora.

Sokół Słopnice – Orkan Raba Wyżna 3:1 (0:0)
Bramka dla Orkana: Skawski
Orkan: D Możdżeń – K. Traczyk (80 Dziechciowski), K. Rapta, Lenart, Świder (55 Skwarek) – D. Traczyk, Gromczak, Teper (88 K. Bochnak), Skawski, Pluta (70 W. Traczyk) – T. Rapta.

- Przegraliśmy wygrany mecz – powiedział po spotkaniu mocno rozgoryczony kierownik Orkana Piotr Bogdał.

Od 53 minuty zespół z Raby Wyżnej prowadził po golu zdobytym efektowną główką przez Patryka Skawskiego. Dramat rabian rozpoczął się w 82 min. Wtedy gospodarze wyrównali, a golami z 86 i 88 min przechylili szalę zwycięstwa.
 

KS Zakopane – Kolejarz Stróże 1:0 (1:0)
1:0 Chrobak 35
KSZ: Dziedzic – Gubała, Bogdanowicz (75 K. Stelmach), Floryn, Chrobak – M. Grela (70 Kwaśniowski), S. Stalmach (21 W. Staszel), Drabik, Stopka, Król (70 S. Staszel) – Kasperczyk
Kolejarz: Konstanty – Przetacznik, Kandyfer, Kamiński, Petryla – Święs, Potoniec, Kowalczyk (54 Rak), Bukowt, Ogorzałek – Krok.

Od cennego zwycięstwa rozpoczęli po zimowej przerwie rozgrywki w lidze okręgowej piłkarze KS Zakopanego. Podopieczni Dawida Bartosa w zaległym meczu jeszcze z rundy jesiennej pokonali na boisku COS lidera tabeli Kolejarza Stróże 1:0.

Jedyny i tym samym zwycięski gol dla zakopiańczyków padł w 35 min i był udokumentowaniem przewagi jaką zakopiańczycy mieli w pierwszej połowie. Bramka była efektem bardzo ładnej akcji gospodarzy. Ze środka pola Drabik zagrał crossowe podanie na lewą stronę do M. Greli, ten wbiegł w pole karne, zagrał wzdłuż bramki a tam z 5 metrów precyzyjnym strzałem głową popisał się Chrobak.

Początek drugiej połowy to kilka kolejnych niezłych okazji bramkowych gospodarzy. Mniej więcej od 55 min do głosu zaczęli dochodzić goście i w 60 min mieli najlepszą bramkową okazję w całym spotkaniu. Uderzenie Kroka z 5 metrów instynktownie odbił jednak Dziedzic. Goście z każdą minutą atakowali coraz większą ilością zawodników, przez co narażali się na groźne kontry gospodarzy. Dwie z nich powinny zakończyć się golem. Najpierw jednak w 71 min Kwaśniowski z bliska przeniósł piłkę nad bramką Kolejarza, a w 88 min Kasperczyk minął już bramkarza, miał przed sobą pustą bramkę, ale fatalnie spudłował.

- Mieliśmy plan na mecz z liderami on się sprawdził. Jestem zadowolony przed wszystkim zaangażowania i konsekwencji od 1 do 90 minuty. To było spotkanie, które będę stawiał za wzór. Mam nadzieję, że wygrana z mocnym przeciwnikiem pozwoli uwierzyć moim zawodnikom w to, że są w stanie wygrać z każdym w tej lidze, pod warunkiem, że będą grać właśnie z takim zaangażowaniem, konsekwencją i ambicją. Gratuluje i dziękuję im za to spotkanie - cieszył się po meczu trener Zakopanego, Dawid Bartos.

Maciej Zubek, Zdjęcia Michał Adamowski
 

LP

DRUŻYNA

MECZE

PUNKTY

BRAMKI

1

Sandecja II Nowy Sącz

14

36

60-20 (40)

2

Olimpia Pisarzowa

15

35

31-13 (18)

3

Kolejarza Stróże

15

34

46-22 (24)

4

Sokół Słopnice

15

31

49-20 (29)

5

Jarmuta Szczawnica

14

28

39-20 (19)

6

Płomień Limanowa

15

25

28-29 (-1)

7

LKS Szaflary

14

23

26-25 (1)

8

Gród Podegrodzie

16

22

37-39 (-2)

9

KS Zakopane

13

18

19-23 (-4)

10

Zalesianka Zalesie

14

16

35-39 (-4)

11

AKS Ujanowice

16

16

23-36 (-13)

12

Łosoś Łososina Dolna

15

14

17-38 (-21)

13

Orzeł Wojnarowa

15

14

17-38 (-21)

14

Orkan Raba Wyżna

15

13

27-38 (-11)

15

Orawa Jabłonka

15

9

11-34 (-23)

16

Helena Nowy Sącz

15

5

13-50 (-37)


 

Komentarze







reklama