09.03.2017 | Czytano: 2626

III liga: Lider przyjeżdża na Podhale

Rozbrat od listopada z futbolem zrobił swoje. Stęsknieni fani futbolu z utęsknieniem oczekiwali inauguracji rundy wiosennej. No i doczekali się!

NKP już w minioną sobotę rozpoczęli batalię o ligowe punkty z Avią Świdnik na wyjeździe. Inauguracja wypadła okazale. Górale wrócili bogatsi o trzy punkty i awansowali w tabeli na piąte miejsce. W nadchodzącą sobotę zainaugurują rundę rewanżową przed własną publicznością. Rywal niebyle jaki. Lider rozgrywek - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Najbliższy rywal wygrał pierwsze wiosenne spotkanie z Trzebinią Siersza 2:0.

To będzie prawdziwy test dla NKP. Da nam odpowiedź o jakie cele walczyć będą podopieczni Dariusza Sieklińskiego. Nowotarżanie mają rachunki do wyrównania, bo jesienią musieli uznać wyższość ekipy z Ostrowca Świętokrzyskiego (0:2). Tymczasem goście nie kryją, że chcą wrócić w drugoligowe szeregi. Jak poradzą sobie na sztucznej murawie? Czy będzie ono handicapem górali? Dla klasowego zespołu nie powinno być różnicy na jakiej nawierzchni toczy boje.

- Nie sądzę by sztuczna nawierzchnia była naszym handicapem. Nie stwarzała ona problemów naszym wcześniejszym rywalom. Z pewnością większość z nich trenuje czy też trenowało na sztucznej murawie. Przystępujemy do konfrontacji z liderem z respektem, ale też z emanującą wolą zwycięstwa – podkreśla szkoleniowiec górali, Dariusz Siekliński. - Do Nowego Targu wybiera się spora grupa kibiców z Ostrowca Świętokrzyskiego, ale liczę, że naszych kibiców będzie więcej i wesprą drużynę. Dopingiem pomogą nam w walce o kolejne ligowe punkty. Tak jak to było ostatnio w meczu wyjazdowym w Świdniku.

Podczas ostatniego meczu z Świdnikiem ze względu na kontuzję lub rekonwalescencję nie mogło zagrać trzech zawodników - Zając, Dziadzio i Szaflarski. Jak jednak zapowiada trener NKP, wszystko w tej kwestii zmierza ku dobremu. - Zając jest już gotowy do gry i będzie brany pod uwagę przy ustalaniu 18-tki meczowej. Podobnie sytuacja ma się z Wojtkiem Dziadzio. Grać nie może jedynie Szaflarski, który potrzebuje jeszcze trochę czasu. Z resztą zawodników, jeśli chodzi o zdrowie, wszystko jest w porządku – wyjawia trener.

Przypominamy, iż do konfrontacji z liderem dojdzie w sobotę o godzinie 15, oczywiście na stadionie przy ulicy Kolejowej 161.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama