Kolejnym sparingpartnerem NKP miała być drużyna ze Słowacji, Spisska Nova Ves. Słowacy wczoraj potwierdzili przyjazd, zamawiając nawet obiad. Dzisiaj rano jednak zrezygnowali. Zastąpił ich lider czwartej ligi śląskiej Gwarek Tarnowskie Góry, który przebywa na obozie w stolicy Podhala. Gwarek okazał się bardzo wymagającym rywalem. Rozpoczął grę od wysokiego pressingu i gospodarze mieli kłopoty z wyprowadzeniem ataku. Były błędy w rozegraniu piłki. W tym czasie Mikołajczyk uratował zespół od utraty gola, wybijając piłkę niemal z linii bramkowej.
Taki scenariusz obowiązywał przez 20 minut. Potem zaczęli przeważać gospodarze i o dziwo w tym fragmencie gry stracili gola. Dodajmy pięknej urody. Po strzale Górki z narożnika pola karnego piłka wylądowała w górnym przeciwległym rogu bramki strzeżonej przez Gorzelańskiego.

Po zmianie stron goście nastawili się na obronę zaliczki z pierwszych trzech kwadransów. Dość długo dobrze zorganizowana defensywa rozbijała ataki Podhalan. Gospodarze atakowali non stop i ich gra coraz bardziej się zazębiała, aż wreszcie w 68 minucie Komorek z prawej flanki, z wysokości pola karnego zagrał piłkę na piąty metr do Nawrota, a ten tylko dołożył nogę i futbolówka zatrzepotała w siatce.
W pewnym momencie drugiej części meczu gra się zaostrzyła. Musiał reagować trener Siekliński. – Musiałem – powie. – To są sparingi i nie można wchodzić na prostej nodze. Zagrania były z obu stron. Trzeba było chłopaków ochłodzić, bo zdrowie jest najważniejsze, a nie wynik. Ten jest sprawą drugorzędną. Po mojej reakcji mecz się uspokoił. Wszyscy zaczęli grać w piłkę.

To spotkanie, tak twierdził trener po ostatnim sparingu, miało być testem prawdy dla trio w środku pola – Ligienzy, Jaworskiego i Nawrota.
– W pierwszej połowie zagrali średnio, w drugiej opanowali środek i dopiero w ostatnich 10 minutach przeciwnik trzy razy przeszedł naszą połowę - ocenił szkoleniowiec. - Wcześniej graliśmy na jego połowie. Mamy szeroki skład i sporo manewrów. 12 zawodników grało w środę i z tego zespołu kilku chłopaków będzie aspirowało do gry w podstawowym składzie. Próbujemy różnych wariantów ustawień, bo Świerzbiński nie będzie gotowy na ligę. Choroby i różne inne sprawy oddaliły go od dobrego przygotowania na początek ligowych zmagań. Jesteśmy dobre myśli, wszystko idzie w dobrym kierunku. Od tego tygodnia będą luźniejsze treningi i w kolejnych sparingach można oczekiwać szybszej gry.
NKP Podhale Nowy Targ – Gwarek Tarnowskie Góry 1:1 (0:1)
0:1 Górka 40
1:1 Nawrot (Komorek) 68
NKP Podhale: Gorzelański (46 Sotnicki) – Basta, Mikołajczyk (70 Urbański), Bednarek, Drobnak (46 Silczuk), Ligienza, Jaworski, Nawrot, Komorek, Piwowarczyk (73 Hreśka), Buć (83 Potoniec).
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Michał Bachulski










