Za sprawą piłkarzy zdecydowanie cieplej było w pierwszych 45 minutach. Trener NKP zdecydował, że tym razem nie będzie podziału jedenastek na dwie połowy. Skompletował jedną, z drobnymi zmianami w drugiej części meczu. Gdy jedni biegali za futbolówką po zielonej, ale sztucznej murawie, pozostała część piłkarzy biegała po bieżni. Druga ekipa będzie sprawdzana w sobotę z pierwszoligowym słowackim zespołem ze Spisskiej Vsi. Potyczka z Lubaniem miała się odbyć w marcu, ale liga rusza wcześniej i ten termin był już nieaktualny.
- Mieliśmy wolną środę, więc udało się zorganizować sparing z maniowianami – mówi trener Dariusz Siekliński, który był zadowolony z kolejnego sprawdzianu. – Mankamenty jeszcze wychodzą, bo zawodnicy mają jeszcze ciężkie nogi, ale coraz lepiej młodzi wyglądają. A to jest najważniejsze.
W drugiej połowie grała młodzież. Ta przeprowadziła tylko jedną golową akcję. Ze skrzydła zagrywał Potoniec, a Buć tylko dołożył nogę na piątce i futbolówka zatrzepotała w siatce.
W pierwszej połowie piłka cztery razy lądowała w bramce. W 5 minucie padła przepiękna bramka. Wrzutka z prawego skrzydła Luberdy, Potoniec pięknie się złożył do strzały, uderzył z pierwszego nożycami i piłka odbiwszy się od słupka wpadła do bramki. Gol –palce lizać! Goście wyrównali po błędzie obrony i Różalskiego, który minął się z piłką i Basisty nie miał problemów z ulokowaniem jej w pustej bramce. Maniowianie przez 20 minut bardzo dobrze grali w defensywie, przesuwali się, nie pozawalali gospodarzom na zawiązanie akcji. Presja powodowała straty piłek przez nowotarżan w środkowej strefie. Potem goście popełnili dwa błędy w rozegraniu piłki, po których stracili gole. Autorem obu był Luberda. Przy drugim piłka dość niespodziewanie po przebitkach trafiła mu pod nogi w polu karnym. To były minuty Luberdy, który wcześniej asystował przy bramce Potońca.
- Musieliśmy dużo pracować w defensywie – twierdzi trener Lubania, Łukasz Biernacki. – Drugą i trzecią bramkę straciliśmy po prostych błędach przy wyprowadzaniu piłki z własnej strefy. Już któryś raz powielamy ten sam błąd. Jest on do wyeliminowania. Fajnie, że dzisiaj wszystkich już miałem do dyspozycji. Z przygotowaniem ruszymy pełną parą. Do ligi mamy jeszcze miesiąc.
NKP Podhale Nowy Targ – Lubań Maniowy 4:1 (3:1)
1:0 Potoniec 5
1:1 Basisty 12
2;1 Luberda 23
3:1 Luberda 287
4:1 Buć 75
NKP Podhale: Różalski (46 Al Ani) – Szaflarski, Urbański (60 Sołtys), Zając (46 Mikołajczyk), Silczuk, Luberda, Hreśka, Czubin (60 Wojtanek), Kobylarczyk, Potoniec, Pająk ( 60 Buć).
Lubań: Świerad – Kasica, Górecki, D. Firek, Migacz, Jandura, Kołodziej, Noworolnik, Nowak, M. Firek, Basisty oraz Jucha, Kurnyta, Ziemianek, Zagata, Czubin, Garlicki, Jazgar.
Stefan Leśniowski










