04.02.2017 | Czytano: 3448

Z polotem, fantazją i radością (+ zdjęcia)

- Graliśmy z polotem, fantazją i radością. Tak jak chcieliśmy, czyli dobrze operowaliśmy piłką w środkowej strefie boiska, był spokój w rozgrywaniu kombinacyjnych akcji – mówi trener Dariusz Siekliński, po kolejnym sparingu swojego zespołu.

Rzeczywiście można być zadowolonym z postawy piłkarzy. Jest dużo spokoju i cierpliwości w rozgrywaniu akcji. Jeszcze nie po wszystkich jest stawiana kropka nad „i”, ale po trzech sparingach można być optymistą. Akcje się zazębiają, są przerzuty ze skrzydła na skrzydło, oskrzydlające akcje, prostopadłe podania, wymienność pozycji. Na tym etapie nie wszystko jeszcze funkcjonuje na sto procent, ale to zrozumiałe. To dopiero pierwszy okres przygotowań. Drużyna na „błysk” ma być gotowa na 4 marca, kiedy ruszy liga. Do poprawy są drobiazgi. – Nad tymi drobnymi mankamentami będziemy pracować na treningach – zapewnia szkoleniowiec NKP. – Tak wczesny start ligi trochę nas zaskoczył. Liczyliśmy, że wystartuje 10 marca, ale zrobimy wszystko, żeby być gotowym.

Już tradycyjnie wystawił dwie różne jedenastki na każdą połowę. W pierwszej postacią aktywną był Pająk, dużo strzelał, piłka po prostu go szukała. Z kilku dogodnych sytuacji wykorzystał jedną, po świetnym prostopadłym podaniu Jaworskiego. Uderzył z linii szesnastu metrów i bramkarz skapitulował. W pozostałych przypadkach golkiper Tempa wychodził obronną ręką. To był najjaśniejszy punkty drużyny z Białki, która całkiem nieźle prezentowała się w defensywie. W pierwszej połowie nie udało jej się przedostać pod bramkę gospodarzy, ale w drugiej pięć razy zagościli w polu karnym. Za to ich bramkarz przy golu Ligiezny popełnił błąd. Chyba nabrał się na zamarkowane dośrodkowanie zawodnika Podhala i spóźnił się z reakcją, gdy piłka z ostrego kąta wpadła mu w krótki róg. Przy drugim golu nie miał nic do powiedzenia, po świetnym dograniu piłki przez Drobnaka do Czubina.

- Zawodnicy mieli ciężkie nogi na zakończenie obozu z mocnymi treningami, aczkolwiek graliśmy to co chcieliśmy – mówi Dariusz Siekliński. - Czyli dobrze operowaliśmy piłką w środkowej strefie boiska, był spokój w rozgrywaniu kombinacyjnych akcji, a było ich sporo. Graliśmy z polotem, fantazją i radością. Cieszy, że po obozie wszyscy są zdrowi. Zabrakło tylko Piwowarczyka. Mamy szeroką kadrę i gramy dwoma jedenastkami po 45 minut. W środę zagra jedna jedenastka z Lubaniem Maniowy, a w sobotę druga ze słowacką drużyną. Jeszcze przez dwa tygodnie będziemy mocno pracować, a luźniej na dwa tygodnie przed startem ligi.

NKP Podhale Nowy Targ – Tempo Białka 3:0 (1:0)
1:0 Pająk (Jaworski) 25
2:0 Czubin (Drobnak) 52
3:0 Ligienza (Nawrot) 68
NKP Podhale – I połowa: Al Ani – Basta, Mikołajczyk, Urbański, Silczuk, Świerzbiński, Ligienza, Jaworski, Buć, Kobylarczyk, Komorek, Pająk; II połowa: Różalski – Bedronka, Zając, Hreśka, Drobnak, Szaflarski, Lubarda, Czubin, Ligienza, Nawrot, Potoniec.

Stefan Leśniowski
Zdjęcia Szymon Pyzowski
 

Komentarze







reklama