23.10.2016 | Czytano: 2437

V liga: Zaczęły się schody?

XI kolejka dla podhalańskich V ligowców była słaba. Punkty przed tygodniem zdobyła tylko Jarmuta Szczawnica. XII kolejka była jeszcze gorsza. Przegrali wszyscy i co gorsze prawie wszyscy na swoich boiskach.

Sytuacja podhalańskich drużyn w nowosądeckiej okręgówce staje się coraz trudniejsza i właściwie nic nie zapowiada radykalnej zmiany przynajmniej w tej jesiennej rundzie. Podhalanom w trzech ostatnich kolejkach przyjdzie grać z zespołami z górnej połówki tabeli. Oczywiście nie oznacza to z góry straconych szans jednak łatwo o punkty nie będzie. Czyżby zaczęły się schody?

Orawa Jabłonka – Płomień Limanowa 0:1 (0:0)
0:1 Kęska 62.

Orawa: T. Zubrzycki – Dworszczak ŻK, W. Zahora, Smutek ŻK, Szczerba – Andrasiak (65 Mędrak), Kasprzak ŻK, T. Zahora, P. Zubrzycki (46 Guziak) – Stasiak, Stehura.
Płomień: Ł. Koza – Dutka, S. Koza, Zawada, Hałapa – Jantas (17 Kęska), Łątka ŻK, Jańczy (77 Wydra), Dudek – Haszczyc, K. Koza ŻK.

Pierwsza połowa praktycznie bez sytuacji z obu stron. Co prawda w 25 min po strzale Stasiaka gospodarze zdobyli gola, ale ze spalonego. Po przerwie mecz się rozkręcił. W 50 min po podaniu Stehury, szykującego się do uderzenia piłki głową Andrasiaka w ostatnim momencie uprzedzili obrońcy. W 51 min w boczną siatkę trafił K. Koza, a w 52 min Haszczyc fatalnie spudłował z najbliższej odległości. W 62 min goście zdobyli jak się okazało zwycięskiego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego gracz Orawy Szczerba wybił piłkę wprost pod nogi Kęski, który uderzył bez przyjęcia w dalszy róg bramki. Punkt gospodarzom powinien uratować Stasiak, który jednak nie wykorzystał dwóch świetnych do tego okazji. W 65 min minął już bramkarza, ale w ostatniej chwili dał się zblokować obrońcy Płomienia, a w 87 min z 5 metrów uderzył nad bramką.

- Przegraliśmy koleiny ważny mecz. Z przebiegu gry nie byliśmy gorsi, ale też nie zrobiliśmy nic takiego by to spotkanie wygrać. Graliśmy nerwowo z tyłu i mało skutecznie z przodu. Całkiem nieźle nasze akcje się zaczynały ale im bliżej bramki przeciwnika tym było coraz gorzej. To spotkanie obnażyło też po raz kolejny nasze braki kondycyjne – przyznał trener Orawy, Tomasz Zahora.


KS Zakopane – Olimpia Pisarzowa 0:2 (0:2)
0:1 Szkaradek 1,
0:2 Dudek 32 karny.

Zakopane: Dziedzic – Stopka, Bogdanowicz (70 Bobak), S. Stalmach, Floryn - K. Stalmach (70 Sawina), K. Bartos (55 Król), Nowobilski, Drabik - Kasperczyk ŻK, M. Grela (46 Pawlikowski).
Olimpia: Baranowski – Koralik, Górski, Pociecha, Szkaradek - Tumidaj, Dudek ŻK, Nawalaniec, Olszanecki (85 Smoleń) - Zygmunt, Kubicki.

Kibice jeszcze na dobre nie zajęli miejsc na trybunie, a gospodarze przegrywali już 0:1. Goście w 30 sekundzie wykonywali rzut rożny. Jeden z zakopiańskich graczy wprawdzie wybił piłkę ale wprost na nogę ustawionego na linii szesnastki Szkaradka, a ten bez namysłu kopnął piłkę w kierunki bramki zakopiańczyków. Futbolówka wpadła do rogu bramki zasłoniętego Dziedzica. W 8 minucie goście ponownie po rozegraniu kornera byli blisko zdobycia kolejnej bramki, jednak tym razem strzał głową Kubickiego wpadł w ręce zakopiańskiego golkipera. Po tych dwóch akcjach gospodarze opanowali sytuację i sami zaczęli atakować. Mimo stworzenia sobie kilku niezłych okazji, żadnej z nich nie udało się im zamienić na bramkę. Tymczasem w 32 minucie po zupełnie niegroźnej sytuacji i strzale z dystansu jednego z graczy Olimpii piłka odbiła się od sztucznej murawy i trafiła w rękę Drabika. Sędzia podyktował rzut karny zamieniony na bramkę przez Dudka. Trzeba jednakże zaznaczyć, że wcześniej arbiter z Nowego Sącza nie podyktował ewidentnego rzutu karnego za faul na Kasperczyku i nie była to jedyna pomyłka sędziego Szczerby w tym meczu. W końcówce pierwszej połowy nieźle na bramkę Olimpii strzelał z rzutu wolnego Drabik, ale i tym razem piłka wprawdzie minimalnie ale jednak przeszła obok słupka. Po zmianie stron w 56 minucie gospodarze mieli rzut wolny na granicy pola karnego za faul na Nowobilskim, jednak rozegrali go fatalnie. Napór gospodarzy trwał nieustanie i goście dwukrotnie omal sami nie strzelili sobie gola.

- Szkoda, że zaczęliśmy ten mecz od wyniku 0:1. Był to chyba jedyny poważny błąd naszej młodej defensywy w tym meczu. Podyktowanie rzutu karnego w sytuacji gdy piłka odbiła się od murawy i trafiła w ręce naszego zawodnika to nieporozumienie. Nie twierdzę, że przegrana ma nas usprawiedliwiać, każdy chce wygrywać, ale na tym etapie budowy zespołu ważniejsza jest gra sposób budowanie akcji, a nie wynik. Wierzę, że gdy ci chłopcy wytrzymają ciśnienie będą robić systematyczne postępy może już na wiosnę - powiedział po meczu trener KS Zakopane Dawid Bartos.


Orkan Raba Wyżna – Gród Podegrodzie 1:3 (0:1)
0:1 Knurowski 21,
0:2 Zieliński 60,
1:2 Gromczak 63,
1:3 Skrzymowski 78.

Orkan: D. Mozdżeń – Świder, Skwarek, Lenart, K. Rapta, Ł. Kasiniak (60 K. Kasiniak), Teper, Skawski, Pluta (60 Dziechciowski), Gromczak, Filipek (85 Ł. Rapta).
Gród: Binkiewicz - Kostrzewa, G. Konstanty (70 R. Kotas), Majerski, K. Zygmunt, 46 Skrzymowski), Zgrzeblak, Kurowski, Zieliński, Ciurka (77 J. Kotas), Ciągło, Olszak ŻK.

Pierwsi groźną akcję stworzyli gospodarze. Filipek w swojej szarży zdecydował się na strzał z 18 metrów, który bramkarz Grodu jednak obronił. W 20 minucie uderzenia Knurowskiego bramkarz Orkana sparował na róg. Właśnie po zagraniu piłki z rzutu rożnego, futbolówka trafiła do ustawionego za polem karnym Knurowskiego, który uderzył na bramkę a zasłonięty D. Możdżeń nie zdążył zareagować. Kolejne gole padły w ostatnich dwóch kwadransach. W 60 min goście podwyższyli prowadzenie. Po kolejnym rzucie rożnym piłkę 16 metrze przejął tym razem Zieliński, obrońcy Orkana spóźnili się z reakcją i zawodnik Grodu ulokował piłkę w bramce. Trzy minuty później gospodarze zdobyli kontaktowego gola. Do zagranej przez Skwarka piłki w pole karne wystartował Gromczak uprzedził obrońcę i z 5 metrów pokonał Binkiewicza. Gospodarze mieli jeszcze ze dwie okazje na doprowadzenie do remisu, ale ich nie wykorzystali. Tymczasem goście w 78 min, tym razem po rozegraniu rzutu wolnego, przypieczętowali wygraną trzecim golem. Piłka na 20 metrze prze bramką Orkana przejął Skrzymowski, uderzył bardzo mocno i D. Możdżęń był bez szans na obronę tego strzału

- Niestety nic nam już nie wychodzi. Z pewnością to wynik pewnego przemęczenia, znużenia całym sezonem nie tylko tą rundą. Zabrakło reakcji przy każdej straconej bramce i w konsekwencji przegraliśmy kolejny mecz. Nie chcę się usprawiedliwiać, ale nasze boisko po wcześniejszych meczach grup młodzieżowych tez nam nie sprzyjało. Dysponujemy takim obuwiem jakim dysponujemy a na mokrych śliskich nawierzchniach to ma znaczenie. Do zakończenia rundy pozostały trzy kolejki mam nadzieje , że coś jeszcze przed przerwą wygramy – przyznał trener Orkana, Robert Możdżeń.


Sokół Słopnice – LKS Szaflary 7:2 (4:0)
Bramki dla Szaflar: J. Gałdyn, Dudzik.

Szaflary: Kowalczuk- Mularek, Rusnak, Strama K. Gałdyn - Kantor, Dudzik, J. Gałdyn (80 Zhuk), Bierówka - Joniak (50 Bibro) – Gogolak

Początkowo gospodarzem meczu mieli być szaflarzanie, ale na ich prośbę dokonano zmiany.

- Na pierwszą połowę niektórzy moi zawodnicy można powiedzieć że nie wyszli z szatni i skończyło się to stratą 4 bramek. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że za wszelką cenę chcemy zdobyć bramkę. Cel udało się zrealizować, ale marne to pocieszenie. Jesteśmy w dołku. Przed nami jednak kolejne bardzo ciężkie mecze więc nie pozostaje nam nic innego jak zapomnieć o Słopnicach , odbyć męską rozmowę i ciężko pracować bo przecież prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym jak kończą – oceni trener Szaflar, Tomasz Ligudziński.

Pozostałe wyniki:
Orzeł - Zalesianka 3:1
Ujanowice – Helena 4:2
Kolejarz - Łosoś 5:1
Jarmuta – Sandecja II mecz odwołany ze względu na zły stan boiska.

LP

DRUŻYNA

MECZE

PUNKTY

BRAMKI

1

Kolejarz Stróże

11

28

39-17 (22)

2

Sandecja II Nowy Sącz

11

27

40-20 (20)

3

Jarmuta Szczawnica

11

24

29-13 (16)

4

Olimpia Pisarzowa

11

23

23-12 (11)

5

Sokół Słopnice

12

22

34-17 (17)

6

Płomień Limanowa

12

21

22-17 (5)

7

LKS Szaflary

11

20

23-17 (6)

8

Gród Podegrodzie

12

19

27-30 (-3)

9

KS Zakopane

10

15

17-11 (6)

10

Orkan Raba Wyżna

12

13

25-28 (-3)

11

Zalesianka Zalesie

11

12

24-30 (-6)

12

Orzeł Wojnarowa

12

11

13-29 (-16)

13

Orawa Jabłonka

12

9

9-22 (-13)

14

Łosoś Łososina Dolna

12

7

13-32 (-19)

15

AKJ Ujanowice

12

6

14-33 (-19)

16

Helena Nowy Sącz

12

5

12-38 (-26)

Tekst Ryb

Komentarze







reklama