Przed dwoma laty pierwszy raz w historii pokonaliśmy Niemców. Nie udało się dzisiaj, w 22 wzajemnym spotkaniu. Ba, nigdy nie strzeliliśmy gola, grając z tym rywalem na neutralnym terenie. Ale mamy remis i cztery punkty. Nawałka z Niemcami: 1 zwycięstwo, 2 remisy, 1 porażka. Bramki: 3:3. Szacun.
Pierwsza połowa pod dyktando mistrzów świata, ale Fabiański wcale nie miał zbyt dużo roboty. Mecz walki, w którym rywale zepchnęli nas do głębokiej obrony w pierwszych 20 minutach. Te minuty nas przerażały, drugie dwadzieścia minut rozbudziło nadzieje. Szalenie pewny był Pazdan, który nie miał właściwie słabych zagrań - i przerywał, i krył, i nawet przesuwał się bez zarzutu. Na plus też Jędrzejczyk, jak zwykle pewny był Krychowiak. Później wyglądało to lepiej, jakby strach gdzieś się ulotnił. W ofensywie byliśmy trochę zbyt bojaźliwi. Brakowało kreatywnego pomocnika. O ile Krychowiak umiał utrzymać się przy piłce, o tyle Mączyński od razu się jej pozbywał. Szkoda, że nie stworzyliśmy żadnej groźnej sytuacji podbramkowej.
Za to już w pierwszych minutach po przerwie mieliśmy wyśmienitą okazję na objęcie prowadzenia. „Setkę”, albo - jak twierdził Hajto, „dwusetkę” - miał Milik, po świetnej akcji Grosickiego i Błaszczykowskiego. Milik zamiast szczupakiem, zamiast... piersią nawet, zaatakować piłkę, zrobił to jakoś na czworaka i niestety uderzył obok słupka. Odpowiedział Goetze. Na szczęście prosto w Fabiańskiego. W 60 minucie dwie kozackie okazje i to dla nas. Lewandowski, wykonywał wolnego, podbiegł do piłki i WOW! odegrał piętą do Milika, a ten huknął z dystansu. Piłka minęła bramkę o centymetry. Po chwili Lewandowski w dość niespotykany sposób odnajduje się z piłką między obrońcami Niemców, ale trochę zbyt wolno składał się do strzału i został zablokowany. W 69 minucie Milik znowu się machnął mając „setkę”. Motyla noga! Ślicznie i dokładnie podał najpierw do Glika, Lewandowski do Grosickiego, ten na pole karne, a tam Milik się... macha i przewraca. Taka kontra zmarnowana! Natychmiastowa riposta Niemców. Goetze do Oezila, a ten strzela z piętnastego metra. Na nasze szczęście Fabiański fenomenalnie sparował to uderzenie. Cios za cios. W 3 minucie doliczonego czasu gry Peszko fauluje z boku pola karnego, dostaje żółtą kartkę, a Niemcy wykonywali rzut wolny. Fabiański wybija i koniec. Remisujemy! Mamy 4 punkty!
Były nerwy w końcówce, były heroiczne akcje obronne (niech żyje Pazdan), były troszkę spartaczone sytuacje Polaków, był też spokój i rozwaga, obrona i desperacka, i dojrzała, ale liczy się wynik. Nie straciliśmy gola, remisujemy z mistrzami świata! Jesteśmy już bardzo blisko awansu z grupy, trzecie miejsce mamy zapewnione.
- Z respektem podeszliśmy do meczu i dlatego w pierwszej połowie nie mięliśmy sytuacji bramkowych. Zmieniło się to w drugiej części – powiedział kapitan, Robert Lewandowski.
Niemcy – Polska 0:0
Niemcy: Neuer - Hoewedes, Boateng, Hummels, Hector - Kroos, Khedira - Mueller, Oezil, Draxler (72 Gomez) - Goetze (66 Schuerrle).
Polska: Fabiański - Piszczek, Glik, Pazdan, Jędrzejczyk - Błaszczykowski (80 Kapustka), Krychowiak, Mączyński (76 Jodłowiec), Grosicki (87 Peszko) - Milik, Lewandowski.
Stefan Leśniowski
Zdjecie gettyimages










