Jarmuta Kolex Szczawnica Zdrój – Helena Nowy Sącz 1:3 (1:2)
0:1 Bocheński 18,
0:2 Frytz 23,
1:2 J. Pietrzak 28,
1:3 Frytz 67 karny.
Sędziował Piotr Firlit z Gorlic.
Widzów 200.
Jarmuta: Wilkołek – Ojrzanowski, Mlak, ł. Wiercioch (65 Kozielec), Labidi, Sulir (60 Ciesielka), Jasiurkowski, M. Pietrzak, Borowicz, J. Pietrzak, Kolasa (70 Mastalski).
Helena: M. Kumor – Górowski, Gryński, Rolko, Pieńko, W. Kumor (90 Kostecki), Bocheński (87 Skrzypiec), Maciaszek.

W drużynie Jarmuty w bramce zadebiutował nowy golkiper Wilkołek i niestety ona wraz z obrońcą był sprawcą utraty pierwszego gola przez gospodarzy. W 18 minucie Podanie Wilkołka do swojego obrońcy przechwycił Bocheński i bezlitośnie wykorzystał ten prezent. W 22 minucie po składnej akcji gospodarzy na bramkę strzelał Jacek Pietrzak niestety trafił tylko w słupek. Odbitą piłkę przejęła drużyna gości i zorganizowała kontrę którą nie bez winy zawodników Jarmuty wykorzystał Frytz. W 28 minucie Kolasa świetnie podał prostopadle do wychodzącego J. Pietrzaka, który tym razem w sytuacji sam na sam nie pomylił się. I po tym golu nastąpił okres wyraźnej dominacji gospodarzy, niestety nie zdyskontowany zdobyciem kolejnej bramki a sytuacje ku temu piłkarze Jarmuty mieli bardzo dogodne. Między innymi strzał Borowicza odbił się od słupka. Po zmianie stron nadal przeważali gospodarze i kolejny raz J. Pietrzak zaliczył trafienie w słupek. W 67 minucie bramkarz Jarmuty sfaulował w polu karnym Maciaszka i sędzia podyktował dla gości rzut karny, który na bramkę zamienił Frytz. Po tym golu gospodarze nie potrafili już odpowiedzieć a goście grając rozważnie utrzymali korzystny dla nich wynik.
Limanovia Limanowa – Orkan Raba Wyżna 5:0 (1:0
Orkan: Szklarz – K. Rapta (55 Dziechciowski) Możdżeń, Skwarek, Lenart (70 K. Rapta), Teper, Skawski, Borzęcki, Pluta, Gromczak (85 Świder), Filipek ( 60 Kasiniak).
Drużyna Orkana Raba Wyżna w meczu 27 kolejki zmierzyła się na wyjeździe z liderem Limanovią Limanowa. Byli II ligowcy pokazali klasę i ograli Podhalan w stosunku 5:0. W pierwszej połowie rabianie chociaż przegrywali byli w miarę równorzędnym rywalem dla gospodarze. Bramkę jednak stracili już w 20 minucie. Po zmianie stron dominacja gospodarzy była aż nadto widoczna udokumentowana zresztą dalszymi czterema golami. Pierwszą bramkę po przerwie gospodarze zdobyli z rzutu karnego kolejną po strzale z dystansu a dwie ostatnie bramki po akcjach i strzałach z najbliższej odległości.
Huragan Waksmund – Turbacz Mszana Dolna 2:2 (1:0)
1:0 Chorążak 33,
2:0 S. Waksmundzki 67,
2:1 Dawiec 77,
2:2 Dziadoń 83.
Huragan: Byrnas – Józefczak, B. Handzel ŻK, K. Potoczak, Wróbel (77 J. Waksmundzki) – J. Mroszczak, A. Mozdyniewicz (50 Cyrwus), M. Handzel ŻK, B. Mroszczak (77 P. Mozdyniewicz) – Chorążak, S. Waksmundzki.
Turbacz: Leśniak CZK 33 – Niedojad, Szynalik, W. Dziadoń, Surowiak – Kaczor, Dawiec ŻK, K. Dziadoń, Nowakowski – Wacławik (63 Gocał), Gąsior (46 Palka).
W rozegranym przed południem meczu 27 kolejki spotkań ligi okręgowej pogodzeni już ze spadkiem piłkarze Huraganu Waksmund w kiepskim stylu zremisowali 2:2 na własnym stadionie z outsiderem rozgrywek Turbaczem Mszana Dolna.
W pierwszej połowie najważniejsza sytuacja miała miejsce w 33 min. Wtedy to bramkarz gości Leśniak poza polem karnym faulował J. Mroszczaka, za co arbiter ukarał go czerwoną kartką. Do bramki gości wszedł nominalny gracz z pola Surowiak i zaraz po tym skapitulował po pięknym strzale z rzutu wolnego Chorążaka. Grając w liczebnym osłabieniu goście wcale nie zamierzali bronić swojej bramki i w 40 min mogli wyrównać. W sytuacji sam na sam z Brynasem znalazł się Kaczor. Górą w tym starciu był jednak bramkarz Huraganu. Tuż przed przerwą, po rzucie wolnym i dośrodkowaniu w pole karne Chorążaka, w polu karnym gości zrobiło się olbrzymie zamieszanie. Piłka odbiła się od spojenia bramki Turbacza a próbujący dobijać „przewrotką” Wróbel, przestrzelił nad bramką. Druga połowa zaczęła się od ładnej akcji na lewej stronie Wróbla z B. Mroszczakiem, po której piłka dotarła do A. Mozdyniewicza, ten wbiegł w pole karne, uderzył, Surowiak źle interweniował, ale ku rozpaczy strzelającego futbolówka trafiła tylko w słupek. Kiedy w 67 min fatalny błąd W. Dziadonia wykorzystał S. Waksmundzki, wydawało się, że nic złego już w tym meczu gospodarzom stać się nie może. „Dobić” przyjezdnych powinien w 74 min B. Mroszczak, ale w sytuacji jeden na jeden z Surowiakiem trafił wprost w niego. To momentalnie się zemściło. W 77 min przyjezdni „złapali” kontakt po kontrataku sfinalizowanym przez Dawieca, a w 82 min zrehabilitował się W. Dziadoń, doprowadzając do remisu, po świetnej indywidualnej akcji, w której przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, mijając po kolei zawodników Huraganu.
XXVII kolejka:
Łosoś – Korzenna 1:1,
Ogiwo – Olimpia 6:1,
Sokół – Gród 3:1,
Płomień – Kobylanka 3:1,
Orkan Sz. - Ujanowice 2:1.
|
LP |
DRUŻYNA |
MECZE |
PUNKTY |
BRAMKI |
|---|---|---|---|---|
|
1 |
Limanovia Limanowa |
26 |
69 |
70-12 |
|
2 |
Sokół Słopnice |
27 |
61 |
66-28 |
|
3 |
Orkan Szczyrzyc |
26 |
57 |
61-30 |
|
4 |
Orkan Raba Wyżna |
27 |
48 |
67-55 |
|
5 |
AKS Ujanowice |
26 |
45 |
50-38 |
|
6 |
Helena Nowy Sącz |
27 |
39 |
44-38 |
|
7 |
Gród Podegrodzie |
26 |
38 |
38-34 |
|
8 |
Olimpia Pisarzowa |
27 |
36 |
44-56 |
|
9 |
Płomień Limanowa |
37 |
36 |
45-53 |
|
10 |
Jarmuta Szczawnica |
27 |
34 |
43-52 |
|
11 |
Łosoś Łososina Dolna |
27 |
31 |
46-53 |
|
12 |
Ogniwo Piwniczna |
27 |
28 |
50-63 |
|
13 |
Huragan Waksmund |
27 |
26 |
28-47 |
|
14 |
ULKS Korzenna |
26 |
24 |
28-47 |
|
15 |
LKS Kobylanka |
26 |
23 |
34-63 |
|
16 |
Turbacz Maszan Dolna |
25 |
10 |
19-64 |
Tekst Ryb
Zdjęcia Jarmuta: Wojtek (Rzusto)










