26.03.2016 | Czytano: 1225

IV liga: Wiosenny falstart?

Dziś swoją pierwszą kolejkę spotkań w rundzie wiosennej sezonu 2015/2016 rozegrała IV liga. Z czterech podhalańskich zespołów występujących w tych rozgrywkach tylko Lubań Maniowy uzyskał trzy punkty.

Polan Żabno – Lubań Maniowy 3:6 (1:0)
Bramki dla Lubania: Karkula 3, Basisty dwie, Kurnyta.

Lubań: Świerad – Migacz (46 Ostachowski), Górecki, Czubiak, Gołdyn – Nowak, Kołodziej (70 Jandura), Karkula, M. Firek (83 Kopytko) – Basisty (80 Kasica), Kurnyta.

- Pierwsza połowa jeszcze nerwowa w naszym wykonaniu, co na pewno wynikało z tego, że to był pierwszy nasz mecz po zimowej przerwie. W przerwie troszkę sobie pokrzyczeliśmy w szatni i to dało efekty. Zaczęliśmy grać z polotem i co najważniejsze byliśmy skuteczni. Cieszy sześć zdobytych goli, zwłaszcza że nie grało się łatwo na mokrej, przesiąkniętej murawie. Szkoda z kolei trzech gol straconych. To zdecydowanie za dużo – ocenił trener Lubania, Łukasz Biernacki.


Glinik Gorlice – LKS Szaflary 4:0 (0:0)
Szaflary: Bujak CZK 49 – Joniak (50 Nykaza) , Strama (74 Hajnos), D. Antolak, Bierówka (86 Bielański) – Gogolak (68 Dudzik ŻK), F. Kamiński, Jarząbek, R. Antolak – Baboń, Maciaś.

- Wynik gorszy niż gra. Do przerwy byliśmy drużyną dyktującą warunki na boisku. Nasza gra wyglądała naprawdę fajnie. Mieliśmy dwie naprawdę dobre okazję by zdobyć bramkę. Po czerwonej kartce naszego bramkarza nasza gra zrobiła się nerwowa. Co prawda zdobyliśmy gola, ale sędzia dopatrzył się spalonego. Od 70 min odkryliśmy się, co przeciwnik w końcówce meczu wykorzystał. Szkoda porażki, ale chwała chłopakom za walkę do końca. Nie załamujemy się. Walczymy dalej – podkreśla trener Szaflar, Stanisław Budzyk.


Bocheński KS – Watra Białka Tatrzańska 4:3 (1:1)
Bramki dla Watry: Zagata, Kuchta, Remiasz

Watra: Majerczyk – Stopka (75 Rabiański), Bartos, Remiasz, Kowalczyk (88 Piszczek) – Kuchta, Petrus, Zagata, Dudek – Basic (20 Bochnak), Lichacz.

- Powinniśmy to spotkanie wygrać i to różnicą co najmniej dwóch, trzech bramek. Zmarnowaliśmy mnóstwo sytuacji. Szczęście też nam nie sprzyjało. Gospodarzy dwukrotnie ratował słupek. Oni zaś stworzyli sześć sytuacji, wykorzystali cztery. Tylko pozazdrościć takiej skuteczności – ocenił trener Watry, Mirosław Kalita.


Sokół Borzęcin – KS Zakopane 4:0 (4:0)
KS: Dziedzic – Guziak, Nowobilski, Gubała (60 Witoń), Bibro (46 Pawlik) – Gąsienica Bednarz, Kuz, Drabik, Kurnyta (85 Pawlikowski) – Czubernat (84 Ogiela), Król.

/Opr. mlz

Komentarze







reklama