29.08.2009 | Czytano: 1484

VI liga: Derby dla Watry(+zdjecia)

Zakopiańskim piłkarzom przyszło grać derbowe spotkania w odstępie trzech dni. Po remisie w środę z Porońcem lider z Zakopanego został pokonany w Białce Tatrzańskie 3-1. Mecz miał zdecydowanie dwa oblicza. W pierwszej połowie dominowała Watra nie tylko pod względem wyniku, ale także walorami czysto piłkarskimi.

Zakopiańczycy wyszli na mecz nastawieni wybitnie defensywnie z jednym wysuniętym napastnikiem Mateuszem Kłosowskim. Ten młody piłkarz stwarzał wiele kłopotów białczyńskiej defensywie, ale niewiele mógł zdziałać w pojedynkę. Gospodarze mając trochę spokoju w tyłach atakowali pierwszej odsłonie spotkania nieustannie. Po kilku niedokładnych dograniach piłki w pole karne w Watra w 12 minucie wykonywała rzut wolny. Grający trener Watry Stanisław Strama w zasadzie wrzucił piłkę na przedpole zakopiańczyków. Do futbolówki wystartował Janasik i musnął piłkę głową, która wpadła w dalszy róg bramki Hajovskiego. Kolejne minuty spotkania mijały przy znacznej przewadze techniczno taktycznej piłkarzy z Białki Tatrzańskiej, ale gole nie padały. Zakopiańczycy tylko się bronili a jeżeli już mieli jakąś okazję to z błędu lub przypadku. Dopiero w 40 minucie Watra wyprowadziła świetnie zorganizowaną kontrę. W środku pola Łojek zagrał na prawe skrzydło do Kuchty. Tym razem centra pomocnika Watry był i mocna i celna. Doszedł do niej Remiasz rzucił się do piłki i uderzając futbolówkę głową ulokował ją w rogu bramki. Kilka minut później po rozegraniu piłki tym razem na lewym skrzydle futbolówkę na 30 metrze przejął Maciaś, zszedł z nią do środka uderzył potężnie i Hajovsky tylko wzrokiem odprowadził piłkę, do siatki. Na drugą połowę w obu drużynach doszło do dwu zmian. W Watrze pojawili się czołowi piłkarze tego zespołu grający prezes Andrzej Rabiański i Marcin Król. O dziwo wcale nie wzmocniło to siły miejscowej drużyny, bo i goście zagrali drugą połowę zdecydowanie lepiej. Bez strachu, operowali piłką i nawet dość szybko zdobyli gola. W zamieszaniu podbramkowym Trutego pokonał Kłosowski. W drugich 45 minutach mecz się wyrównał a po czerwonej kartce dla Marcin Króla przewagę zdobyli zakopiańczycy, jednak nie zdyskontowali jej kolejnymi golami i derby zakończyły się wygraną Watry.

Watra Białka Tatrzańska – KS Zakopane 3-1 (3-0)
1-0 Janasik 12,
2-0 Remiasz 42,
3-0 Maciaś 45
3-1 Kłosowski.

Sędziował: Jacek Alibożek z Gorlic.
Żółte kartki: Janasik – Piekarczyk, Leniewicz.
Czerwona kartka: M. Król 74 za kopnięcie przeciwnika bez piłki.
Widzów 150.

Watra: Truty – Kubicki, P. Rabiański (46 Garcarz), Strama, Łojek, Kuchta, P. Dziubasik, Janasik, Handzel (46 A. Rabiański), Maciaś, Remiasz.
Zakopane: Hajovsky – Pękala, Piguła, Krzystyniak, Piekarczyk, Lasak, Babicz (46 Janiszeski 79 Stanek), Leniewicz, Frasunek, A. Król (46 Dudziak), Kłosowski.

Tekst Ryb
Zdjęcia Mateusz Leśniowski


Komentarze







reklama