03.08.2015 | Czytano: 800

Olbrzymia kraksa

Włoch Matteo Pelucchi z ekipy IAM Cycling wygrał w Dąbrowie Górniczej drugi etap wyścigu kolarskiego Tour de Pologne. Wyprzedził wielkiego faworyta Niemca Marcela Kittela (Giant), który jednak zachował koszulkę lidera. Tuż przed metą doszło do olbrzymiej kraksy, w której nie uczestniczyło tylko kilkunastu kolarzy.

Etap prowadził z Częstochowy do Dąbrowy Górniczej i kończył się pięcioma rundami po 10 km na ulicach tej drugiej miejscowości. Ucieczkę zaraz po starcie zawiązali Adrian Kurek (CCC Sprandi), Kamil Gradek (Polska), Marcus Burghardt (BMC), Martinj Keizer (LottoNL-Jumbo) i Sander Armee (Lotto-Soudal). Jednak wspomniana piątka najpierw się rozsypała, a potem została doścignięta na trzeciej rundzie w Dąbrowie Górniczej.

Doszło do finiszu z grupy, a w zasadzie małej grupki. Wszystko to spowodowane było gigantyczną kraksą na około 150 metrów przed metę. Tylko kilkunastu kolarzy nie wzięło w niej udziału. Jeden z kolarzy Lapmre potrącił Caleba Ewana, a ten runął na ziemię, przewracając kilkunastu innych zawodników. Upadł także Michał Kwiatkowski, ale mistrz świata dotarł do mety na 28 miejscu, będąc najlepszym z Polaków (bez straty, gdyż kraksa wydarzyła się w strefie neutralizacji).

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama