Wyścig wjechał w góry. Etapy są coraz cięższe, ale na szczęście temperatury zmalały. Polka w górskich warunkach czuje się jak ryba w wodzie. Wczoraj ba czwarta, dzisiaj piata. Mimo małego kryzysu na trasie, siły odzyskała w najważniejszym momencie, gdy poszła akcja 19 kolarek. Zabrała się z nią na ostatnim podjeździe.
Szósty etap liczy 102 km, był usłany stromymi podjazdami i karkołomnymi zjazdami. To na tych fragmentach trasy rozstrzygały się losy etapu, który wiódł z Tresivio do Morbegno.
Tuż po starcie do przodu ruszyła piątka zawodniczek – wspomniana triumfatorka oraz Alice Maria Arzuffi (Inpa Sottoli Giusfredi) Elena Berlato (Ale Cipollini), Lizzie Armitstead (Boels Dolmans) i Shara Gillow (Rabo Liv). Grupka utrzymywała około 20 sekund przewagi nad peletonem i między sobą rozegrała pierwszą górską premię, którą wygrała Arzuffi. Na zjazdach do czołówki dołączyła Sharon Laws (Bigla) i szóstka zawodniczek powiększyła przewagę do minuty i 40 sekund.
U podnóża wzniesienia Sondrio pomiędzy czołówką, a peletonem znajdowała się Roxane Knetemann (Rabo Liv), która miała minutę przewagi nad główną grupą i około minuty i 30 sekund straty do liderek. Knetemann dogoniła uciekającą grupę na zjeździe z drugiej górskiej premii, gdzie atakowała m. in. Ashleigh Moolman. Po przyspieszeniu reprezentantki RPA w czołówce zostało tylko kilka zawodniczek, a problemy z utrzymaniem tempa miała Katarzyna Niewiadoma.
30 kilometrów przed metą w Morbegno ucieczka została doścignięta i walka o wygranie etapu rozpoczynała się na nowo. U podnóża Civo na czele znajdowała się 19 – osobowa grupa, ale na podjazdach zaczęła się rwać. Na czele znalazła się dwójka Moolman – Longo Borgini, a w głównej grupie jechała Katarzyna Niewiadoma, Pauline Ferrand – Prevot i liderka klasyfikacji generalnej Megan Guarnier oraz Lucinda Brand, Roxanne Knetemann, Shara Gilow, Anna van der Breggen Elizabeth Armitstead, Evelyn Stevens Mara Abbott, Mayuko Hagiwara, Ashleigh Moolman, Sharon Laws, Flavia Oliveira, Elena Berlato, Sabrina Stultiens i Alice Maria Arzuffi.
Prowadząca dwójka została dogoniona i wówczas zaatakowała Mayuko Hagiwara. Japonka wyrabiała sobie sporą przewagę nad grupą. Tuż przed szczytem podjazdu miała już 2 minuty przewagi.
Coraz lepiej jechała Niewiadoma, która linię górskiej premii przejechała na czwartym miejscu. Japonka na początku zjazdu miała już jednak niewiele ponad minutę przewagi, która z każdym kilometrem malała. 4 kilometry przewaga wynosiła 25 sekund nad grupą pościgową. Hagiwara utrzymała przodownictwo i samotnie minęła linie mety.
Wyniki 6 etapu
1. Mayuko Hagiwara (Japonia; Wiggle Honda) – 3:12:26
2. Megan Guarnier ( USA; Boels Dolmans) - +24
3. Ashleigh Moolmanpasio ( RPA; Bigla)- +24
5. Katarzyna Niewiadoma - +24
32. Małgorzata Jasińska - +11:38
48. Eugenia Bujak - +15:15
66. Ewelina Szybiak - + 29:14
67. Katarzyna Pawłowska - + 29:14
Klasyfikacja generalna po 6 etapach
1. Megan Guarnier (Boels Dolmans) – 18:22:51
2. Anna Van der Breggen (Rabo Liv) - +11.
3. Ashleigh Moolman (Bigla Pro) - +12
6. Katarzyna Niewiadoma - + 30 sek.
26. Małgorzata Jasińska - + 14:17
33. Eugenia Bujak - + 17:04
60. Ewelina Szybiak - + 42:42
62. Katarzyna Pawłowska - + 44:14
Stefan Leśniowski
Zdjęcie Facebook Giro Rosa Cycling Race










