Miłe wieści dotarły z siatkarskich parkietów. Spotkanie polskich siatkarzy z Serbami przejdzie do historii jako wielki powrót i przejście z piekła do nieba w przeciągu trzech setów. Mecz, w którym byliśmy już skazani na porażkę (przegrywaliśmy 0:2), udało się wygrać w efektownym stylu 3:2 (13:25, 21:25, 25:15, 25:23, 15:9). W ten sposób biało-czerwoni sięgnęli po trzecie zwycięstwo na IE, trzecie… po tie-breaku. Na swoim koncie Polacy mają w tym momencie 6 punktów i zajmują… 1. miejsce w tabeli grupowej. Co prawda Francja i Turcja mają o „oczko” więcej, ale – według zasad Igrzysk Europejskich – w pierwszej kolejności liczy się liczba zwycięstw.
Polskie siatkarki wygrały z Włoszkami 3:0 (25:17, 25:18, 25:23). Dzięki temu triumfowi podopieczne Jacka Nawrockiego zapewniły sobie grę w ćwierćfinale.
Wiele emocji z samego rana dostarczyły nam nasze panie strzelające w karabinie w trzech postawach. Paula Wrońska i Agnieszka Nagay przez większą część kwalifikacji plasowały się w okolicach czołowej ósemki, jednak w końcówce zaprzepaściły swoje szanse na finał. Wrońska była czternasta (577 pkt.), a Nagay dziewiętnasta (576 pkt.). Do awansu lepszej z Polek zabrakło zaledwie dwóch punktów.
Tylko Adrianie Żurańskiej udało się wygrać pierwszy mecz i awansować do 1/16 turnieju indywidualnego łuczniczek. Z rywalizacją pożegnały się już Wioleta Myszor i Natalia Leśniak.
Maciej Kosiak i Maciej Rudol awansowali do 1/8 finału turnieju siatkarzy plażowych. Biało-czerwoni w dramatycznych okolicznościach pokonali austriacki duet Eglseer/Mullner i o ćwierćfinał zmierzą się z ich rodakami Tobiasem Winterem i Peterem Petutschingiem.
Pięściarska Sandra Drabik (51 kg), wygrywając jako pierwsza w historii reprezentantka Polski bój w tym nowym turnieju mistrzowskim.
Bartłomiej Hes i Łukasz Tomaszewski awansowali do finału skoków synchronicznych. Polacy w rundzie kwalifikacyjnej uzyskali czwartą notę.
Stefan Leśniowski










